Wakacyjny obóz młodzieżowy

Przeczytano: 2 638 razy
Wakacyjny obóz młodzieżowy

Wakacyjny obóz młodzieżowyMoja znajoma jest nauczycielką w szkole. Zawsze uważałam, że nauczyciele to mają fajnie. Mało godzin pracy, wakacje i sporo wolnego. W sumie praca lekka i przyjemna. Jednak to tylko pozory. Wiadomo dzieciaki są czasami męczące. A praca z młodzieżą wymagająca. Renata w okresie wakacji zawsze brała dodatkowe zajęcie, ze względu na mało zadowalające zarobki w szkole. Zawsze wyjeżdżała z młodzieżą na obozy czy kolonie. Pewnego lata dostała się na obóz z młodzieżą w górach. Był to dość mocno zużyty ośrodek wypoczynkowy pewnego przedsiębiorstwa, które się rozpadło. Sam ośrodek przeszedł w ręce kilku właścicieli w tym pewnego miasta. Miasto opłaciło i zorganizowało obóz dla młodzieży nieco biedniejszej. Były to dzieciaki w wieku od 13 do 17 lat oraz 3 wychowawców. Tak się złożyło, że była to znajoma Renaty Beata z mężem, którzy również byli nauczycielami. Turnus trwał 3 tygodnie. Po paru dniach zadzwoniła do mnie Renata zachęcając mnie do przyjazdu. Mówiła:
– Przyjedź wypoczniesz parę dni. Jest tu sporo miejsca, ładna pogoda. Nigdy nie ma zbyt dużo czasu aby porozmawiać o starych czasach i wspólne spędzić miło czas.

Zagwarantowała mi pokój i wyżywienie. Brzmiało zachęcająco, więc zrobiłam sobie parę dni wolnego i pojechałam. Jak na tak lichy ośrodek to i tak było tam całkiem przyjemnie. Boiska do piłki nożnej, siatkówki a nawet do tenisa ziemnego. Ponadto basen w niedalekiej odległości. W ośrodku sala gimnastyczna, do ćwiczeń, siłownia, tenis stołowy i bilard. Generalnie trudno się nudzić. Dla dzieciaków sporo rozrywki. Dostałam pokój z dużym łóżkiem. Od razu sprawdziłam, położyłam się na nim, było rzeczywiście bardzo wygodne i mięciutkie. Pomyślałam – super się będzie spało, wreszcie się wyśpię. Cała reszta też była porządku. Można to porównać do pokoju w Motelu albo jakimś Hotelu 2 gwiazdkowym. Rozpakowałam swoje torby, poukładałam ciuszki w szafie i swoje rzeczy w szafkach i wybrałam się na mały spacerek po okolicy.

Renata i wszyscy pozostali byli na placu przed ośrodkiem. Zorganizowali sobie jakieś zawody. Dzieciaki podzielone były na grupy. Wszyscy nawet się nieźle bawili. Porozmawiałyśmy chwilę i poszłam dalej zwiedzać okolicę. Była ładna pogoda, długo spacerowałam rozmyślając o wielu zawodowych sprawach. Starałam się myśleć pozytywnie i cieszyć się chwilą. Gdy wróciłam do ośrodka wszyscy już byli w stołówce na obiedzie. Jedyne do czego nie mogłam się przyzwyczaić to gwar i głośne rozmowy dzieciaków. Pomyślałam, trudno tak długo w takim zgiełku by mi było wytrzymać. To chyba jeden z minusów pracy z dziećmi i młodzieżą. Ciągłe użeranie się z nimi i pilnowanie, żeby sobie nie zrobili krzywdy. Trudno mówić o aspekcie wychowawczym w przypadku zbieraniny dzieci w różnym wieku gdzie nie wszyscy się znają …

