Tatuaż

Przeczytano: 930 razy
Tatuaż

TatuażMąż namówił mnie na zrobienie tatuażu. Bardzo długo wybierałam coś dla siebie i nie mogłam się zdecydować. Szukałam aż wymyśliłam sobie coś, tylko ktoś to musiał przelać na papier a potem na moje ramię. Poszliśmy razem z mężem do jego znajomego studia gdzie już kilka tatuaży zostało wykonane na jego ciele. Sam miał kolejny projekt do wykonania. Weszliśmy do środka, poznał mnie z bardzo fajnym, jak się później okazało, grafikiem i tatuażystą. Starszy koleś około 40-50, człowiek z niesamowitym poczuciem humoru, Jery. Jako pierwszy ozdabiał swoje ciało mój Adam. Miało być krótko zeszło się około 4 godzin, przez cały ten czas siedziałam i patrzyłam na sztukę tatuażu i jak można bardzo ciekawie łączyć kolory i uzyskać efekt 3D. Coś co sobie robił Adam. Wyszło po prostu rewelacyjnie.

Zdecydowałam się i ja. Postanowiłam wykonać sobie tatuaż w kolorze czerwonym przedstawiający mój znak zodiaku, malutki na ramieniu dyskretny. Więc tak zostało to wykonane, po kilku dniach jak się ramie wygoiło stwierdziłam że jednak coś z tym tatuażem jest nie tak, powinien mieć bardziej zaostrzone krawędzie a nie tak jak prosiłam o zaokrąglone. Oczywiście Jery mówił że ostrzejsze krawędzie będą bardziej pasowały, przyznałam mu rację ale dopiero po kilku dniach. Zadzwoniłam do Studia, odebrał Jery i powiedziałam że chcę poprawić tatoo na tak jak mówił. Roześmiał się i przyznał
– a nie mówiłem.

Chciałam to zrobić jak najszybciej a że nie miał wolnych terminów udało mi się go przekonać że przyszedłby wcześniej do pracy dnia następnego i wykonał poprawkę. Umówiliśmy się na dziewiątą czyli godzinę przed otwarciem, byłam nawet przed czasem. Pojawił się Jery, weszliśmy do środka, zamknął drzwi na klucz i przeszliśmy do pomieszczenia gdzie robił tatuaż. Po półgodzinie wszystko było poprawione. Przed lustrem zobaczyłam że wszystko jest tak jak chciałam.
– no to teraz masz jak mówiłem – powiedział
– dziękuje Ci baaaardzoo, żałuję że nie posłuchałam od razu – odpowiedziałam.
– za to że wyrwałaś mnie wcześniej z łóżka, nie zdążyłem nawet napić się kawy, zrobisz? – zapytał
– oczywiście tylko mi powiedz gdzie jest kuchnia? Poszliśmy do kuchni
– poproszę sypaną z niewielką ilością mleka bez cukru w tym pojebanym kubku, ja wyjdę do sklepu po mleko
– już się robi – powiedziałam włączając czajnik








Umyłam „pojebany” kubek. Był naprawdę dziwny, wyglądał jakby pochodził z czasów dawnego PRLu. Zrobiłam kawę i czekałam na mleko gdy Jery wszedł do kuchni
– zrobiłam Ci kawę, daj mleko doleję – podał mi reklamówkę gdzie oprócz mleka były jeszcze bułki i kilka plasterków wędliny
– to Twoje śniadanie? – zapytałam
– tak, zrób mi jeszcze proszę kanapkę – powiedział i wyszedł. Szybciutko zrobiłam o co mnie prosił i zawołałam
– Jery zrobiłam Ci kawę i kanapki jak prosiłeś – wszedł do kuchni
– wspaniała jesteś – powiedział i upił kawy. Zostało jeszcze piętnaście minut do otwarcia, zapytałam
– coś mam jeszcze zrobić, bo chciałam już lecieć, ja też za chwilę zaczynam pracę – Jery spojrzał na mnie i bez chwili zastanowienia powiedział z uśmiechem
– mogłabyś mi jeszcze laskę zrobić
– jasne, i co jeszcze – zapytałam z oburzeniem
– nic tylko laskę i leć do pracy – roześmiał się.

Popatrzyłam na niego, zerknęłam na zegarek, z powrotem mój wzrok skierował się ku niemu, rozchylił kolana i wyciągnął do mnie rękę zapraszając mnie do siebie, podałam mu dłoń, przyciągnął mnie do siebie, położył dłoń na kroczu
– bądź grzeczną dziewczynką i zrób co należy – powiedział – wyjmij go i obciągnij.
Rozpięłam mu guziki od spodni wyjęłam i wzięłam do buzi
– tak ssij go, dobrze – urósł mi w ustach, a ja go pieściłam, obciągałam mu kutasa
– liż go teraz jak loda – mówił co mam robić
– teraz głęboko i mocno ssij

Robiłam wszystko tak jak chciał, stałam się uległa dla niego
– pieść mnie, teraz szybko – teraz wolno – rozkazywał mi – spodobało mi się to, bycie uległą i wykonywanie czyichś poleceń.
Moje pieszczoty bardzo mu się spodobały, bo już po chwili coraz mocniej oddychał a z członka wydostawał się już gorzkawy śluz, pomyślałam że będzie zaraz wytrysk i się nie myliłam
– ani kropli masz nie uronić i nie połykać, rozumiesz – powiedział głośno
Skinęłam głową że rozumiem i w tym momencie zlał mi się w usta. Jego sperma była gęsta i gorzka, bardzo szybko zmalał w moich ustach, złapał mnie za włosy i rozkazał
– teraz ładnie pokaż swemu panu co masz w ustach – uniosłam głowę otworzyłam usta pokazując mu jego spermę
– o ładnie, podoba mi się co tam masz, teraz ładnie połknij wszystko i pokaż mi pustą buzię – zrobiłam co kazał, zamknęłam usta.

Przełknęłam ciepłą spermę po czym otworzyłam usta ponownie
– ślicznie, bardzo ślicznie, takie coś mi się podoba – wstałam i zobaczyłam że Jery nagrywał wszystko komórką, wkurzyłam się bardzo
– po co to zrobiłeś – zapytałam zbulwersowana
– bo lubię mieć takie pamiątki – zaśmiał się
– mam nadzieję że masz to tylko dla siebie
– tak tylko dla siebie, nikomu nie pokazuję. Odprowadził mnie do drzwi
– byłaś świetna, nie bój się nikomu nie pokażę tego ale jak będę miał ochotę na laskę to zadzwonię i mi zrobisz – mówiąc to klepnął mnie w tyłek
– leć do pracy i nie myśl o tym – powiedział i zamknął drzwi.