Studenckie mieszkanie

Przeczytano: 736 razy
Studenckie mieszkanie

Studenckie mieszkanieHistoria wydarzyła się podczas studiów kiedy mieszkałem w wynajmowanym pokoju w studenckim mieszkaniu. Mieszkanie miało dwa pokoje, w jednym mieszkałem ja z kumplem Kubą, a w drugim mieszkał kolega Andrzej ze swoją dziewczyną Alicją. Alicja miała 23 lata i była drobną, opaloną blondynką. Miała delikatną niewielką twarz z piękną cerą i włosy sięgające ramion z modną grzywką. Wieczorami pracowała jako barmanka w jednym z pubów więc zawsze dobrze wyglądała – ładne ciuszki, paznokietki itp. Z powodu niskiego wzrostu zazwyczaj nosiła szpilki, które co by nie mówić dodawały uroku. Czasami z Kubą rozmawialiśmy o Andrzeju i Alicji i chociaż uważaliśmy ją za trochę pustą to jednak zazdrościliśmy Andrzejowi takiej laski. Tym bardziej, że my dwaj nie mogliśmy pochwalić się zbytnimi sukcesami w podrywaniu dziewczyn.

Wszystko wydarzyło się w pewien majowy weekend. Kuba pojechał do domu, a ja zostałem i miałem się uczyć do egzaminu. Andrzej dorabiał w soboty i rano słyszałem jak wychodził do pracy. Wstałem dość późno i najnormalniej w świecie zacząłem robić sobie śniadanie. Z rana zazwyczaj mam chętkę więc zastanawiałem się czy Alicja została w domu czy może wyszła rano z Andrzejem. Bo gdybym był sam to mógłbym spokojnie włączyć sobie z dźwiękiem jakiegoś pornosa na kompie i jakoś zaradzić tej porannej erekcji. Zrobiłem kanapki i siedząc w kuchni tak sobie rozmyślałem, aż usłyszałem ciche pojękiwanie dochodzące z pokoju Andrzeja i Alicji. Zbaraniałem. Chociaż było mi głupio to ze sztywną pałą podkradłem się pod drzwi ich pokoju. Teraz już wyraźnie słyszałem jęki przyjemności. Zajrzałem przez dziurkę od klucza, ale nic ciekawego nie było widać. – Pewnie jest na łóżku – Pomyślałem. Wiedziałem, że łóżko stoi u nich pod ścianą i najlepszym rozwiązaniem byłoby zajrzenie do pokoju przez okno. Mieliśmy wspólny balkon z tym, że drzwi były w pokoju Andrzeja. Ale poradziłem sobie wychodząc na balkon przez okno w moim pokoju. Miałem nadzieję, że sąsiedzi nie widzą mojej akcji. Ostrożnie podszedłem do drzwi balkonowych i zapuściłem żurawia żeby zobaczyć co się dzieje w środku. I z wrażenia mało nie spadłem z tego balkonu.

Tak więc kiedy zajrzałem do ich pokoju, dostałem prawie zawału. Zobaczyłem nagą Alicję z głową wciśniętą w poduszki i ciężko dyszącą, z wypiętą do góry pupą. Jedną dłonią ostro masowała sobie łechtaczkę a drugą trzymała szczotkę do włosów której uchwyt rytmicznie znikał między pośladkami. Przetarłem oczy i w końcu do mnie dotarło, że to dzieje się naprawdę. Widziałem masturbującą się dziewczynę kumpla. Tak się podjarałem, że nie wiedziałem co robić. Czy uciekać czy szybko zwalić sobie konia tu na balkonie. W każdym razie wiercąc się, niechcący puknąłem w doniczkę z pelargoniami. I stało się. Alicja zerknęła w moją stronę, zobaczyła moją czerwoną gębę i krzyknęła. Zasłoniła się natychmiast pościelą, a ja dałem dyla.
– Co ja jej teraz powiem – Pomyślałem. Przecież jeżeli powie Andrzejowi, że ją podglądałem to będzie krucho.
Siedziałem cicho w pokoju. I nagle usłyszałem pukanie. Byłem przerażony.
– Piotrek otwórz, musimy chyba pogadać – usłyszałem głos Alicji

