Numerek z przyjaciółką z dawnych lat

Przeczytano: 753 razy
Numerek z przyjaciółką z dawnych lat

Numerek z przyjaciółką z dawnych latTo był szalony weekend. Na jego ukoronowanie, wraz z moją Panią, zgadaliśmy grupę naszych wspólnych znajomych i zrobiliśmy niedzielny wypad na knajpy. Wśród naszej ekipy znalazła się także Kasia, moja serdeczna przyjaciółka jeszcze z czasów studenckich. Kaśka była niesamowitą laską, długie blond włosy, duże usta i kształtne cycki. Wręcz ideał seksualny, który podniecał wszystkich facetów jacy ją poznali. Od wielu lat miałem na nią ochotę, jednak zawsze gdy próbowałem coś zrobić, dawała mi znać, że nic z tego, więc już byłem z tym pogodzony, że nigdy się do niej nie dobiorę. Jednak ta impreza, a raczej to co wydarzyło się po niej, zmieniło wszystko.

Gdy nasi znajomi ok 2 w nocy zaczęli się rozchodzić do domów, nam wciąż było mało zabawy, a że w trójkę nie chcieliśmy już włóczyć się po klubach, moja Pani zaproponowała, aby Kaśka wpadła do nas, gdzie jeszcze coś wypijemy pogadamy itd. Tak też się stało. Wtedy jeszcze nie wydarzyło się nic niezwykłego. Te wydarzenia miały dopiero nadejść.

Gdy obudziłem się w poniedziałkowy poranek, byłem sam w łóżku. Moja Pani była już w pracy. Postanowiłem wziąć poranny prysznic. Aby dostać się do łazienki, musiałem przejść przez salon, w którym na kanapie spała Kaśka. Zrobiłem poranną toaletę, wziąłem prysznic, wytarłem się ręcznikiem, a że nie zabrałem ze sobą świeżej bielizny, obwiązałem sobie ręcznik w okół pasa i wyszedłem z łazienki. Zobaczyłem, że Kasia już nie śpi.
– Jak Ci się spało? – zapytałem.
– Bardzo dobrze, wygodna jest ta kanapa. – Odpowiedziała.
– Świetnie. Jak się w ogóle wczoraj bawiłaś? Nie boli Cię przypadkiem głowa?
– Troszeczkę, ale to nic, przejdzie. Słuchaj, mógłbyś zrobić mi herbatę?
– Pewnie. – odpowiedziałem, po czym poszedłem do kuchni aby spełnić jej życzenie.

Gdy nalewałem wody do czajnika, poczułem jak przez ręcznik, położyła ręce na moich udach i zaczęła powolutku przesuwać je w stronę mojego krocza. Mój kutas postawił się jak na zawołanie. Na ręczniku momentalnie pojawiło się spore wypuklenie. Gdy Kaśka chwyciła główkę mojego fiuta, odwróciłem się do niej. Stała przede mną, ubrana w krótką mini spódniczkę, która miała na wczorajszej imprezie i cieniutką, zwiewną bluzeczkę, przez która bardzo wyraźnie prześwitywały jej sutki.
– Co robisz? – zapytałem, jednak nie doczekałem się odpowiedzi.

Poczułem tylko jak ręcznik zjeżdża w dół. Stałem przed Kasią nagi, na dodatek w pełnej gotowości. Mój kutas pulsował z podniecenia, żyły na nim niezwykle się uwydatniły. Już nic nie mówiłem, tylko czekałem na dalszy rozwój wypadków, gdyż ta sytuacja zaczęła mi się bardzo podobać. Kasia uklęknęła przede mną, szeroko otworzyła swoje wielkie usta, a po chwili mój członek całkowicie w nich zniknął. Poczułem niesamowitą przyjemność. Nawet moja Pani, nie potrafiła w tak cudowny sposób robić loda. Kasia powolutku zaczęła pogryzać mojego żołędzia, delikatnie i subtelnie co jakiś czas przerywała aby possać moje jajka, to lewe, to prawe na przemian. Po chwili zaczęła coraz łapczywiej ssać mojego kutasa. Było mi błogo, odpływałem, a Kaśka wciąż klęcząc przede mną w cudowny sposób, pieściła mojego kutasa swoimi olbrzymi ustami. Po kilku chwilach wystrzeliłem (o poranku pierwszy raz zawsze dochodzę bardzo szybko), Kasia szybko dokładnie przywarła ustami do mojego krocza, widać że nie chciała uronić ani kropelki, z mojego drogocennego napoju. Nie wszystko zmieściło się od razu w j ustach, na jej wargach pojawiła się biała maź, więc Kasia odchyliła się, najpierw przełknęła wszystko co miała w ustach, potem oblizała swoje wargi, po czym dokładnie wyczyściła mego członka. Było mi bosko. Gdy skończyła powiedziała:
– Teraz Ty!