Było tam trochę szesnastolatków i siedemnastolatków jak i również trzynastolatków i czternastolatków … Zazwyczaj grupki w zbliżonym wieku trzymały się razem. Grono pedagogiczne siedziało przy stoliku nieco oddalonym od reszty stołów przy których siedziały dzieciaki. Usiadłam obok Renaty. Po chwili podeszłam do okienka gdzie wydawany był posiłek. Wybór był nie wielki ale wszystko wyglądało apetycznie. Podczas jedzenia rozmawialiśmy głównie na temat dzieciaków, ich zachowania i planów na popołudnie. Beata – koleżanka Renaty i jej mąż Władek okazali się całkiem sympatyczni. Żartowaliśmy przy obiedzie. Oczywiście Włodek okazał się świetnym opowiadaczem dowcipów. Na początku bardzo grzeczne ale z czasem również i te wulgarne i erotyczne. Zauważyłam, że nikt się nie wzbraniał ani nie bulwersował takimi dowcipami. Dali mi do zrozumienia, że temat erotyki i seksu nie jest tabu a wręcz przeciwnie ma spore znaczenie. Zauważyłam, że Beata i Włodek się świetnie dogadują i rozumieją, ich spojrzenia i znaczące gesty mówiły same za siebie.

W trakcie rozmowy Beata zaproponowała kontynuowanie wieczorem w ich pokoju po 10 jak zacznie się cisza nocna. Chętnie na to przystałam. Rozmowy o seksie zawsze powodują u mnie podniecenie, więc udałam się do mojego pokoju. Zamknęłam od wewnątrz, szybciutko wyciągnęłam mój ulubiony wibrator, ściągnęłam majteczki i wskoczyłam na łóżeczko. Byłam już bardzo wilgotna w środku, włączyłam wibrator na maksimum i od razu skierowałam końcówkę w kierunku mojej szparki.

Wibracje były bardzo intensywne ponieważ przed wyjazdem wymieniłam baterie. Rozłożyłam szeroko nogi, ułożyłam się wygodnie i masowałam swoją spragniona kuleczkę. Byłam sama, czułam się swobodnie i byłam całkowicie rozluźniona. Pragnęłam jak najszybciej osiągnąć spełnienie …. Wodziłam końcówką raz to po mojej perełce a raz wkładając go głęboko do cipki. Ręka sterująca wibratorem chodziła z prędkością miksera …. Nie zdążyłam zamknąć porządnie oczu jak dostałam silnych spazmów orgazmu. Zdołałam jedynie krzyknąć stłumionym głosem i szeroko wyrzucić nogi do przodu. Moje ciało pulsowało w spazmach, cały czas mocno dociskałam wibrującą część wibratora do mojej łechtaczki. Chciałam aby ta chwila trwała jak najdłużej ….. Otworzyłam oczy i zobaczyłam siebie w lustrze wiszącym naprzeciwko łóżka… Byłam w transie …. Na chwilę zwolniłam by po pewnym czasie znów przystąpić do galopu. Znałam doskonale swoje ciało i wiedziałam gdzie i jak masować by dojść kolejny raz…. Dopiero wtedy wyłożyłam się wygodnie i odpoczywałam ….

Wieczorem przy kolacji zauważyłam, że paru chłopców dziwnie się na mnie patrzy. Uśmiechali się tajemniczo robiąc różne dziwne miny. Gdy wyszłam na chwilę do toalety jeden z nich czekał w korytarzu. Zaczepił mnie, powiedział, że chciałby mi coś pokazać. Zapytałam dlaczego mnie? I co ma na myśli? Nie mówiąc dużo podał mi płytkę DVD i powiedział zobacz, jutro o tym porozmawiamy. Wzięłam płytkę i mocno zaintrygowana zaraz po kolacji udałam się do pokoju przejrzeć ją na moim laptopie. Puściłam płytę i zdębiałam … Był to dzisiejszy film na którym leżę na łóżku i się masturbuję do finału. Doskonale było wszystko widać wraz z moimi okrzykami podczas orgazmu. Nie wiedziałam co robić? Czy lecieć do Renaty i zrobić wielkie halo! Czy może to przemilczeć …. Musiałam się zastanowić co z tym fantem dalej zrobić. Próbowałam zlokalizować miejsce z którego to było nagrywane, jednak nic tam nie było. Ktoś kto umieścił dyskretnie kamerę w pokoju równie dyskretnie ją usunął.





