Piękna sąsiadka

Przeczytano: 2 087 razy
Piękna sąsiadka

Piękna sąsiadkaWitam. Mam 18 lat i chciałbym się z wami podzielić moją przygodą która odegrała się nie całe 2 miesiące temu. Przejdźmy do rzeczy.

Mieszkam w dosyć sporej miejscowości oddalonej o 2-3 km. od dużego miasta. Jest to spokojna okolica i bardzo dobrze się tutaj mieszka, z roku na rok coraz więcej ludzi się tutaj buduje. Tutaj prawie każdy każdego zna. Obok mnie, mieszka małżeństwo ze swoją córką (Madzią – 35lat) – która to właśnie będzie bohaterką tego zdarzenia. Wbrew wszystkim anegdotom że sąsiedzi się nie lubią, my obalamy. Nasze rodziny się bardzo dobrze lubiły. Rodzice Madzi lubią podróżować, są bogaci i bardzo często ich nie ma w domu. Pewnego dnia moja rodzina również wyjechała na kilka dni do rodziny do Stolicy.

Pierwszego dnia ich nieobecności, dzień zapowiadał się jak każdy inny, wstałem wykąpałem się i poszedłem do sklepu po coś do jedzenia a po drodze spotkałem niezwykle uroczą i śliczną sąsiadkę, Madzie. Magdalena ma ok. 165-170cm. wzrostu, ciemne włosy, błękitne oczy, kobiece krągłości które tylko pobudzały apetyt. Miała dość duże piersi, nie znam się za bardzo na rozmiarach ale z tego co wyczytałem na internecie spokojnie mogę wywnioskować że był to rozmiar E. To nie wszystko, Bozia na tyle dobrze ją obdarzyła że miała jakże spory i okrągły tyłeczek, wyglądał jakby codziennie robiła przysiady. Gdy tylko widzę tyłeczek pani Madzi, za każdym razem mam dreszcze i mój 19 cm. kolega się pobudza. Tego dnia nie było inaczej, wychodząc z domu zobaczyłem że moja sąsiadka robiła sobie coś przy domu w kwiatkach, miałem na tyle dużo szczęścia że akurat była do mnie odwrócona. Kierując się w stronę bramy i będąc na wysokości miejsca gdzie pracowała pani Madzia powiedziałem „Dzień dobry Pani Madziu” i gdy się do mnie odwróciła i mi odpowiedziała. Lekko się uśmiechnąłem, a zostałem nagrodzony tym samym. Wracając ze wspomnianego sklepu, miałem nadzieje że Pani Madzia dalej tam będzie, nie myliłem się, była tam a co lepsze, swoim słodkim głosem zawołała mnie żebym do niej na chwilę podszedł. Gdy już byłem przy płocie Pani Madzia oderwała się od obowiązków i także podeszła blisko mnie. Z uśmiechem na twarzy zapytała się czy będę miał wieczorem chwilkę żeby do niej wpaść i sprawdzić jej komputer bo ostatnio coś wolno jej działa. Powiedziałem że nie ma najmniejszego problemu i oczywiście wpadnę. Powiedziała żebym zjawił się u niej ok. 21 ponieważ musi wcześniej załatwić coś na mieście. Na pożegnanie powiedziała „Do wieczora” słodko się uśmiechnęła i pomachała, odwzajemniłem się tym samym. Gdy wszedłem do domu, była godzina 11 a ja już chciałem żeby była 21. No cóż… pozostało czekać.





Gdy nadeszła godzina 21, byłem już po kąpieli, świeżutki i pachnący pomaszerowałem do drzwi mojej sąsiadki. Otworzyła, piękna, niesamowita, wspaniała Pani Madzia. Była to pora letnia więc jej ubiór wyglądał następująco; Dosyć obcisła koszulka na ramiączka, która tylko znakomicie podkreślała duży biust, niżej miała na sobie czarną spódniczkę która nie przykrywała kolan. Stało na boso więc od razu w oczy rzucały się bardzo zadbane paznokcie pomalowane na mocno czerwony kolor, u rąk również długie czerwone paznokcie. Na jej widok aż sobie głębiej odetchnąłem, Madzia zaprosiła mnie do środka. Mieli bardzo ładnie wystrojony dom, widać że się znali bo wszystko do siebie idealnie pasowało. Zdjąłem buciki i szedłem za Madzią która powiedziała że jej komputer jest na 1 piętrze. Szła przede mną, gdy zaczęła wchodzić po schodach, miałem niemalże przed nosem jej pupę, ręce same rwały się do złapania za niego, lecz udało mi się je skontrolować. Gdy weszliśmy do pokoju gdzie stał komputer, okazał się być dość sporym pokojem z dużym telewizorem i ogromną kanapą.

