Rodzinne zabawy

Przeczytano: 1 675 razy
Rodzinne zabawy

Rodzinne zabawyJuż od kilku dni niecierpliwie oczekiwałem na przyjazd Radka. Kiedy w końcu dotarł, musiałem jeszcze poczekać aż zje jakiś posiłek i pogada z moimi rodzicami, zanim w końcu poszliśmy do mnie do pokoju.
– Masz? – spytałem podekscytowany, kiedy znaleźliśmy się już u mnie.
– Co? – odparł szczerze zdziwiony.
Przestraszyłem się, że zapomniał, co obiecał przywieźć.
– No jak co, gazetki!
– Aaa – roześmiał się, patrząc na mnie rozbawiony. – Mam, spoko, daj mi się rozpakować.
Zrobiło mi się trochę głupio, że pierwsze o co spytałem kuzyna widząc go po tak długim czasie, to czy przywiózł to co obiecał, tak jakby nie obchodziło mnie nic oprócz jego sprośnych pisemek.

Radek był o rok starszy ode mnie. Mieszkał w mieście, jakieś dwie godziny pociągiem od nas. Przyjeżdżał kilka razy do roku – w wakacje, ferie, czasem na jakiś długi weekend. Odkąd pamiętam, jego rodzice go do nas przywozili, żeby spędził trochę czasu na wsi, i już jako małe dzieci się zaprzyjaźniliśmy. Tak zostało, Radek wciąż mnie odwiedzał, tyle że teraz przyjeżdżał sam pociągiem. Palił po kryjomu papierosy, pił alkohol i kupował sobie gazetki dla dorosłych.

Poprzednim razem był u nas w ferie. Pokazał mi wtedy swoje pisemka, których posiadał całkiem sporą kolekcję, jedno z nich nawet mi podarował. Zafascynowały mnie te wszystkie zdjęcia nagich kobiet, pierwszy raz miałem okazję takie coś zobaczyć. Radek powiedział wtedy, że następnym razem przywiezie jeszcze więcej gazetek, dlatego właśnie tak bardzo na niego czekałem. Wszystkie panie z numeru, który zostawił mi poprzednio, znałem już na pamięć i perspektywa zobaczenia nowych kobiecych ciał już od jakiegoś czasu wypełniała moje myśli.

Usiadłem przy biurku, a Radek zaczął się rozpakowywać. Po chwili położył przede mną jedno z pisemek, z którego okładki patrzyła na mnie śliczna, naga dziewczyna z olbrzymimi piersiami.
– Najpierw obejrzymy to, jeden z najlepszych numerów – powiedział Radek, a obok tego „najlepszego” położył stosik innych pism.
Od razu otworzyłem gazetkę i z zapartym tchem zacząłem przerzucać kartki, kiedy Radek dalej się rozpakowywał. Po chwili przysunął sobie taboret i usiadł koło mnie, by przyłączyć się do oglądania. Na nim gołe baby nie robiły tak dużego wrażenia, znał je przecież już dobrze, ale mnie po chwili zaczęło tak uwierać w gaciach, że musiałem udać się do łazienki w poszukiwaniu odrobiny samotności. Miałem ochotę zamknąć się sam na sam z nową gazetką, ale głupio było mi ją brać. Kuzyn jednak dobrze wiedział, co mi chodzi po głowie, bo kiedy tylko wstałem i powiedziałem, że muszę się załatwić, zamknął swoje pisemko i podał mi je.
– Masz, weź ze sobą – powiedział, uśmiechając się porozumiewawczo.
Wziąłem speszony i poszedłem. Spuściłem się nawet nie zdążywszy otworzyć gazety, wystarczyła mi sama okładka. Wróciłem do pokoju i na razie zrobiłem sobie przerwę, ale wcale nie czułem się zaspokojony. Ciągle myślałem o nagich paniach, które jeszcze na mnie czekają, i już cieszyłem się na myśl o kolejnym trzepaniu.