Wnioskowałam, że skoro okno było cały czas otwarte, to nie było problemu aby do pokoju się dostać i wydostać niezauważonym. Gdy nad tym rozmyślałam zastukała Renata z zapytaniem czy wpadnę do nich tak jak się umawialiśmy. Odpowiedziałam, że bardzo mnie głowa boli i chcę się położyć spać. Zrozumiała i życzyła mi spokojnej nocy. Nie miałam ochoty na spotkania, rozmowę a już na pewno na żarty. Zostałam w pokoju. Pół godziny później zauważyłam wsuniętą pod drzwi kopertę. Podniosłam ją, otworzyłam i zaczęłam czytać. Był to list od chłopców, że mam się zachowywać normalnie i nikomu nic nie mówić o tym. A to co za to nagranie będą chcieli powiedzą w najbliższym czasie. Zagrozili, że jak coś wygadam to puszczą to w sieci, oraz wyślą do mojej pracy oraz rodzinie. I tu dodali adres … Mój adres ! Szok ! Nie chciałam w to wierzyć … Skąd znali mój adres i tyle o mnie wiedzieli … Pół nocy rozmyślałam jak się zachować …Nad ranem doszłam do wniosku, że jednak rozgłos w pracy i wśród rodziny nie jest mi potrzebny.

Przy śniadaniu starałam się zachowywać normalnie i nawet się uśmiechałam. Włodek i Renata opowiadali mi pikantne szczegóły z wieczornego posiedzenia w ich pokoju. Z tego co mówili wywnioskowałam że nieźle figlowali w trójkę. Tymi opowiadaniami dawali do zrozumienia, że czekają na mnie abym do nich dołączyła. Rzeczywiście opowiadali bardzo zachęcająco. Jednak moje myśli, krążyły wkoło chłopców, którzy mi się bacznie przyglądali. Zastanawiałam się ilu z nich maczało w tym swoje palce. I co miała bym zrobić aby odzyskać nagrania i aby zapomnieli o sprawie …. Po wyjściu ze stołówki jeden z nich dyskretnie wręczył mi karteczkę. Gdy doszłam do pokoju, otworzyłam poskładaną kartkę i zaczęłam czytać : … Napisali że mam się seksownie ubrać i przyjść do pokoju 101 o godz. 10:00. Pomyślałam, dlaczego mnie to nie zdziwiło? Znów pewnie chcieli mnie sobie pooglądać. Pewnie szczeniaki będą chcieli abym im co nieco pokazała…. Ubrałam więc seksowne czarne pończoszki z koronkowymi wykończeniami. Cieniutkie prześwitujące majteczki, opiętą koszulkę przez którą prześwitywał ładny koronkowy biustonosz oraz spódniczkę do kolan. Myślałam sobie idąc do tego pokoju, że porozmawiamy i wszystko sobie wyjaśnimy. Bez pukania nacisnęłam na klamkę i weszłam do środka.

Sześciu chłopców siedziało na łóżku, czekając na mnie. Na oko czterech starszych a dwóch bardzo młodych, może po 14 lat. Po ubraniach stwierdziłam, że nie były to dzieciaki z tych najbiedniejszych rodzin. Rozpoczęłam monolog zarzucając im szantaż i co sobie wyobrażają, że to jest karalne itd. …. Odparli, ze zdają sobie sprawę ale że ja więcej ryzykuję bo … I tu ponowili swoje groźby o ujawnieniu nagrań …. Po krótkiej wymianie zdań, zapytałam o co im chodzi czego ode mnie chcą? Stwierdzili, że mają ochotę urozmaicić sobie tutaj pobyt i wykorzystać mnie do tego celu … Obiecali, że nagranie na koniec turnusu zniszczą jak spełnię ich zachcianki i nikt się o tym nie dowie. Ulżyło mi trochę bo przynajmniej najgorszy scenariusz i „pożar” z tym związany został zażegnany. Zapytałam ironicznie: Jakie to oczekiwania mają na myśli. Odparli – że mają kilka rzeczy które chcieliby zobaczyć.
– Na początek chcemy abyś się przed nami rozebrała tu i teraz ….

