Przyjazd Michała

Przeczytano: 522 razy
Przyjazd Michała

Przyjazd MichałaBył późny zimowy wieczór. Siedzieliśmy z Renatą w pokoju, gdy rozległ się dzwonek.
– Kogóż niesie o tej porze?
– Pójdę zobaczyć – odrzekłem.
Otworzyłem drzwi i zobaczyłem w świetle lampy ulicznej Michała z jakimś drugim mężczyzną.
– Już otwieram! Po czym nacisnąłem przycisk domofonu.
– Przyjechał Michał – krzyknąłem do Renaty.
Weszli do środka.
– Cześć Michał – zawołała Renata, podbiegła do niego, objęła go i ucałowała na przywitanie.
– To jest mój przyjaciel Edward – przedstawił nieznajomego Michał. Edward był postawnym mężczyzną około lat 30 o ciemnej karnacji i mocno kręconych włosach.

Rozebrali się i zaprowadziłem ich do pokoju. Gości posadziłem na kanapie a my z Renatą rozsiedliśmy się w fotelach naprzeciwko nich.
– Wracamy ze Śląska i przejeżdżając obok was postanowiliśmy wstąpić do was na małą kawę i odpocząć przed dalszą drogą. – wyjaśnił swoją wizytę Michał.
– Zaraz wam zrobię kawę i coś do kawy – odrzekła Renata i wyszła do kuchni.
Po kilku minutach zawołała:
– Janusz pomóż mi zanieść kawę – zwołała z kuchni.
– Już idę.
– Janusz wydaje mi się, że bez sensu aby dalej kontynuowali jazdę. Niech zostaną na noc. Prześpią się w spokoju a rano pojadą dalej – zaproponowała w kuchni Renata
– Przekonaj ich.

Po przyjściu do pokoju przedstawiłem Michałowi propozycję Renaty. Z oporami ale się zgodzili. Renata w tym czasie rozstawiła kawę i herbatniki, a następnie powiedziała, że idzie zrobić kolację dla nas. Ja w tym czasie wyjąłem butelkę Bolsa z barku i zaproponowałem po „małym” na apetyt przed kolacją. Namawiać nikogo nie musiałem. Rozmowa toczyła się o wszystkim i o niczym. Weszła Renata z kolacją. W międzyczasie przebrała się. Była w brązowej, zwiewnej sukience z przodu rozpinanej. Górne i dolne guziki były zalotnie rozpięte. Rozstawiając nakrycia i sztućce pochyliła się tak, że wyraźnie można było zobaczyć jej duże piersi jak i podtrzymujące je kremowy biustonosz. Usiadła w taki sposób, że rozpięta sukienka odsłoniła jej pełne uda.

W trakcie kolacji wypiliśmy po kilka kieliszków i nastrój stał się bardziej swobodny, a Michał z Edwardem na przemian komplementowali Renatę. Robiło się późno.
– Michał daj mi kluczyki od samochodu. wprowadzę go na podwórko. Będzie bezpieczniejszy niż na ulicy – zaproponowałem. Wyszliśmy z Michałem do przedpokoju.
Dał mi kluczyki i wyszedłem z domu. Trochę to trwało, bo miałem kłopoty z bramą z powodu dużej ilości śniegu, który musiałem odgarnąć aby ją otworzyć na oścież. Po powrocie Michał orzekł, zmęczenie i wypity alkohol robią swoje i chcieliby się z Edwardem już położyć spać.
– Wy będziecie spali na tutaj na kanapie a my u siebie na górze – zarządziła Renata.
Goście przenieśli się na fotele, Renata rozłożyła kanapę. przyniosła pościel i przygotowała im spanie. Pożegnaliśmy się i udaliśmy się do naszej sypialni. Rozebraliśmy się i położyli do łóżka. Przytuliła się do mnie i zaczęła szeptać mi do ucha:
– Jak wyszedłeś przeprowadzić auto Michała, Michał poprosił abym usiadła między nimi. Nie widząc w tym nic złego, przeniosłam się z fotela do nich. Jak tylko usiadłam, Michał objął mnie prawą ręką, lewą wsunął pod sukienkę próbując rozsunąć mi uda jednocześnie całując mnie za uszami. Edward nie widząc z mojej strony większych sprzeciwów dołączył do Michała. Wspólnie rozsunęli mi nogi i powoli zaczęli dobierać się do mojej cipki. Nie powiem, zaczęło mnie brać, ale w porę ochłonęłam, wyrwałam się im i usiadłam z powrotem na fotelu.
– W porządku – powiedział Michał – Ale jak Janusz zaśnie to przyjdź do nas. W porządku?
– Zgodziłam się dla świętego spokoju. Chociaż?
– Co chociaż?
– A jakbym tak poszła?
– A chcesz?
– Mówiąc szczerze to po ostatnich kontaktach z Michałem i Krystyną coraz częściej mam ochotę na różnego ekscesy seksualne, co zresztą u ciebie też zauważyłam. Rajcuje mnie ostatnio ostry, grupowy seks w twojej obecności.
– Skoro tak to ja mam również propozycję. Idź, a ja będę się wam przyglądał siedząc na schodach. Oni mnie nie zauważą, światło ulicznej lampy jest tak silne, że będę z góry wszystko widział. Oczywiście oni nic o tym nie mogą wiedzieć. Powiemy im o tym dopiero przy wyjeździe. – Zgoda?

