Żar sobotniej nocy

Przeczytano: 686 razy
Żar sobotniej nocy

Żar sobotniej nocyNiecały miesiąc upłynął od czasu, kiedy przeprowadziłam się do Warszawy. Zaczęłam pracę w dużej firmie handlowej i spotkałam od razu tak wielu ludzi, że czułam się na tym etapie wyjątkowo niepewna i samotna.

Po dwóch miesiącach, przez naszego wspólnego znajomego Tomka poznałam Rafała i Darię. Rafał jest przystojnym trzydziestopięciolatkiem, o około 185 centymetrach wzrostu i ciemnych blond włosach. Spodobał mi się od razu, ale jego żona całkowicie mnie onieśmielała. Daria jest olśniewającą blondynką – typ kobiety, na której widok faceci się ślinią. Jest wysoka, ale o doskonałej figurze, jaką daje tylko regularne uprawianie sportu

Pewnego sobotniego wieczoru wybraliśmy się do restauracji. Rozmawialiśmy o tym, jak trudno znaleźć się w nowym otoczeniu, nawiązać kontakty i poznać przyjaciół. W pewnym momencie pokaźna ilość wina, które wypiliśmy, dała o sobie znać i obie z Darią przeprosiliśmy towarzystwo, udając się do toalety. Kiedy wyszłam z kabiny i wyjęłam pomadkę, aby poprawić makijaż, Daria stała przed lustrem, czesząc włosy. Mimochodem dostrzegłam, że zlustrowała mnie od góry do dołu.

Poczułam satysfakcję, że postrzega mnie jako potencjalną rywalkę. W końcu nie wyglądam tak źle – pomyślałam. Z moich kasztanowych włosów, sięgających do ramion mogę być dumna. Uważam, że moje piersi mogłyby być większe, ale i tak w tej niebieskiej sukience za kolana wyglądam ponętnie. Daria miała na sobie czarną minisukienkę, odsłaniającą dekolt i podkreślającą biodra.

– Chyba muszę być zazdrosna – nagle powiedziała. – Rafał cały czas na ciebie się gapi. Prawie rozbiera cię oczami.

Niepewnie zachichotałam i odparłam:

– Prawdopodobnie fantazjuje, że chciałby nas mieć obie razem.

Daria przestała się czesać i spytała:

– Robiłaś to już kiedyś?

– Tak. Opowiem ci kiedyś o tym – powiedziałam, oblewając się rumieńcem.





Daria wyznała, że czasami miewa takie fantazje, a ja przez moment wyobraziłam sobie nas troje kochających się na olbrzymim łóżku. Poczułam, że wilgotnieją mi majtki. Kiedy poprawiałyśmy sukienki, Daria poprosiła, abym zapięła jej jedną z haftek w biustonoszu, która podobno się odpięła. Stanęłam za nią i rozpięłam zamek na plecach jej sukienki. Kiedy dotknęłam jej nagiej skóry, poczułam, że zesztywniała, a po mnie przeszedł prąd. Moje wnętrze było teraz zupełnie mokre. Nagle Daria pochyliła się do tyłu, jakby upadała, aja instynktownie ujęłam ją mocno pod biustem. Obróciła się, objęła mnie i wyszeptała:

– Jesteś śliczna, wiesz?

Upojny zapach perfum i jej słowa oszołomiły mnie na moment, ale instynktownie czułam, że kontynuowanie tej rozmowy lepiej będzie przełożyć na inne miejsce. Gdy opuszczałyśmy toaletę, złapała mnie za rękę:

– Kiedy pozbędziemy się Tomka, mogłabyś wpaść do nas?

Zatrzymałam się zdumiona jej śmiałością.

– Może twoje marzenia się spełnią – odpowiedziałam.

Czy ja to naprawdę powiedziałam? Chyba jestem pijana – pomyślałam, nie wierząc własnym uszom. Daria pocałowała mnie szybko w policzek i wróciłyśmy do stołu.

Śmiejąc się i paplając na błahe tematy, nie mogłam przestać myśleć o jej gorących objęciach. Każde jej nachylenie się, eksponujące wypełniony biustem dekolt, było dla mnie, a moje skronie i łono gwałtownie na ten widok pulsowały. Kiedy opuszczałyśmy restaurację, Daria zapytała Tomka, czy nie ma nic przeciwko temu, że zabierze mnie do domu, żeby pokazać mi swoje prace. (Daria jest fotografem pracującym dla agencji reklamowej.) Podziękowałam mu za wieczór i usadowiłyśmy się z Darią z tyłu ich auta. Rafał próbował włączyć się do ruchu na zatłoczonej, mimo późnej godziny, ulicy, a ja kątem oka spojrzałam na Darię. Jej sukienka podciągnęła się teraz mocno do góry, odsłaniając połyskujące pończochami uda. Kiedy Rafał, obrócony ciągłe w prawo, manewrował, aby wydostać się z parkingu, Daria ujęła moją rękę i położyła na swoim udzie. Przez rajstopy poczułam ciepło jej ciała i znowu wstrząsnął mną elektryzujący dreszcz. Spojrzałyśmy sobie w oczy.