Spojrzeli po sobie porozumiewawczo. Przez chwilę się zastanawiałam i po krótkiej chwili odparłam, dobrze jeśli tego chcecie. Pomyślałam że chyba większość z nich nie widziała nagiej kobiety w rzeczywistości. I że bardzo tego pragną. Jeden z nich zamknął pokój i powiedział, że mogę zaczynać. Ktoś puścił jakąś spokojną muzykę z odtwarzacza. Stanęłam więc przed nimi i zaczęłam powoli rozpinać guziki koszulki. Gdy ją rozpięłam, ściągnęłam ją pozostając w staniku. Czułam na sobie skupiony wzrok sześciu chłopaków. Obróciłam się tyłem do nich i powolutku zaczęłam odpinać sprzączkę stanika. Zrzuciłam ramiączka i opuściłam stanik na podłogę. Zasłaniając piersi dłońmi obróciłam się z powrotem w ich stronę. Wpatrywali się w moje dłonie zakrywające sutki jak sroka w kość. Po chwili odsłoniłam piersi sięgając ręką do bocznego guzika i zamka mojej spódnicy. Rozpinałam go bardzo powoli, potem rozpięłam zamek. Po zsunięciu z bioder spódniczka sama opadła na dół. Ich wzrok natychmiast skupił się na moich przeźroczystych majteczkach przez które prześwitywały czarne włoski na mojej cipce. Co niektórzy otworzyli szeroko usta wpatrując się w tą kępkę włosów. Powolutku zaczęłam zsuwać majteczki odsłaniając czarny trójkącik w środku którego z góry na dół przebiegała ciemniejsza bruzda. Byłam prawie rozebrana, pozostały mi jedynie czarne pończoszki i sandałki na obcasie.

Przez chwile trwało milczenie, chłopcy delektowali się tym niecodziennym dla nich widokiem. Jeden z nich odezwał się do mnie, połóż się na łóżku. Chłopcy usiedli po bokach łóżka pozostawiając środek wolny dla mnie. Wśliznęłam się na łóżko i położyłam wygodnie na samym środku. Mieli mnie na wyciągnięcie ręki. Pierwszy odważny skierował rękę na moją pierś i zaczął dotykać sutka…. Przyznam się, że ta ekstremalna sytuacja również spowodowała moje podniecenie. Sutki zaczęły mi sterczeć i stwardniały a w szparce poczułam że robię się mokra. Jak pierwszy z nich zaczął tak po chwili poczułam wiele rąk dotykających i głaskających różne części mojego ciała. W szczególności te intymne. Czułam się jak królik doświadczalny albo eksponat muzealny. Z tą różnicą, że w muzeum eksponatów raczej dotykać nie wolno…. Czułam palce na moich piersiach, sutkach jak i na całym podbrzuszu. Palce buszowały w gąszczu moich włosów raz po raz zahaczając i wpadając w moją mokrą szparkę. Dwóch z nich głaskało moje stopy i nogi, rozsunęli je szerzej i po wewnętrznej stronie pończoch głaskając je szybciutko dotarli do mojej szparki. Po krótkim czasie prawie wszystkie dłonie skupiły się na mojej cipce. Widać były to dla nich nieznane obszary do tej pory niepoznane. Upajali się i podniecali tym widokiem. To nie to samo co oglądać zdjęcia czy filmy gołych Pań w Internecie. Poznanie tego w sposób namacalny robiło na nich wielkie wrażenie. Widziałam po ich reakcjach, że są bardzo podekscytowani i podnieceni. Czyjeś palce wpychały się w moją szparkę wchodząc głęboko do pochwy gdy inne masowały moje wargi i perełkę. Rozchylili wargi szeroko i przyglądali się dokładnie jak pod wpływem dotyku moja łechtaczka stawała się większa, bardziej czerwona i sztywniejsza. Pozwalałam im na wszystko, nie protestowałam nawet wtedy gdy palce jednego z nich znalazły się w moim tyłeczku. Z czasem ich ruchy były śmielsze i pewniejsze. Masowali dokładnie każdy zakamarek moje cipki. Tego nie potrafi żaden wibrator ani nawet pojedynczy kochanek. Czułam że jestem coraz bardziej podniecona. Zamknęłam oczy i starałam się nie myśleć o niczym. Chciałam się skupić na tym co oni robią. Taki masaż zaczął mi się bardzo podobać. Chłopakom też się to bardzo spodobało, w końcu tego pragnęli w swoich snach i fantazjach. Gdy zaczęłam mocno dyszeć i mruczeć zaczęli również przyglądać się mojej twarzy … Byłam już bardzo podniecona i naprawdę nie wiele brakowało bym dostała orgazmu. Chłopcy czuli, ze jeszcze chwila a odpłynę. Wtedy z dwojona siła i znacznie szybciej zaczęli masować moją perełkę. Przymknęłam oczy zacisnęłam zęby i wargi i w tym momencie poczułam silny pierwszy skurcz. Krzyknęłam! Chłopcy spojrzeli na mnie i na chwilę zabrali dłonie. Myśleli przez chwilę że przez przypadek gdzieś mnie zadrasnęli czy zrobili coś nie tak … Po prostu się wystraszyli. Otworzyłam oczy i powiedziałam.
– Oj teraz to nie przerywajcie.