Od przyjazdu Radka przestało być nudno. Nie tylko ze względu na jego gazetki, on po prostu umiał ciekawie zorganizować czas, zawsze mieliśmy razem co robić. To podkradaliśmy wino z piwnicy, by spożyć je gdzieś na łące z dala od domu, to chodziliśmy zapalić papierosa, graliśmy w karty, oglądaliśmy gołe baby… Musieliśmy tylko uważać na moją wkurzającą siostrę, która nigdy nie miała nic do roboty i zawsze chciała wszędzie z nami łazić. Nie chcieliśmy jej brać, bo przy niej picie, palenie i gazetki odpadały – zaraz poleciałaby donieść rodzicom. Od zawsze robiła wszystko, żeby zrobić mi na złość, jak na przykład kiedyś przyłapała mnie na oglądaniu pozostawionej mi przez kuzyna gazety z gołymi babami, to zaraz powiedziała o tym mamie i tacie, a ja miałem problemy. Na szczęście mieliśmy z Radkiem już rozeznane różne fajne miejsca, w których nie mogła nas znaleźć. Całe dnie spędzaliśmy poza domem, dni były ciepłe, wakacje mijały bardzo przyjemnie.

Pewnej soboty rodzice jak co tydzień pojechali do swoich znajomych. Zawsze wracali wtedy późno, mieliśmy więc luz, czego nie omieszkaliśmy wykorzystać. Przynieśliśmy sobie dwie butelki wina i popijając beztrosko, zaczęliśmy grać w karty. Kiedy nam się znudziło, Radek wyciągnął swoje pisemka. Oglądaliśmy jedno po drugim, strona po stronie, dokładnie analizując wszystkie damskie ciałka. Z każdą minutą byłem coraz mocniej podniecony, podobnie zresztą jak Radek, który dostał wypieków na twarzy i szybko oddychał. Początkowo rozmawialiśmy na temat oglądanych pań, potem przestaliśmy wymieniać spostrzeżenia i pochłanialiśmy fotografie w milczeniu. Zupełnie przeniosłem się w świat erotyki i zatraciłem poczucie rzeczywistości, wino szumiało mi w głowie i nawet nie słyszałem zbliżających się kroków. Po prostu nagle z zafascynowania wyrwało mnie skrzypnięcie otwieranych drzwi i aż się wzdrygnąłem ze strachu. Odruchowo cofnąłem rękę z krocza, ale i tak było już za późno. W pokoju znalazła się moja siostra, która jak zwykle weszła bez pukania.
– Dominika! – krzyknąłem na nią ze złością, ale sam słyszałem w swoim głosie strach, którego nie mogłem ukryć.
Radek nieporadnie zaczął zamykać porozrzucane gazetki, próbując je sobą zasłonić.
– O ja! – zawołała rozradowana Dominika – Oglądacie gołe baby!
Widać było, jak ją cieszy przyłapanie nas na gorącym uczynku.
– I wino pijecie! Powiem wszystko dla mamy! – ekscytowała się.
– Oj młoda, spokojnie – powiedział Radek. – Nic się przecież nie dzieje.
– Aha, nic, no jasne.
– Chodź tu, siadaj, możesz pooglądać z nami – zaproponował Radek. – Masz, chcesz wina spróbować?
Dominice zaświeciły się oczy. Poczułem nadzieję – jeśli ona też by się napiła, to nie mogłaby już na nas skarżyć. Chwilkę się zastanowiła, pewnie kalkulując, czy lepiej będzie do nas dołączyć, czy na nas donieść.
– Chcę – zdecydowała się i wzięła od Radka butelkę.
Pociągnęła parę dużych łyków i zadowolona z siebie usiadła na podłodze naprzeciwko nas.
– A czemu od razu mnie nie zaprosiliście? – zapytała.
– Nie wiedzieliśmy, że chcesz – bąknął Radek.
– Ta, nie wiedzieliście, akurat. Nigdy mnie nigdzie nie chcecie.
Znowu się napiła.
– Dobra, daj mi już to wino, za młoda jesteś żeby tyle pić – powiedział Radek.
– Sam jesteś za młody! – oburzyła się.
– Czemu ty taka wkurzająca jesteś? – spytałem ją.
– Albo mogę się napić tak jak wy, albo wszystko powiem!
Już sam jej głos mnie denerwował, nie miałem w ogóle ochoty na jej irytujące towarzystwo, no ale innego wyboru nie było.
– Spoko, pij – Radek też dał za wygraną.
– No to pokażcie, co wy tam oglądacie – rzekła, z zaciekawieniem przysuwając do siebie jedną z gazetek.
Otworzyła i przerzuciła parę kartek.
– Ale zboczki, gołe cyce i cipy oglądają… – mówiła pod nosem, oglądając kolejne strony.
Radek przysunął się do niej i przyłączył się do oglądania. Ja także zaraz dołączyłem. Ciągle jeszcze drżały mi ręce, nie mogłem się uspokoić po tym nagłym najściu przez siostrę.