Rozsiadłem się wygodnie biorąc laptopa na szklany stolik, pani Madzia z uśmiechem na twarzy zapytała się czy czegoś się nie napiję, było ciepło więc pragnienie się wzmagała a na dodatek taka piękność stała niecały metr ode mnie, to już wgl. zaschło w gardle więc poprosiłem o szklankę wody. Madzia poruszała się bardzo zgrabnie, wychodząc z pokoju kręciła swoim tyłeczkiem a ja zmierzyłem ją od dołu do góry. Zabrałem się za komputer, okazało się że trzeba po prostu zrobić formata i odczekać chwilę aż Windows się zainstaluje. Sąsiadka także siadła na kanapie i zaczęliśmy rozmawiać o wszystkim, począwszy od komputera aż do naszych związków. Wypytała czy mam dziewczynę, odparłem że obecnie nie bo jakiś czas temu się rozstałem, a ja nie chciałem jej pytać o to samo, lecz sama odparła że również nie ma partnera. Dziwiło mnie to, bo miała już 35 lat i byłą piękną kobietą. No ale cóż, nie zagłębiałem się w to. Zobaczyłem że Windows się zainstalował i wszystko z komputerem było w porządku. Odstawiłem go na szafkę na której stał i wstałem z kanapy. Pani Magdalena zapytała się jak może mi to wynagrodzić, odparłem że to była prosta sąsiedzka przysługa. Odpowiedziała „No przestań… muszę Ci to jakoś wynagrodzić” Uśmiechnęła się, po czym zagryzła podniecająco swoją dolną wargę i objęła moja szyję.

Serce biło jak oszalałe, w spodniach poczułem że mój przyjaciel zaczyna się prostować. Wiedziałem co się będzie działo więc nie próbując odmówić położyłem delikatnie moje ręce na jej biodrach i zaczęliśmy się podniecająco całować, jej lewa ręka powędrowała na moje krocze a prawą zsunęła na klatkę piersiową. Nieustannie się całowaliśmy, masowała przez spodnie mojego ptaszka a ja powoli zjechałem rękami na jej tyłeczek, pomyślałem „Moje seksualne marzenie aktualnie się spełnia” Ściskałem jej tyłeczek, był jędrny, czułem jakbym dotykał niebios. Gdy oderwałem od niej usta spojrzała głęboko w oczy, po czym powoli zaczęła klękać, obiema rękami rękami zjechała na moje biodra, miałem dresowe krótkie spodenki więc bez żadnego wysiłku je zsunęła na dół. Mój kumpel wyskoczył ze spodenek a ona na jego widok powiedziała „Mmm… dawno nie widziałam męskiego przyrodzenia” Uśmiech nie schodził z jej twarzy, prawą ręką złapała penisa i obciągnęła skórę. 2 razy przejechała językiem po bocznych stronach mojego przyjaciela po czym włożyła go do ust.

Ciepło jej ust sprawiło mi taką przyjemność że złapałem głęboki oddech i wypuściłem powietrze ustami. Ssała go bardzo namiętnie, wiedziała co robi. Jakby miała w tym lata doświadczeń. Ciągnęła go bez przerwy przez jakieś 5 min. Złapałem ją za ręce które miała położone na moich udach, pomogłem jej się unieść po czym zdjąłem z niej białą bluzeczkę, nie mogłem się doczekać aż ujrzę jej piersi. Gdy zdejmując przez głowę jej bluzkę, a piersi były schowane tylko w czarnym staniku, oczy miałem jak 5 złotych. Rozpiąłem jej biustonosz a moim oczom ukazały się 2 duże cycki, nie były obwisłe, były piękne, jej sutki sterczały. Nie czekając długo zacząłem całować prawą pierś a kciukiem i palcem wskazującym lekko naciskałem i przekręcałem jej prawego sutka, poczułem jak bardzo głęboko oddycha i wydaje z siebie jęknięcia. Zjeżdżałem językiem co raz niżej do momentu aż dojechałem do jej spódniczki, była na gumkę więc również nie musiałem się dużo wysilać, po prostu powoli ją zsunąłem. Zobaczyłem pięknie wygoloną muszelkę, nabrzmiałą i różowiutką. Była bez majtek. Powiedziałem „Niech się pani wygodnie położy na kanapie” Zrobiła jak kazałem, rozłożyła nogi a Ja zacząłem bawić się jej cipką.

loading…



Lizałem, ssałem, całowałem, wsuwałem do niej język, a Ona trzymała jedną rękę na mojej głowie a drugą trzymała na swojej piersi mocno ją uciskając. Miała zamknięte oczy i głowę lekko odchyloną ku górze. Jęczała co raz głośniej. Po jakichś 10 minutach mój język odmawiał posłuszeństwa więc zaprzestałem robić jej minetkę. Na zakończenie przejechałem językiem od samej pochwy aż do szyi, mocno się do niej przyssałem. Zapytałem czy ma prezerwatywy, bo ja nie miałem przy sobie nic. Odparła „Nie bój się, jestem bezpłodna”. Jej słowa były jak miód dla moich uszu ponieważ nie chciałem tego robić w kondonie, chciałem bezpośrednio poczuć ciepło jej cipki. Pierwsza pozycja była na misjonarza, powoli wsunąłem główkę swojego kutasa w jej pochwę, a później szybkim i zdecydowanym ruchem wepchnąłem go do samego końca, aż po same jądra. Dosyć głośno jęknęła, ale potem robiłem to powoli i spokojnie. Czułem się jak w niebie, oparłem się na łokciach, a że miała duuuży biust, dosyć mocno zgniótł się na mojej klatce, jej to nie przeszkadzało, jeździła swoimi delikatnymi i jedwabnymi dłońmi po moich plecach. Po jakichś 6-7 minutach zaproponowała inną pozycję, na pieska.