Odprężyli się i zrozumieli że mają kontynuować. Tak też zrobili i znów las rąk buszował w mojej cipce z dwojoną siłą. Po chwili moje całe ciało drgało i prężyło się jak struna. Postękiwałam cichutko pomrukując jak kotka. Miałam wspaniały orgazm. Po rozluźnieniu jeszcze chwilę mnie głaskali… Jeden z nich powiedział.
– Dziękujemy możesz się ubrać, bo my musimy też wyjść na zajęcia mamy dzisiaj mecz.

Wstałam ubrałam się i wyszłam udając się do swojego pokoju. Na odchodne powiedzieli mi że to nie koniec. Cały dzień spędziłam poza ośrodkiem jeżdżąc trochę po okolicy zwiedzając miejsca w których jeszcze nigdy nie byłam. Trochę rozmyślałam o tej całej sytuacji i doszłam do wniosku, że to pierwsze doświadczenia tych chłopców i że raczej nic mi nie grozi z ich strony. Po prostu byli ciekawi jak to jest ze starszą i dojrzałą kobietą. Wróciłam do ośrodka na kolację. Renata z Beatą zapraszały mnie oczywiście do ich pokoju na drinka. Obiecałam, że tym razem przyjdę. Wzięłam odświeżający prysznic, założyłam pończoszki spódniczkę i luźną koszulkę pomijając bieliznę i poszłam do pokoju Renaty. Oczywiście wszystko było przygotowane, byli tam też Beata z Włodkiem. Stwierdzili, że już mają za sobą cztery kolejki, które muszę nadrobić. Uśmiechnęłam się delikatnie wychylając pierwszego karniaka … W krótkim czasie nadrobiłam zaległości i przy siódmej kolejce było po równo.

Oczywiście szybsze tempo wpłynęło na mnie znacznie mocniej niż na pozostałych. Wszyscy dowcipkowaliśmy opowiadając sprośne kawały. Siedziałam na wersalce, obok mnie Renata a z drugiego boku Beata. Włodek siedział naprzeciwko nas w fotelu. Między nami był szklany stolik. Gdy miałam nieco rozchylone nogi Włodek doskonale widział przestrzeń pomiędzy udami. Zauważyłam, że spoglądał tam często. Więc specjalnie rozchylałam je szerzej tym bardziej że nie miałam na sobie majtek…. Widziałam po spodniach Włodka, że też był podniecony. Wstał i zaproponował że rozłoży wersalkę aby nam się wygodniej siedziało … Wstałyśmy na chwilę a Władek szybciutko ją rozłożył. Pierwsza wskoczyła na nią Beata wołając Władka do siebie, przytul mnie … Nie trzeba mu było dwa razy powtarzać wskoczył obok niej całując ją czule w usta. Renta wstała i przesiadła się na fotel Władka, ja pozostałam na skraju wersalki ….

loading…



Beata pociągnęła mnie za rękę do siebie tak że po chwili leżałam obok niej. Włodek już całą rękę miał schowaną pod spódniczką Beaty. Beata tylko westchnęła głęboko, spojrzała na mnie a jej ręka rozpoczęła głaskanie mojej nogi powyżej kolana. Leżeliśmy w trójkę, wersalka była zbyt mała by zmieściła się tam również Renata. Dłoń Beaty bardzo szybko dotarła do mojej szparki. Nie protestowałam więc to ją rozochociło i po chwili pieściła palcami moją perełkę.