W czasie, gdy Rafał rozprawiał o tym, jak świetnym fotografem jest jego żona, ja – rozluźniona wypitym winem – wsunęłam rękę głęboko pod jej sukienkę, dotykając cipki. Daria, oddychając głęboko, uniosła lekko biodra, wychodząc na spotkanie mojej dłoni.

Poczułam, że jej majtki są zupełnie mokre i wycofałam rękę na czas, bo Rafał, obracając się do nas, powiedział:

– Macie ochotę na saunę, dziewczyny?

– Uhmm – zamruczałam i włożyłam do ust upojnie pachnący, wilgotny palec, patrząc przy tym bezwstydnie w szeroko otwarte oczy Darii.

Kiedy zatrzymaliśmy się przed domem, Daria zaproponowała natychmiast, że pokaże mi swoje studio na górze, a Rafał przygotuje drinki. Jak tylko tam się znalazłyśmy, Daria przyciągnęła mnie do siebie i pocałowała namiętnie. Jej język wślizgnął się w moje rozchylone usta i odnalazł mój. Miałam wrażenie, że płonie. Jej dłonie przygarniały i pieściły gorączkowo moje pośladki. Przerwał nam Rafał, który głośno gramolił się na górę. Staliśmy teraz, podziwiając prace oraz sącząc wino z wielkich kieliszków.

Rafał zaproponował, że pokaże mi swój ulubiony portret. Wyciągnął z długiego rulonu dużego formatu zdjęcie – autoportret Darii. Stała na nim naga, z rozpuszczonymi włosami i rękami założonymi za głowę. Patrzyłam z prawdziwym podziwem na jej cudowne, pełne piersi, wydatne sutki, smukłe nogi.

– Wyglądasz bosko! – powiedziałam z niekłamanym podziwem.

Wkrótce potem wyprawiłyśmy Rafała, który miał przygotować saunę, same zaś udałyśmy się do sypialni, aby się przebrać. Daria podeszła do łóżka i zgrabnie zrzuciła z siebie rzeczy. Ja, nie wahając się, poszłam za jej przykładem. Stałyśmy blisko, naprzeciwko siebie, nagie. Zadrżałam, kiedy zbliżyła się do mnie. Fala rozkoszy zalała mnie, kiedy jej dłonie ujęły moje piersi. Teraz ja wyciągnęłam dłonie, aby poczuć ciepło jej dorodnych piersi. Ssałam i lizałam duże, ciemne sutki, tak jak sama lubię być pieszczona. Daria jęczała przez cały czas, jej biodra kołysały się, a jej oddech stawał się coraz cięższy. Czułam, że ta pieszczota ,,stopiła” jej wolę i resztki wstydu.

Namiętnie wpiła się w moje usta, jej ręce szukały mojego łona. Kiedy jej palce dotarły do celu i dotknęły moich warg, wstrząsnął mną dreszcz. Odgadując moje myśli, wsunęła palec do środka. Położyła mnie na małżeńskim łożu, zaczęła ssać i lizać moją cipkę, trzymając moje nogi szeroko rozwarte. Klęczała na podłodze i lizała mnie tak mocno, że nie mogłam już dłużej się powstrzymać. Szczytowałam mocno, rzucając się na łóżku jak oszalała, wstrząsana spazmami rozkoszy. Gorące fale uderzały we mnie, prześcieradło pode mną było całkiem mokre.

Jej giętki język nie przestawać wędrować w górę iw dół, pomiędzy moimi nogami, rozdzielając spuchniętą z podniecenia cipkę. Jej ręce błądziły po moim ciele. Leżałam na łóżku, dysząc ciężko, a ona siedziała obok, patrząc na mnie, trzymając rękę na swojej cipce. Widząc, jak błyszczą jej palce, przyciągnęłam jej dłoń, żeby zlizać z nich intensywnie pachnące soki. Zmieniła pozycję, aby usiąść nade mną, zbliżając swoją blond cipkę do moich ust.

