Szybki numerek w kuchni

Przeczytano: 1 582 razy
Szybki numerek w kuchni

Szybki numerek w kuchniTydzień temu podczas przerwy w pracy czytałem krótkie opowiadanie o tym jak gość pieprzył żonę w trójkącie z jej kolegą z pracy. Byłem potem tak napalony, że idąc ulicą bałem się, że spuszczę się w spodnie. Jakbym miał 17 lat. Nie miałem erekcji, ale mój kutas był tak wrażliwy, że czułem się jakby przechodził przez niego prąd. Wiem może i brzmi to głupio, ale nie jestem jakimś pisarzem i opisuje tylko to co czułem bez koloryzowania czy jakiś ekstra bzdetów.

Po powrocie do domu zobaczyłem, że moja dziewczyna (Marzena) przygotowywała obiad. Zdjąłem buty umyłem ręce i poszedłem do kuchni. Na moje szczęście ręce miała brudne od tarkowania buraczków i nie mogła niczego dotykać. Stanąłem za nią pocałowałem w szyje i objąłem od tyłu łapiąc ją za piersi. Jak zwykle nie miała stanika. Nie cierpi ich i zakładała tylko jak musi np. do pracy.

Odwróciła się do mnie uśmiechnęła i powiedziała:
– Cześć kochanie.
Przycisnąłem ją mocniej do siebie napierając miękkim chujkiem do jej jędrnej dupci. Moja pała stwardniała od razu. Wyczuła to. Odwróciła się ponownie i powiedziała:
– Przestań, nie teraz, nie widzisz że jestem zajęta.
– Widzę – odpowiedziałem – I jesteś bezbronna, podnieca mnie to. Poza tym wiesz jak działa mnie Twoja dupcia.
Muszę przyznać że moim fetyszem są w pierwszej kolejności sexowne dupeczki potem twarz, cycki i cała reszta.
– Co Ci jest? – spytała.
– Nic po prostu jestem tak napalony że zaraz spuszczę się w spodnie. Roześmiała się. To tylko zachęciło mnie do dalszej akcji.
– Rób co robisz – powiedziałem pieszcząc jej jędrne piersi – Nie przestawaj i nie zwracaj na mnie uwagi.

Ściągnąłem jej spodnie razem z majtkami. Marzena stała w skarpetkach i koszulce AC/DC. Kucnąłem za nią.
– Wypnij dupcie – powiedziałem. Złapałem ją za pośladki, rozszerzyłem i napierając nosem w sam środek zacząłem od tyłu lizać cipkę. Szybko się podnieciła. Zaczęła ciężko oddychać i jęczeć. Uwielbiałem jak głośno jęczała. Sama zaczęła rytmicznie ruszać biodrami w przód i w tył tak, że ruchałem ją w dupę nosem nie przerywając lizanka. Uwielbiam jej smak i zapach. Po jakiś 5 minutach jak była już mocno podniecona wstałem, odwróciłem ją przodem do siebie i zdjąłem z niej koszulkę. Sam rozebrałem się w jakieś 3 sekundy. Mój kutas sterczał twardo aż żyły na nim pulsowały. Ręce miała cały czas fioletowe od buraków.

– Pieść swoje cycki wiesz że to mnie podnieca – powiedziałem. Ścisnęła sutki dwoma palcami pieszcząc jednocześnie całe piersi. Były całe umalowane na fioletowo. Posadziłem ją na blacie kuchni i wsadziłem swojego twardego chuja w jej mokrą i gorącą rozkosz. Pierdoliliśmy się tak szybko i ostro jak byśmy nie uprawiali seksu od roku.
– Dobrze ci suko? – uwielbiała „dirty talk”, to działało na nią jak katalizator. – Jak będziesz grzeczna to wyrucham cię w dupę. Liż swoje cycki – rozkazałem. Ścisnęła swoje sutki drażniąc je koniuszkiem języka. Wyglądała bardzo perwersyjnie.
– Uwielbiam jak jesteś taką napaloną, zboczoną suką – powiedziałem czując jak dochodzi. Zaczęła się trząść, wiedziałem, że jest blisko.
– Fuck me, nie przestawaj.

Złapałem ją za podbródek i wsadziłem język w usta. Zaczęła go rytmicznie ssać jak by mi obciągała.
W końcu doszła, dłużej bym nie wstrzymał. Wbiła swoje palce w moje barki i zaczęła się drzeć. Zawsze się wydzierała podczas orgazmu. Nawet jak pieprzyliśmy się najebani po raz pierwszy o trzeciej nad ranem w domu moich rodziców, którzy spali za ścianą. Musiałem jej zakrywać usta jak bym ją dusił.

Przestała piszczeć, uścisk zelżał.
– Teraz moja kolej, na kolana – powiedziałem. – Wystaw język, pieść moje jaja i wydój mojego chuja.
Spuściłem się prosto w same usta. Sperma kapała na jej cycki po wystającym języku. Byliśmy spoceni i ujebani na fioletowo.