Spojrzałam na Renatę siedziała z mocno rozchylonymi nogami na fotelu przodem do nas z podwiniętą spódniczką i masowała swoją cipkę obserwując nasze poczynania. Widok masturbującej się Renaty również mnie szybko podniecił, byłam cała mokra. Beaty paluszki również zrobiły swoje … Nagle Beata zwolniła, czułam jej przyspieszony oddech na mojej szyi. Czułam że za chwilę odpłynie. Jednak ona złapała dłoń swojego męża wyciągając spod swojej spódniczki, przeciągnęła ją przez siebie kierując pod moją spódniczkę. Podciągnęła moją spódniczkę do góry odsłaniając rękę Włodka i moją szparkę. Leżałam bezwładnie poddając się zabiegom palców Włodka. Beata wysunęła się z pomiędzy nas i klęknęła tak jak do pozycji 69 ze mną dotykając swoją cipka moich ust. Zaczęłam natychmiast lizać i całować jej słodką cipkę. Wpychałam swój języczek między jej płatki warg powodując rozsuwanie się ich na boki. Dostęp do jej perełki miałam otwarty. Namiętnie ją oblizywałam całując i okalając wargami. Starałam się to robić powoli i delikatnie aby za szybko nie doszła. Natomiast Włodek z Beatą skupili się oboje na mojej podnieconej cipce. Również pieszczotliwie i delikatnie głaskali ją zarówno od zewnątrz jak i wewnątrz masując moja perełkę i pochwę. W pewnej chwili poczułam że kutas Włodka wchodzi w moją cipkę.

Cały czas leżałam pod Beatą, która masowała moja kuleczkę. Starałam się skupić na pieszczeniu jej cipki, jednak ostre posuwanie Włodka i masaż Beaty nieuchronnie przybliżał mnie do orgazmu. Nic na to nie mogłam poradzić. Obie z Beatą nakręcałyśmy się i w miarę upływu czasu nasze wspólne pieszczoty stawały się coraz bardziej intensywniejsze. Każdy chciał dać z siebie wszystko … Oczywiście nie mogło to trwać wiecznie pierwszą złapało Beatę, poczułam jej skurcze i orgazm. Jak i również ciepła ciecz zalała moją twarz. Beata krzyknęła i się wyprężyła. Nie wiedziałam że ma mokry orgazm. Doświadczyłam to na swojej twarzy. Przez chwilę odwróciłam twarz na bok ale za moment znów wróciłam do lizania jej cipki przyjmując jej soczki na siebie. I tak byłam już mokra… Ssałam jej łechtaczkę i tak mnie to podnieciło że również nie wytrzymałam i moje uda tyłek cipka i całe ciało zadrżało … Skurcze mojej cipki powodowały zaciskanie się moich warg na penisie Włodka. Cała pulsowałam w spazmach orgazmu. Obie byłyśmy splątane przez chwilę w bezruchu. Jedynie Włodek dalej szarżował swoim penisem w mojej pochwie … Ale i on w pewnej chwili przyspieszył, krzyknął, dobijając jąderka do moich pośladków. Przez chwilę falował i impulsywnie wpychał penisa za każdym wtryskiem … Potem w bezruchu trzymając i dociskając swoje uda do moich sapał i mruczał próbując unormować oddech po orgazmie. Spojrzałam na bok na Renatę.

Siedziała i z uśmiechem patrzyła na nas delikatnie masując swoją szparkę. Włodek wyciągnął swojego penisa z mojej cipki i skierował go do ust Beaty. Od razu złapała go ustami i zaczęła oblizywać z resztek spermy. Beata zeszła ze mnie i starała się Władkowi nie tyle wylizać ze spermy jego kutasa co na nowo go postawić i sprawić aby znów był użyteczny. Wtedy podeszła do mnie Renata i ułożyła się dokładnie w takiej samej pozycji jak wcześniej Beata. Zaczęłam ją namiętnie tam lizać. Smak jej Cipki był trochę inny niż Beaty. Renia tym czasem lizała moja obolałą perełkę zlizując jednocześnie spermę która zaczęła ze mnie wypływać. Lizałyśmy się tak dobrych kilka minut aż do mojego drugiego orgazmu. Orgazm dostałyśmy prawie równocześnie …. Było nam dobrze i przyjemnie. Beacie udało się postawić pałkę mężowi który w zamian za to porządnie ją wyruchał na naszych oczach …