Przez jakiś czas we trójkę oglądaliśmy roznegliżowane panie, podając sobie na zmianę wino, ale ja czułem się bardziej zażenowany tą sytuacją niż nakręcony. Radka za to nie krępowała obecność Dominiki. W pewnym momencie szturchnął mnie łokciem, wskazał na jedno ze zdjęć i szepnął:
– Ty, kuzyn, ta jest dobra, co?
– Mhm – burknąłem.
– Wielkie ma te cycki – wtrąciła się Dominika.
– Tobie to nigdy takie nie wyrosną – dociąłem jej.
Obydwaj z kuzynem popatrzyliśmy na klatkę piersiową Dominiki i zaśmialiśmy się. Na koszulce jej piżamy nie zarysowywał się nawet najmniejszy ślad biustu.
– A skąd ty niby wiesz?! – zdenerwowała się.
– Bo nawet ci jeszcze nie zaczęły rosnąć.
– Właśnie że mi rosną!
– Coś nie widać.
– Mam luźną piżamę – powiedziała i przygładziła na piersiach swoją zieloną koszulkę, żeby uwidocznić, iż coś tam jednak ma.
Na materiale zarysowały się sutki, ale same cycki prawie w ogóle się nie uwypukliły.
– Widzicie? – spytała.
– Nie – odparłem.
– No to sobie dotknijcie – rozdrażniła się.
Radek położył dłoń w miejscu, gdzie zarysowywała się brodawka jej piersi i chwilę pomacał.
– Coś tam może masz – stwierdził. – zresztą nie wiem… – zamyślił się.
Złapałem za drugiego cycka i wyczułem jego miękkość, ale wolałem dokuczyć siostrze.
– Nic – powiedziałem. – No nie Radek? Zero cycków.
– Musiałbym zobaczyć bez koszulki, żeby stwierdzić – rzekł kuzyn, oblizując wargi. – Bo tak to nic nie widać.

Dominika wzruszyła z irytacją ramionami, chwyciła oburącz dolny brzeg piżamki i zadarła koszulkę pod samą szyję, wystawiając nam swoje piersi. Były drobniutkie, ale jednak je miała. Do tej pory wydawało mi się, że jej klatka piersiowa nie różni się od na przykład mojej czy Radka, bo w ubraniu była płaska, ale okazało się że wcale nie jest. Była taka naturalnie dziewczęca, z trochę nieproporcjonalnymi, dojrzewającymi brodawkami, że całkiem miło się patrzyło. Radek złapał jeden z obnażonych cycków i ściskając go badawczo, stwierdził:
– No masz cycki, rzeczywiście – posmyrał z zainteresowaniem sutek. – Całkiem fajne, tylko takie malutkie…
Zdziwiło mnie, że aż tak mi buzuje w jajach od widoku piersi mojej siostry. Przecież panie z gazetek miały nieporównywalnie większe. Naszła mnie nawet ochota, żeby też ją dotknąć, ale zanim się zdecydowałem, opuściła koszulkę.
– Masz, młoda, napij się jeszcze. – Radek dał jej znowu butelkę z winem.
Położył dłoń na jej nagim udzie zaczął je gładzić, podczas gdy ona piła. Miała na sobie króciutkie spodenki od piżamy. Radek oglądał dalej gazetkę, w pewnym momencie wskazał na którąś z pań i powiedział:
– Ta ma świetną muszelkę.
Podjechał dłonią tak wysoko po udzie Dominiki, że jego palec wsunął się w nogawkę jej spodenek.
– A ty młoda fajną masz cipkę? – zwrócił się do niej.
– Nie wiem… – zarumieniła się.
Chwycił nogawkę spodenek siedzącej po turecku Dominiki i bez ogródek odciągnął ich krok na bok, odsłaniając różowe łono. Przyjrzał się podekscytowany i pogładził wierzchem dłoni nagą cipkę.
– Fajna, fajna… – wyszeptał.
– Dzięki – bąknęła zmieszana. – A może teraz ty pokaż fiuta?