No nie mogłem jak palant udawać, że mnie nie ma. – Trudno – pomyślałem i otworzyłem drzwi. Alicja stała ubrana w za duży t-shirt i patrzyła na mnie badawczo swoimi dużymi oczami. Chciałem już zacząć przepraszającą przemowę. Ale zatkała mi usta dłonią i kazała słuchać.
– Piotrek, wiem, że wszystko widziałeś. Ja po prostu bardzo lubię seks. A Andrzej nie zawsze ma czas i ochotę na igraszki. Nie myśl, że jestem jakaś zboczona. – kątem oka zerknęła na moją erekcję.
– Umówmy się, że nikt nic nie widział – uśmiechnęła się. – Ale skoro przerwałeś mi moją zabawę to może teraz naprawisz to co przerwałeś. Wiem, że nie masz dziewczyny i pewnie często się tu trzepiesz w samotności. – Musiałem mieć głupią minę bo roześmiała się i powiedziała.
– Nie martw się, nie podpuszczam cię, Andrzej wraca dopiero po 14-stej i niczego się nie dowie jeżeli mu nie powiemy. Będziesz takim moim koleżką wibratorkiem – zachichotała. Ale 100% dyskrecji bo powiem, że chciałeś się do mnie dobierać. Albo wymyślę coś gorszego.

Złapała mnie za członka i zaczęła masować.
– To co umowa stoi? – popatrzyła na mnie wyczekująco.
– Jasne! – krzyknąłem i rzuciłem się na nią, żeby położyć ją na tapczanie i jak najszybciej wsadzić go w jej cipkę. Jednak Alicja powstrzymała mnie zdecydowanie
– Spokojnie, spokojnie – najpierw Ci obciągnę bo z takim ciśnieniem i tak skończysz w sekundę.

loading…



Oczarowany patrzyłem jak klęka przede mną, łapie fujarę i bierze do buzi. Widok po prostu wspaniały – śliczna buzia ssąca moją czerwoną pałę. Zaczęła powoli ale po chwili złapała go dłonią i zaczęła ostro brandzlować.
– Podoba ci się co ? spytała z uśmiechem. Przestawałem mieć już jakiekolwiek opory
– Tak, ciągniesz wspaniale – odpowiedziałem.
– Kąpałeś się już dziś ? – zapytała. Zdziwiony pytaniem odpowiedziałem, że oczywiście – brałem prysznic tuż przed śniadaniem.
– No to chodź pokażę Ci niezły numer. Andrzej mnie tego nauczył, uwielbia to – brzmiało to tak tajemniczo, że zacząłem się trochę obawiać.
Kazała mi klęknąć na łóżku i wypiąć tyłek. Zrobiłem to ale poczułem się jakoś idiotycznie.
– Chyba nie posuniesz mnie – zażartowałem niepewnie.
– Nie, nie, bez obaw – Poczułem nagle jak zaczyna lizać mi jądra i rozciąga na boki moje pośladki a chwilę później jej język dotyka odbytu.

Piorunujące wrażenie, jednak czułem się skrępowany takim zagraniem. Widziałem odwrotne układy ale żeby lizać facetowi tyłek to już jest trochę nietypowe. Chciałem się odsunąć ale trzymała mnie mocno i jeszcze mocniej zaczęła lizać aż w końcu wepchnęła język do środka i zaczęła nim kręcić młynka. Fiut zesztywniał mi jak nigdy w życiu, Alicja złapała penis ręką i wystarczyło kilka szybkich ruchów żebym wystrzelił prosto na tapczan. Oszołomiony i zmieszany usiadłem na podłodze. Byłem zaskoczony jej bezpruderyjnością.
– No to teraz możemy przejść do konkretów – powiedziała ze śmiechem patrząc na moją minę.