Jeszcze przez dobre pół godziny wszyscy leżeliśmy zmęczeni odpoczywając po zabawie. Tego wieczoru wzięłam jeszcze jeden prysznic i zasnęłam kamiennym snem. Rano obudziłam się wypoczęta i zrelaksowana. Jednak zaczęłam się zastanawiać który to dzień po zakończeniu okresu …. Wyszło że szósty po pięciodniowym okresie … Pomyślałam że to jeszcze nie tak tragicznie i nic nie powinno się stać bo to jeszcze nie środek cyklu. Generalnie przez kolejne dwa dni nic nadzwyczajnego się nie działo, nie wspominając wieczornych igraszek. Na trzeci dzień przy śniadaniu znów otrzymałam od chłopców karteczkę że chcą abym przyszła do 101 tak samo jak ostatnio…. Weszłam do pokoju. Poprosili abym się rozebrała i położyła na łóżku. Pomyślałam znów chcą sobie mnie pomacać. Zrobiłam jak chcieli. Tym razem było ich siedmiu … Troszkę mnie pomacali i podniecili, jednak tym razem o to im nie chodziło. Rozciągnęli mnie na łóżku i przywiązali do naroży za kończyny. Jeden chustą zawiązał mi oczy. Wtedy dopiero mi powiedzieli że paru jeszcze w życiu nie próbowało tego z kobietą i chcą spróbować. Wtedy dopiero uświadomiłam sobie co chcą zrobić. Powiedziałam, że na to się nie umawialiśmy. Oni stwierdzili że wszystko jest dozwolone i że jeśli będę protestowała to zgodnie z umową opublikują te materiały w sieci. Nie odzywałam się więcej czekając na ich działanie.

Byłam przerażona nie ich chęcią uprawiania ze mną seksu a tym że mam prawie środkowe dni i niczym nie jestem zabezpieczona. Gdy pierwszy wchodził we mnie i ruszał swoim penisem w środku inni bawili się moja perełką i piersiami. Czułam jak porusza się rytmicznie we mnie sapiąc i dysząc a nawet stękając. Powiedziałam głośno:
– Słuchajcie nie możecie się we mnie spuszczać bo jestem nie zabezpieczona i mogę zajść w ciąże.

Wszyscy się tylko głośno zaśmiali. Chyba nie rozumieli o co mi chodzi. Powiedzieli tylko, że paru prawiczków musi dzisiaj stracić dziewictwo. Mimo młodego wieku pałki mieli całkiem przyzwoite i twarde. Czułam je doskonale w mojej pochwie. Czułam również jak tryskali we mnie jeden po drugim nie robiąc sobie nic z moich obaw. Oczywiście podczas posuwania inni mnie pieścili inaczej całując i masując moje piersi i łechtaczkę tak więc bardzo szybko doszłam do momentu gdy byłam na krawędzi. Pierwszy orgazm osiągnęłam podczas gdy drugi z nich spuszczał się we mnie … Nie liczyłam tego ale potem jeszcze 3 razy moje ciało drgało w spazmach orgazmu. Tego nie mogę zaprzeczyć było mi naprawdę cudownie. Co prawda moja łechtaczka po wszystkich była totalnie zdemolowana i wymagała odnowienia i rekonwalescencji.

Przy kolacji powiedziałam Renacie że jestem dzisiaj zmęczona i nie przyjdę … Leżałam w łóżku odpoczywając. Przy śniadaniu chłopcy z dumą spoglądali na mnie. Wyglądało to jakby byli dumni z siebie, że stali się mężczyznami zaliczając swój pierwszy raz. Przy moim wyjeździe otrzymałam od nich pożegnalny liścik, że mi dziękują i że nie mam się czego obawiać bo nagrania skasowali i nie będą mnie niepokoić. Przynajmniej to zakończyło się pozytywnie … Przez dwa tygodnie chodziłam w niepewności aż w końcu kupiłam sobie test ciążowy. Całe szczęście okazało się że był to jedyny koszt i negatywny skutek odpoczynku na obozie.