Radek, sapiąc coraz głośniej, bez namysłu rozpiął swój rozporek i wystawił na wierzch sterczącego penisa.
– Dotknij sobie – zaproponował mojej siostrze, która przyglądała mu się zaciekawiona.
Złapała go całą dłonią za trzon i przesunęła po nim badawczo ręką. Radek miał rozchylone usta i zmrużone oczy.
– Chcesz, żebym się cały rozebrał? – spytał i nie czekając na odpowiedź dodał: – Ale ty też się cała rozbierzesz… Okej?
– Przestań, nie przy nim – burknęła półgłosem Dominika, wskazując mnie ruchem głowy.
Radek odwrócił się do mnie.
– Kuzyn, idź sobie na chwilę – powiedział. – Proszę cię… – dodał, widząc, że nie reaguje.
Serce łomotało mi mocno i czułem dziwną ekscytację. Nie mogłem wydusić słowa i jakoś wcale nie miałem teraz ochoty opuszczać pomieszczenia. To był przecież mój własny pokój, a oni mnie z niego wyganiali. Radek zaczął szybko zbierać porozrzucane po podłodze gazetki, a gdy zebrał je w stosik, drżącą ręką podał mi je wszystkie i powiedział:
– Masz, weź i idź z nimi do klopa – mrugnął porozumiewawczo okiem. – Oddam ci je wszystkie na zawsze, tylko teraz wyjdź…
Wziąłem stosik gazetek, wstałem i bez słowa wyszedłem. Niespodziewanie stałem się właścicielem sporej kolekcji pornoli, normalnie pewnie skakałbym z radości, ale teraz jakoś nawet o nich nie myślałem. Zamknąwszy za sobą drzwi, odłożyłem gazetki obok na podłogę i przyłożyłem oko do dziurki od klucza. Wkurzyłem się, że Dominika stała zbytnio z boku i nie mogłem jej zobaczyć. Widziałem tylko stojącego bokiem Radka, który rozbierał się szybko, po chwili dostrzegłem też upadającą przed nim piżamkę Dominiki.
– Daj dotknąć – usłyszałem jego szept i zobaczyłem jak wyciąga przed siebie rękę, zapewne żeby złapać moją siostrę za cycek.
Na jego wyprężonym przyrodzeniu po chwili zauważyłem dłoń Dominiki. Wyciągnięte do przodu ramiona kuzyna poruszały się powoli w górę i w dół, domyślałem się że obmacuje ciało Dominiki, wyobrażając to sobie zacząłem masować się po spodniach. Słychać było nawet nerwowy oddech mojej siostry. W pewnym momencie obrócili się tak, że zobaczyłem Dominikę stojącą tyłem do drzwi, widziałem jej nagie pośladki. Od razu spuściłem się w majtki. Jeszcze chwilę ich poobserwowałem, po czym wziąłem z podłogi swoje gazetki i poszedłem do łazienki.