Po czym zadarła do góry swoją spódniczkę, prawą nogę podniosła wysoko i oparła o blat jednej z kuchennych półek. Objęła moją głowę rękami i delikatnie skierowała mnie w kierunku swojego krocza. Uklęknąłem przed nią, ujrzałem jej cudowną, lekko zarośniętą cipkę. Najpierw delikatnie ją pocałowałem, po chwili lekko przygryzłem jedną z jej warg sromowych. Kasia cicho jęknęła, od razu jej się spodobało, więc podgryzłem ją po raz kolejny. Po chwili ręką rozchyliłem jej cipkę i zobaczyłem jej cudowne wnętrze. Polizałem swój palec wskazujący w lewej ręce i delikatnie wsunąłem do jej cipki. Kilkukrotnie wykonałem w niej posuwisty ruch palcem, imitując stosunek seksualny, po czym go wyciągnąłem, podniosłem rękę do góry z wystawionym palcem, a Kasia dokładnie zlizała wszystkie soki, które w tym krótkim czasie zdążyły się na nim znaleźć. W końcu przywarłem ustami do jej cipki, najpierw delikatnie i powoli zacząłem kręcić językiem „ósemki” w okolicach jej łechtaczki. Po chwili znów ja podgryzłem, po czym zacząłem szybko i gwałtownie pieścić, lizać, raz jej łechtaczkę, raz głębsze partie jej cipki. Kaśka jęczała z zachwytu. Gdy po raz kolejny zacząłem lizać jej łechtaczkę, włożyłem dwa palce w głąb jej cipki i zacząłem szybko nimi posuwać. Kaśka jęczała coraz głośniej, po chwili poczułem jak gwałtownie wypływają wszystkie jej soki na moją twarz. Starałem się wyłapać wszystko, dokładnie tak jak ona zrobiła to z moim członkiem. Gdy jej cipka była względnie wyczyszczona, Kasia uklęknęła obok mnie, wsunęła mi język do ust i zaczęła zasysać swoje własne soki ze mnie. Gdy skończyła powiedziała, że idzie odświeżyć się pod prysznic.

loading…



Moje odczucia wtedy były rozdarte, z jednej strony zrobiła mi najlepszego loda jakiego kiedykolwiek miałem, a ja też nieźle się spisałem podczas robienia tej minetki, z drugiej, nadal nie spenetrowałem Kaśki, mimo że marzyłem o tym od lat. Postanowiłem że tak się to nie może zakończyć. Gdy usłyszałem, że odkręciła wodę pod prysznicem wszedłem do łazienki (nie zamknęła drzwi, chyba liczyła na to, że przyjdę) i odsunąłem jedno skrzydło od kabiny prysznicowej. Ukazała mi się Kasia w całej swej okazałości, cipkę już co prawda widziałem, ale jej cycuszki, bez tej delikatnej bluzeczki prezentowały się fantastycznie, nawet lepiej niż je sobie wyobrażałem. Miała jędrne, krągłe cycuszki, a jej sutki stały już w gotowości. Gdy zobaczyła, że jestem, nawet na chwilę nie poczuła skrępowania i nie próbowała się zasłonić przed moim wzrokiem. Uśmiechnęła się tylko wyzywająca. Nic na sobie nie miałem, gdyż ręcznik zdarła ze mnie jeszcze w kuchni, więc od razu wszedłem do kabiny prysznicowej i zasunąłem otwarte skrzydło. Woda spływała po nas z słuchawki zawieszonej pod sufitem, lecz nie zwracaliśmy na to uwagi. Mocno ścisnąłem jej prawego cycka po czym zacząłem ssać jej sutka, gdy skończyłem chciałem powtórzyć to z drugim, lecz ona już zdążyła się odwrócić tyłem do mnie, przodem do ściany, swoje ręce oparła na kafelkach i zachęcająco wypięła się w moim kierunku. Uznałem, że nie ma na co czekać, a że byłem już bardzo podniecony, gwałtownie w nią wszedłem. Lekko jęknęła gdy poczuła mojego kutasa w swojej cipce. Ja w tym czasie zacząłem od razu bardzo szybko i gwałtownie posuwać biodrami, zachłannie penetrowałem jej cipkę, a zębami podgryzałem jej szyję z prawej strony. Kaśka jęczała i piszczałą, chłodna woda spływała na nasze rozpalone ciała i fantastycznie nas ochładzała. Ja zacząłem jeszcze szybciej i bardziej żywiołowo penetrować jej cipkę. Po chwili zacząłem zwalniać. Podczas gdy wykonywałem kilka bardzo powolnych i delikatnych pchnięć, wyszeptałem jej do prawego ucha:
– Co z dupką?
– Jest Twoja. – bardziej jęknęła niż odpowiedziała.