W trakcie całej tej rozmowy rosło nasze podniecenie na myśl o dalszym przebiegu tej nocy. Objęliśmy się z Renatą i drżąc z podniecenia, z niecierpliwością czekaliśmy na moment zejścia Renaty na dół. Trzeba było trochę odczekać aby nie wydało się to podejrzane, że tak szybko zasnąłem. Chcąc nie chcąc zaczęliśmy się pieścić. Renata wzięła w dłonie mojego ogiera i zaczęła go pieścić wpierw rękoma a następnie ustami. Myślałem, że mi jądra rozsadzi z podniecenia, gdy już dochodziłem szybko wyjąłem go z jej ust i strzeliłem chyba aż na środek pokoju taką ilością spermy, że aż się sam zdziwiłem, że tyle na raz może ze mnie wylecieć. Nie chciałem ochlapać Renaty, żeby ci z dołu nie mieli żadnych podejrzeń.
– Ja już dłużej nie wytrzymam. Idę na dół – wyszeptała Renata.
– Za chwilę po tobie pójdę ja.

Renata wstała, zrzuciła koszulkę i naga w pełnej swojej krasie cicho otworzyła drzwi i powoli w pełnej konspiracji zaczęła schodzić na dół, a ja zaraz za nią. Renata już była na dole schodów, gdy ja się skrycie usadowiłem na antresoli. Chłopcy leżeli przykryci swoimi kołdrami i chyba udawali, że śpią. Renata podeszła do nich złapała za kołdry i jednym gwałtownym ruchem ściągnęła je na podłogę. Obydwaj natychmiast usiedli. Renata położyła palec na ustach nakazując ciszę. Klęknęła pomiędzy nimi, pchnęła ich, żeby się położyli na plecach, wzięła do rąk ich fiuty i zaczęła je pieścić. Obydwa natychmiast stanęły, wtedy na zmianę zaczęła je lizać. Michał z Edwardem zaczęli ciężko dyszeć. Obydwaj głaskali ją po włosach i twarzy. Wyprostowała się i położyła miedzy nimi pokazując im, że teraz oni powinni ją wylizać. Michał zsunął się niżej, rozsunął nogi Renaty, wszedł między nie i wczochrał się w jej cipę. Edward położył się na boku i zabrał się do całowania piersi i ssania sutek. Renata zaczęła dyszeć i wić się z rozkoszy. W pewnym momencie Michał chyba już nie mógł wytrzymać, podniósł się, podgiął nogi Renaty i wszedł w nią aż jęknęła. Widząc klęczącego Michała, Edward podniósł się, okrakiem usiadł na Renacie przed Michałem objął jej piersi, wsunął pomiędzy nie swojego zaganiacza i zaczął ją tak posuwać. Renata już po kilku chwilach wygięła się w pałąk i cichutko zawyła z rozkoszy. Musiał to być potworny orgazm, gdyż miotało nią bardzo długo, a żeby nie krzyczeć zaczęła gryźć poduszkę.
– Lać macie na mnie, na twarz i piersi – wyjęczała Renata.