loading…



Zapach, ciepło i fizyczna bliskość tej najbardziej intymnej części kobiecego ciała podnieciły mnie na nowo. Rozdzieliłam językiem jej różowe wargi, delektując się słonawym smakiem jej nektaru. Daria kołysała się do przodu i do tyłu na moim języku, a ja czułam jej soki na całym podbródku. Przyciągnęłam ją mocno w dół, ssąc z całej siły nabrzmiałą łechtaczkę. Daria, jęcząc głośno, pochyliła się do przodu, wciskając się mocniej w moje usta. Kiedy rozwarta szeroko cipa ścisnęła się w spazmatycznym skurczu, poczułam coś na kształt wytrysku, a potem lepki sok płynący po mojej twarzy. Wstrząsana dreszczami, przewróciła się obok mnie, aja wtopiłam się w jej usta, spijając swoje własne soki z jej języka.

Boże! – pomyślałam. – Jest taka gorąca… I dała mi orgazm, jakiego nie dał mi żaden mężczyzna od wielu lat.

Trwało to zaledwie chwilę, bo Daria znowu przewróciła mnie na plecy i nachyliła alabastrowe kule pośladków nad moją twarzą. Celebrując ten moment, rozchyliłam je szeroko dłońmi, rozkoszując się widokiem mokrych płatków jej kobiecości. Przyciągnęła moje nogi mocno do siebie, przyciskając je swoimi ramionami i rozciągając mnie najszerzej, jak tylko mogła. Już pierwsze ruchy wzdłuż mojej nabrzmiałej szczeliny powodowały, że rodził się we mnie kolejny orgazm, ale kiedy wepchnęła mi swój sztywny język głęboko do środka, o mało nie oszalałam. Wetknęłam trzy palce głęboko w jej cipę, pieprząc ją jak mężczyzna.

– Nie stój tak, dołącz do nas! – usłyszałam na wpół przytomna

Pomiędzy nogami Darii zobaczyłem nagiego Rafała z wyprężonym członkiem. Szlafrok leżał u jego stóp, a on sam, posuwistymi ruchami dłoni doprowadzał swój instrument do pełnej gotowości. Zamknęłam oczy. Kiedy nabrzmiała głowa jego gorącego członka wtopiła się w moją cipę, jęknęłam głośno, powracając do posuwistych ruchów palcami wewnątrz Darii. Moje ciało, jak i całe łóżko, płonęło w miarę jak kolejne pchnięcia jego pały pokonywały opór rozciągniętej maksymalnie piczki.

To było ponad moje siły. Naga i bezbronna, leżałam bezwstydnie, jak u ginekologa, z szeroko rozwartymi nogami. Dwoje zupełnie do niedawna obcych ludzi napawało się widokiem mojej bezbronności wobec narastającego podniecenia. Kiedy ruchy rozdzierającego moje wnętrze mężczyzny zmieniły się 2 posuwistych w gwałtowny rytm uderzeń, zaczęłam krzyczeć, czując, że przestaję kontrolować swoje reakcje. Moja dłoń uderzała w odsłonięte krocze ze zdwojoną siłą, a kciuk masował w tym czasie nabrzmiałą łechtaczkę. Daria, która lizała na przemian mój wzgórek łonowy i pracujący głośno członek męża, nie była mi dłużna, wsadzając swój palec w moją drugą dziurkę.

Intensywność naszych pieszczot była tak gwałtowna, że nadchodzące jak burza orgazmy były tylko kwestią chwili.

– Wystrzel na mnie – krzyknęłam do Rafała, czując, że jego nabrzmiałe jądra zamierzają uwolnić swój ładunek.

Z głośnym mlaśnięciem wyrwał swoją pałę, a Daria zsunęła się ze mnie, odsłaniając moje piersi i twarz. Pierwsze strumieni spermy zalały mi twarz i włosy. Następni wspomagane mocnymi szarpnięciami dłoni Rafała, zrosiły piersi i brzuch. Gdyby nie Daria, która zlizywała mi z piersi, ust i oczu biały nektar, nie mogłabym nawet patrzeć.

Leżeliśmy skłębieni obok siebie, obejmuje się i delikatnie pieszcząc, pozwalając, żeby wygasł w nas gwałtowny puls i żar uniesienia.

Zwieńczeniem wieczoru była wspólna kąpiel i parówka w saunie, która odprężyła, ale i rozleniwiła nas zupełnie. Spaliśmy wszyscy troje w przestronnym łóżku. Nazajutrz, po śniadaniu i czułym pożegnaniu, Rafał odwiózł mnie do domu. Kiedy dziękując mu za wszystko, cmoknęłam w policzek, powiedział: Pamiętaj, że w sobotę umówieni jesteśmy na sesję zdjęciową.