Zdjęła koszulkę i usiadła nago na krześle naprzeciw mnie. Podciągnęła kolana pod brodę tak, że widziałem wszystko i zaczęła się masturbować przed moimi oczami. Mój mały szybciutko zaczął podnosić głowę do góry. Alicja kazała mi przynieść oliwkę z jej pokoju. Kiedy podałem jej ją, wylała sporo na dłoń, dobrze rozsmarowała i po chwili wsadziła sobie w pupę dwa palce. Jednocześnie drugą ręką pieściła cipkę. Palce w tyłku wierciły się i rozwierały jak nożyczki. Tak, że po chwili gdy je wyjęła zwieracze były rozciągnięte i mogłem zobaczyć ciemnoczerwone wnętrze odbytu.
– Dam ci się posunąć ale tylko w pupę. Cipka zarezerwowana jest tylko dla Andrzeja.- powiedziała kategorycznie.
– Ale ja chciałbym by było Ci przyjemnie, a tak to chyba nie będzie za bardzo – odpowiedziałem fałszywie zatroskany.
– Nie martw się. Dziurka w pupie jest unerwiona tak samo jak cipka. Odstawiłam ostatnio pigułki a z gumkami bywa różnie, zresztą lubię brać w pupę i jestem przyzwyczajona. Wszystko zależy od nasmarowania – uśmiechnęła się zalotnie i zaczęła smarować oliwką moją znowu całkowicie sztywną pałę. – Całkiem duży ogon – pochwaliła
– A nie jest za duży jak na mały otworek ? – zapytałem
– No coś ty ? Zobacz jak go rozciągnęłam – dla poparcia słów włożyła sobie w pupę trzy złączone palce – Wejdzie bez problemów. No nie traćmy już czasu. Chodź tu – ponagliła mnie.

Alicja uklękła na krześle z tyłkiem zwróconym w moją stronę. Złapała się oparcia i wypięła go jeszcze mocniej. Chwyciła czubek niezdecydowanego penisa i nakierowała na kakaowe oczko. Bałem się poruszyć więc lekko mnie przyciągnęła dłonią. Zachwycony obserwowałem jak powoli główka chowa się pomiędzy pośladkami. Muszę przyznać, że całość była bardzo przyjemna ale samo wkładanie było najlepsze. Wbrew moim wyobrażeniom w tyłeczku nie było jakoś strasznie ciasno. Ale za to gorąco. Kilka razy wyjmowałem i wsuwałem go ponownie do dziurki. Ale Alicja nie była z tego zadowolona. Pieściła się mocno wolną dłonią a mnie kazała wsadzić go głęboko i rytmicznie dymać bez wyciągania co chwilę. Po kilku minutach posuwania zaczęła się coraz szybciej nadziewać się na mój ruszt. Wygadywała pod nosem jakieś ostre teksty typu „wal moją dupę” i jęczała aż w pewnym momencie cała zesztywniała i tak ścisnęła moją pałę w środku, że ledwo mogłem się ruszyć. Dotarło do mnie, że to był orgazm i, że muszę przyspieszyć we własnym interesie. Z poczuciem dobrze wykonanej roboty w swoim tempie posuwałem ją dalej w zaciśnięty tyłeczek.

Była oszołomiona orgazmem tak, że nawet nie zauważyła kiedy zacząłem dochodzić i po kilku mocnych pchnięciach spuściłem się w jej tyłku. Usiadłem na tapczanie i zacząłem bełkotać jakieś bzdury o tym jaka jest wspaniała itp. Ale Alicja gdy tylko doszła do siebie, popatrzyła na zegarek, puściła oczko i ze spermą wyciekającą z pupy pobiegła szybko do łazienki. Po pewnym czasie wrócił Andrzej. Jakoś nie chciałem patrzeć mu w oczy, obłożyłem się książkami i siedząc w pokoju, słuchałem jak wita się ze swoją dziewczyną.

Wyrzuty sumienia jednak minęły kiedy znowu zostaliśmy z Alicją sami w mieszkaniu. Wykręciliśmy razem jeszcze kilka niezłych numerów ale o nich innym razem.