Pierwszy doszedł Edward. Chlusnął spermą na twarz Renaty i zwalił się na bok. Michał jeszcze kilka razy pchnął Renatę, wyskoczył z niej i oblał jej cały brzuch, następnie również padł na plecy i leżał ciężko dysząc. Leżeli tak całą trójką ciężko dysząc. Natomiast mi chciało rozerwać jądra z podniecenia. Mój fiut był tak twardy, że mógłbym nim skały rozbijać. Musiałem coś z tym zrobić, bo byłem bliski obłędu z podniecenia. Szybko zwaliłem konia i miałem odlot jak nigdy. Na dole doszli już do siebie i zaczęli się wspólnie pieścić. Renata położyła się boku. Michał za jej plecami objął ją i zabrał się za jej piersi, natomiast Edward obrócił głową w dół i zaczął lizać Renatę. Nie pozostała mu dłużna. W ręce wzięła jego fiuta i zaczęła go rękoma i ustami pieścić. Nie trwało długo jak Edward był znowu sprawny i gotowy do dalszych harców. Obrócił się, lewą nogę Renaty wsunął pod siebie, prawą podniósł do góry i wszedł pomiędzy nie. Renata z własnej inicjatywy wzięła jego fiuta w rękę i sama go sobie wsadziła. Edward tylko czekał na ten moment. Zaczął ją posuwać powoli ale bardzo dogłębnie. Michał widząc to podniósł się klęknął przed Renatą i podjął zresztą udaną próbę włożenia jej do ust swojego członka. Nie mając Michała za plecami Renaty Edward obrócił ją na plecy, Michał natomiast przesunął się za Renatę tak, że jej głowa znajdowała się między jego nogami. Coraz bardziej tracili panowanie nad sobą. Oddechy ich były coraz głośniejsze a jęki jakie wydawała z siebie Renata rozchodziły się na cały dom.

Nagle Renata uwolniwszy usta od Michałowego fiuta wyjęczała
– Zerżnijcie mnie obaj, w obie dziury! – i wyrwała się spod Edwarda. Klęknęła na kanapie czekając na ich inicjatywę.
Michał położył się na plecach.
– Siadaj na mnie plecami do mnie i wsadź sobie sama do pupy – polecił Renacie.

Renata wsadziła 2 palce do cipki, nabrał na palce swoich i chłopców soków i zaczęła sobie smarować wejście do pupy. W jedną rękę wzięła Michałowego człona, drugą rozsuwała dziurkę i powoli zaczęła nadziewać się na Michała. Michał jak tylko poczuł się w środku gwałtownie podniósł pośladki i nadział ją na siebie. Kwiknęła czy to z bólu, czy z rozkoszy i opadła na Michała. Edward w tym momencie podsunął się na klęczkach do nich, złapał Renatę za nogi pod kolanami, podniósł je do góry i wszedł mocno w Renatę, która już nieprzerwanie jęczała. Wpadli z Michałem we wspólny rytm i rznęli Renatę aż furczało. Renata już nie jęczała – wyła. Nagle Edward wyskoczył z Renaty pociągając ją za sobą i przewrócili się na plecy. Wstał z kanapy, usiadł na fotelu i przywołał Renatę do siebie. Posadził ją sobie na kolanach, plecami do siebie, podniósł lekko do góry i wsadził jej swego fiuta w jej kakaową dziurkę. Renata opadła z jękiem na niego. Widząc to Michał podszedł do nich stanął przed nimi objął nogi Renaty, podniósł je do góry i wszedł w Renatę aż zachlupotało. Michał bardzo szybko doszedł. Opadł na Renatę i powoli zsunął się na dywan. Niedługo po tym doszedł również Edward. Renata opuściła nogi, bezwolnie poddawała się rytmowi Edwarda i za chwilę oboje zamarli w bezruchu. Renata również zsunęła się na podłogę dysząc. Edward rozkraczony w fotelu i ciężko dyszał. Leżeli tak kilkanaście minut. Nagle Renata wstała
– Starczy na dzisiaj. Idę spać. Janusz się może obudzić – i powoli, ciężko zaczęła wchodzić schodami na górę.
Ja również opuściłem moje stanowisko i poszedłem do łóżka. Przyszła Renata. W oczach miała obłęd. Przy każdym kroku słychać było jak w niej chlupoczą soki jej i jej niedawnych partnerów. Twarz, włosy, piersi i całe podbrzusze zroszone były potem zmieszanym ze spermą. Nie zważając na to położyła się na łóżku, szeroko rozstawiając nogi.
– To jest nie do opowiedzenia. Zresztą sam widziałeś. Nie wiem czy gdybym była sama z nimi tak bardzo bym to przeżywała. Na samą myśl o tym, że się przyglądasz gotowało się we mnie. Tak silnego podniecenia i tak intensywnych orgazmów jeszcze w życiu nie miałam. Jestem ci za to ogromnie zobowiązana. Jutro jak dojdę do siebie to się „rozliczymy”. Spojrzała na mojego wała pochyliła się i zaczęła mi go obciągać. Jednakże byłem tak podgrzany, że dosłownie po kilku ruchach jej ust wystrzeliłem w nią aż się zachłysnęła. I tak się skończyła owa niby zwykła zimowa noc.