Ucieszyło mnie to. Wyjąłem kutasa z cipki, uklęknąłem za Kasią, rozchyliłem jej pośladki i zacząłem delikatnie lizać jej odbyt, starając się jak najbardziej go zwilżyć. Pomagała mi w tym wciąż spływająca na nas woda. po chwili wsunąłem jej w dupkę jeden palec, trzy razy pchnąłem go wgłąb, po czym dołożyłem drugi, a po chwili trzeci. Gdy uznałem że jest gotowa, podniosłem się, chwyciłem mojego twardego, żylastego kutasa do ręki i nakierowałem go na odpowiednią dziurkę Kasi. Na początku z lekkimi oporami, jednak udało włożyć się mojego żołędzia do jej odbytu. Reszta już łatwo weszła. Gdy poczułem, że już jestem w niej na dobre, objąłem ją, obiema rękami mocno chwyciłem jej cycki, a zęby znów wpiłem w jej szyję. Zacząłem posuwać swoim kutasem w jej dupce. Najpierw powolutku, chciałem żeby się przyzwyczaiła, Kasia jęczała, jednocześnie z bólu i rozkoszy. Zacząłem przyspieszać swoje ruchy. Gdy już penetrowałem jej dupkę szybko i głęboko, Kaśka nie jęczała, tylko darła się wniebogłosy. To tylko nakręcało mnie coraz bardziej, więc w coraz bardziej żywiołowy sposób wchodziłem w jej dupę. Czułem niesamowitą przyjemność, jej dupka była niezwykle ciasna, zupełnie inna niż cipka. Po kilku chwilach takiej zabawy poczułem, że zbliża się mój drugi tego poranka wystrzał. Chciałem odrobinę to przedłużyć. Wyciągnąłem więc kutasa z jej dupki, ująłem w dłoń i nakierowałem go na cipkę. Wszedłem szybko i głęboko, po czym od razu go wyjąłem aby ponownie pchnąć najpierw w dupkę, a potem znów w cipkę.
– Gdzie mam dojść? zapytałem.
– Gdzie tylko masz ochotę – wyjęczała.

Ponownie więc wyciągnąłem kutasa z jej cipki, szybkim pchnięciem włożyłem go jej w odbyt i znów wyciągnąłem aby przełożyć do cipki. To był ostatni raz gdy tak zrobiłem. Gdy znalazłem się w jej cipce, ostatkiem sił zmęczonego kutaska wykonałem kilka posuwistych ruchów i mocno wystrzeliłem. Podczas wytrysku, starałem się trzymać kutaska jak najgłębiej w niej gdyż chciałem, aby jak najwięcej tego co jej dałem, zostało w środku. gdy już ostatecznie wyciągnąłem kutaska z cipki Kasi, ona obróciła się, uklęknęła i dokładnie wylizała swoje soki zmieszane z moją spermą, które zostały na moim kutasku. Zrobiła to bardzo szybko, aby woda z lejącego się prysznica nie zdążyła spłukać tych cudownych płynów. Po chwili wstała, pocałowała mnie i zaproponowała abyśmy wspólnie dokończyli prysznic. Podczas niego wyznała mi, że był to jej pierwszy anal i czuje się cudownie.

Moje seksualne marzenie odnośnie Kasi zostało tego ranka spełnione nawet lepiej niż o tym marzyłem. Mam tylko nadzieję, że nie był to nasz ostatni raz.