Od tamtego dnia Radek z Dominiką codziennie znikali na jakiś czas gdzieś poza domem, albo zamykali się razem w pokoju mojej siostry. Tam nie dało się ich podejrzeć, ale można było posłuchać ich głosów przez drzwi. Jak akurat nic nie stało na przeszkodzie, to stawałem wtedy pod pokojem Dominiki i onanizowałem się. Ciągle myślałem o swojej siostrze, coraz bardziej mnie podniecała, nawet kiedy oglądałem swoje gazetki, to próbowałem sobie wyobrażać, że te panie są Dominiką. Bardziej jednak kręciło mnie wyjmowanie z miski na brudną bieliznę noszonych majteczek i staników siostry, dotykanie ich i wąchanie podczas zabawiania się kutasem.

loading…



Pewnego dnia, słysząc ciche pojękiwania z pokoju Dominiki, kiedy była tam z Radkiem, nie wytrzymałem i zwyczajnie tam wszedłem. Zastałem siostrę siedzącą nago z rozłożonymi nogami i opartą o ścianę, podczas gdy kuzyn grzebał palcem w jej cipce. Widząc mnie obydwoje podskoczyli nerwowo, Radek cofnął dłoń a ona zakryła ramieniem piersi i złączyła nogi. Spokojnie zamknąłem za sobą drzwi, podszedłem do nich i ukucnąłem koło zakłopotanej siostry. Bez słowa zacząłem obmacywać jej ciało.
– No weź, co ty robisz głupku?! – zdenerwowała się i odepchnęła moje ręce.
Dłonie mi się trzęsły z nadmiaru wrażeń, pierwszy raz dotykałem dziewczęcego ciała. Gładziłem ją po plecach i brzuchu, zaraz udało mi się dostać do piersi, które ciągle zasłaniała. Mimo nerwów przybrałem spokojny ton głosu, a przynajmniej takowy próbowałem, i oznajmiłem:
– Albo mi też dasz się pomacać, albo powiem rodzicom wszystko, co wy robicie.
– Skarżypyta! – oburzyła się Dominika.
– Daj mu, niech sobie pomaca, co ci szkodzi – powiedział Radek, który obserwował mnie trochę zakłopotany, a trochę zaciekawiony.
– A se macaj – powiedziała niedbale Dominika i machnęła ręką, odsłaniając swoje malutkie piersi.
Pobudzone brodawki prężyły się kusząco. Zacząłem obłapiać siostrzane cycki, nie mogąc uspokoić oddechu, mocno przyśpieszonego z poddenerwowania i pożądania. Jedna moja dłoń powędrowała do rozporka, po chwili trzymałem swoje przyrodzenie w ręku, drugą dłonią macałem Dominikę po udach, brzuchu, cipce, cyckach… Szybko zrobiło mi się dobrze i zalała mnie fala ciepła.
– Weź na mnie nie chlap debilu! – usłyszałem zirytowany głos Dominiki.
Okazało się, że moja sperma poleciała jej na brzuch i udo. Nagle poczułem się jakoś głupio, ze spuszczoną głową podciągnąłem sobie spodnie, zapiąłem rozporek i bez słowa wyszedłem.

Kiedy Radek wyjechał, znowu zrobiło się strasznie nudno – nie było już z kim pójść na papierosa, napić się wina czy pograć w karty. Dobrze chociaż, że zostawił mi swoje gazetki. Używałem ich czasem do rozładowania napięcia, kiedy znudziło mi się walenie pamięciówek pod swoją siostrę.