Spodobał mi się ten pomysł ponieważ mogłem ją posuwać, a jednocześnie bawić się jej cyckami i jędrnym tyłeczkiem. W tej pozycji rżnąłem ja trochę szybciej, głośno jęczała. Od czasu do czasu wydusiła z siebie” Oooo tak… ooo tak….” Złapałem ją za ręce i przyciągnąłem do siebie, klęczała tylko na kolanach, plecami oparta o moją klatkę, uniosła głowę wysoko jakby chciała spojrzeć w niebo, ja bawiłem się jej piersiami które z tej pozycji wyglądały jeszcze lepiej niż normalnie. Poczułem że zbliża się mój koniec, powróciliśmy do pozycji wyjściowej, Ona oparła się rękoma o kanapę a ja dłonie położyłem na jej biodrach. Doszedłem, najlepszy orgazm w moim życiu, aż głośno jęknąłem. Wlewałem w nią sperkę jak nie wiem co. Zwolniłem, wyjąłem penisa z jej pochwy i położyłem się obok, ona położyła się między moimi nogami i zaczęła wysysać z niego ostatnie krople nasienia, mimo że doszedłem i mój penis zmięknął, po 4 minutach pieszczot jej ustami znów powstał.

Dosiadła mnie. Skakała. Pomagałem jej swoimi biodrami lekko unosząc je w jej rytm, ręce trzymałem na jej piersiach gdy krzyknęła że dochodzi. Lekko zwolniła, ręce oparła na mojej klatce i mocno zacisnęła pięść jednocześnie mocno przycisnęła uda tak, że moje nogi w sekundę się do siebie zbliżyły. To już nie było stękanie, krzyczała z zachwytu. Gdy wyjęła penisa z pochwy powiedziała „Nie robiłam tego od roku, bardzo mi tego brakowało” Po czym położyła się obok mnie, a ja wtuliłem się w jej piersi i leżeliśmy tak nago w milczeniu przez jakieś 20 minut. Ja w miedzy czasie bawiłem się jej piersiami, wiedziałem że taka okazja może się już nie przytrafić. Zasnęliśmy. Obudziłem się po pewnym czasie i zanim otworzyłem oczy poczułem ciepło na swoim penisie, gdy rozchyliłem powieki widziałem jak robi mi loda na z samego rana. Gdy zobaczyła że się obudziłem oderwała usta, uśmiechnęła się i powiedziała „Dzień dobry skarbie. Obudziłam się 10 minut temu i zobaczyłam że śpisz a Twój kutas stoi, nie mogłam tego zaprzepaścić i się od razu na niego rzuciłam, chyba nie jesteś zły prawda?” Na co ja odparłem „No oczywiście że nie Pani Madziu” z uśmiechem na ustach jednocześnie przerzucając jej włosy na jedną stronę żeby jej nie przeszkadzały podczas lodzika. Doszedłem po 5 minutach samego lodzika, nie ostrzegając jej że orgazm się zbliża. Gdy poczuła że mam wytrysk zwolniła i ssała go jeszcze bardziej.

To było wspaniałe uczucie, nie uroniła ani kropelki spermy. Po lodziku zaproponowała mi kąpiel. Poszedłem więc wziąć prysznic przed nią. Nie zamykałem drzwi bo nie czułem takiej potrzeby. Gdy ona też tego później nie zrobiła, postanowiłem to wykorzystać i mieć jakąś pamiątkę, Potajemnie wkradłem się do łazienki, nie widziała mnie bo łazienka była dosyć spora a prysznic był za rogiem, wiec z odpaloną kamerą zacząłem ją nagrywać. Stała do mnie najpierw plecami a później bokiem, nie zauważyła mnie. Wyszedłem z łazienki i poczekałem aż ona się ubierze i wróci. Po 10 minutach wyszła z łazienki, Ja oznajmiłem że zaraz wracam do domu, Ona podeszła i zaczęliśmy się całować. Wykorzystałem ostatnie chwile na nacieszeniem się jej tyłeczkiem i się nim bawiłem, Madzia zrobiła podobnie tylko włożyła rękę w moje spodenki i zaczęła mi walić.

Po chwili oderwaliśmy się od siebie a Ona odparła „Do widzenia, miłego dnia, Jeśli nie masz nic przeciwko, będziemy to powtarzali kiedy tylko będziesz chciał i kiedy naszych domowników nie będzie” Ja bez zastanowienia się zgodziłem. Od tamtego czasu umawiamy się za każdym razem gdy nasi rodzice gdzieś wyjadą, spędzam u niej nieziemską noc, ostatni raz byłem u niej przed wczoraj. Jak dobrze mieć taką sąsiadkę <3