Jakiś tydzień po wyjeździe kuzyna siedziałem na kanapie w swoim pokoju i czytałem książkę, kiedy weszła do mnie Dominika. Miała na sobie jedynie stanik, majtki i klapki. Od razu podskoczyło mi ciśnienie na ten ponętny widok, ale trochę się zdziwiłem tym jej negliżem.
– Co robisz? – spytała jak gdyby nigdy nic, stając przede mną.
– Czytam.
– Aha.
Stała tak przez chwilę, jakby sama nie wiedziała, po co do mnie przyszła.
– Ja się właśnie opalałam – oznajmiła w końcu. – Ładnie? – pokazała na swój brzuch.
– Nic nie widać.
– Szkoda. A czuję, że się spiekłam. Zobacz sobie…
Chwyciła mnie za rękę i położyła ją na swoim udzie.
– Gorąca, nie?
– No – wydusiłem.
Przesunąłem dłonią po gładkiej skórze jej nogi. Wrzało mi w gaciach niemiłosiernie. Dominika patrzyła na mnie jakby wyczekująco, a ja tylko gładziłem ją po nodze, ciągle niepewny jej intencji. W końcu nie doczekawszy się żadnej inicjatywy z mojej strony, wygięła ręce za plecy i pomajstrowała chwilę przy zapięciu swojego stanika, który zaraz zsunął się jej z piersi.
– Urosły mi trochę? – spytała.
Pokręciłem przecząco głową, patrząc się w nie jak urzeczony.
– Chcesz dotknąć?
Nie czekając na odpowiedź, złapała mnie za drugą rękę i powoli poprowadziła ją na swój biust. Drżącą dłonią ścisnąłem cycka. Dyszałem głośno z podniecenia, Dominika zapytała bez ogródek:
– Stanął ci?
– Ehe – wydusiłem z trudem.
– Pokaż.

Pochyliła się i włożyła po bokach obydwie dłonie w gumkę moich spodenek. Uniosłem biodra, zsunęła mi spodenki razem z majtkami. Przyjrzała się mojemu wyprężonemu przyrodzeniu i posmyrała je palcem. Przyciągnąłem ją do siebie. Jakby tylko na to czekała, weszła na kanapę u usiadła na moich udach. Jej piersi znalazły się tuż przed moją twarzą, tak blisko że poczułem ich zapach. Przywarła łonem do mojego penisa. Złapałem ją za pośladki, przycisnąłem do siebie i zaczęliśmy ocierać się przez materiał jej majtek. Sutki jej sterczały, wtuliłem twarz w piersi. Słyszałem, że jej oddech także przyśpieszył. Zdjęła mi koszulkę i pchnęła mnie na bok. Położyła mnie na wznak na kanapie, a sama rozsiadła się okrakiem na moim kroczu. Poruszała biodrami do przodu i do tyłu, dłońmi głaskała mnie po klacie, a ja gładziłem jej uda. Czułem kutasem przebijające przez cienki materiał majteczek gorąco jej cipki. Wyczuwałem nawet wgłębienie szczelinki. Dominika pojękiwała cienkim głosikiem. Finał był tuż tuż. Złapałem siostrę za piersi, zacisnąłem na nich dłonie i stęknąłem:
– Uwaga…
Mrowienie rozeszło się po moim kroczu, a następnie po całym ciele. Sperma polała mi się na brzuch. Dominika przycisnęła mnie mocniej swoim ciężarem. Trochę zmniejszyła ruchy bioder, jakby obawiając się, że pobrudzę jej majtki.

Kiedy zorientowała się, że wylałem już wszystko, pociągnęła mnie do góry i sama położyła się przede mną z rozłożonymi nogami. Ułożyła moją dłoń na swoim łonie. Klęcząc przed nią, zacząłem pocierać jej cipkę przez wilgotne majtki, po chwili przesunąłem ich pasek w bok i masowałem jej gołą, mokrą cipkę. Wkładałem palec do środka, Dominika jęczała coraz głośniej, palcami ściągnęła z mojej klaty trochę spermy i zaczęła ją wąchać. W pewnym momencie wbiła pazury w moje biodra i zacisnęła powieki. Zdałem sobie sprawę, że moja siostra właśnie szczytuje, jej cipka pulsowała, chciałem zrobić jej jak najlepiej, ale nie wiedziałem, w jaki sposób. Włożyłem w nią drugi palec w nadziei, że to dostarczy siostrze przyjemniejszych doznań.

Po chwili rozluźniła się i odepchnęła moją rękę. Wstała, poprawiła sobie majtki i podniosła z podłogi stanik. Zakładając go, zaproponowała:
– Jak chcesz, to możemy codziennie się tak bawić.
– No pewnie, że chcę! – odpowiedziałem i klepnąłem ją w pośladek.
Zachichotała i wyszła z pokoju. Już się cieszyłem na te wszystkie erotyczne przygody, które mnie z nią jeszcze czekały.