Namiętna Iwona

Przeczytano: 638 razy
Namiętna Iwona

Namiętna IwonaByło kwietniowe popołudnie, siedziałem z kumplami w Poznaniu na rynku popijając złocisty napój z pianką kiedy zadzwonił do mnie telefon. Nie zdążyłem odebrać, ktoś puścił mi sygnał. Wszedłem w nieodebrane i zobaczyłem że to Iwona, kuzynka mojej dziewczyny. Dodam, że Iwona zawsze mi się podobała i to z wzajemnością ale kiedy odwiedzała nas w Poznaniu zawsze była obecna moja dziewczyna i nie mieliśmy okazji iść na całość. A teraz dzwoniła żeby nazajutrz odebrać ją o 11-tej z dworca PKP. Nogi się pode mną ugięły bo moja panna pojechała na 4 dni na jakieś szkolenie do Wrocławia i siedziałem sam na chacie. Pomyślałem sobie, że nie mogło się lepiej złożyć…

Pociąg przyjechał punktualnie i z wagonu wysiadła Iwona – śliczna delikatna blondynka o jasnoniebieskich oczach. Zobaczyła mnie na peronie i śmiejąc się serdecznie rzuciła mi się w ramiona i mocno przytuliła. A nawet jeszcze nie wiedziała, że przez 4 dni będziemy sami. Odsunąłem ją od siebie na długość rąk i przyglądałem się jej z rosnącą satysfakcją: ubrana była w jasną kurteczkę, dżinsy z podwiniętymi nogawkami i eleganckie, śliczne kozaczki. Mój zaganiacz drgnął od samego patrzenia na to cudo. Musiała to zauważyć, wzięła mnie pod rękę i figlarnie spytała, co będziemy robić. Powiedziałem, że pojedziemy do mnie bo pewnie po podróży chciałaby się trochę odświeżyć a potem chciałem ją zabrać na spacer po mieście, obiad w dobrej knajpie itd. Zasługiwała na to, nie ma dwóch zdań. Tak więc pojechaliśmy do mnie. W domu Iwona spytała, gdzie jest Agata (moja dziewczyna). Odpowiedziałem, że w delegacji i mamy 4 dni dla siebie. Zmrużyła oczy i przekrzywiła figlarnie głowę. Czy to miało coś znaczyć?

Ale póki co wyskoczyliśmy na miasto, spędziliśmy bardzo miłe popołudnie i nieco już zmęczeni wróciliśmy do mojego mieszkania. Iwona rozsiadła się wygodnie na kanapie i zaczęła ściągać kozaczki, a ja poszedłem do kuchni przygotować drinki. W pewnym momencie zawołała mnie czy mógłbym jej pomóc. Zaciął się jej suwaczek od kozaka i poprosiła mnie o rozsunięcie. Nie ukrywam, że zgrabne nogi i stopy to coś co mi się w kobiecie ogromnie podoba więc tętno skoczyło mi gdzieś w granice 180 kiedy jedną ręką podwinąłem nogawkę spodni a drugą mocowałem się z suwakiem. Żartem zaproponowałem, że może zębami, Iwona roześmiała się radośnie nie oponując. W końcu oporny suwak puścił, a ja niewiele myśląc rozpędem ściągnąłem bucik ze zgrabnej nóżki i chwyciłem za suwak od drugiego kozaka.

Zsunąłem też drugi i moim oczom ukazały się śliczne i zgrabne stopy w czarnych siatkowych podkolanówkach. Odruchowo musnąłem dłonią stopę Iwony ale ta wstała, wymknęła mi się pod ramieniem i poszła po drinka. Kiedy już siedzieliśmy na kanapie popijając gin z tonikiem zapytałem, jak podobał jej się spacer. Odpowiedziała, że Poznań to piękne miasto ale duże i od chodzenia bolą ją nogi. Niby od niechcenia zaproponowałem, że zrobię jej masaż stóp. W odpowiedzi odstawiła szklaneczkę, położyła mi swoje nogi na kolanach i powiedziała „proszę”.

Moja reakcja była natychmiastowa i spontaniczna. Wacek w spodniach naprężył się gwałtownie i nie mogła tego nie poczuć. Podsunąłem jej nogawki nieco wyżej tak, żeby móc dotykać fragmentu nagiej skóry powyżej jej podkolanówek i zacząłem delikatnie masować. Iwona objęła mnie ramieniem za szyję, oparła o mnie głowę i wiedziałem, że jest jej dobrze. Kiedy delikatnie chwyciłem jej palce od spodu i zacząłem lekko ugniatać, ona zaczęła mi cichutko jęczeć do ucha. Widziałem już wcześniej, że ma bardzo zgrabne i ładne stopy z delikatnymi paluszkami ale dopiero teraz mogłem się przekonać jakie są mięciutkie i wrażliwe.

Jedną ręką masowałem jej stopy, a drugą włożyłem do nogawki jej spodni i pieściłem w okolicy kolana. Kiedy zacząłem powolnym ruchem ściągać z Iwony nogi podkolanówkę, włożyła mi do ucha język i powiedziała, że najpierw górę i spodnie. Moje również! Ściągnąłem jej bluzkę i zobaczyłem dwie spore kształtne piersi w koronkowym czarnym staniczku. Wyraźnie już stały jej stwardniałe sutki. Rozpiąłem jej stanik a ona ściągnęła mi koszulę. Zaczęliśmy się namiętnie całować, Iwona rozpięła mi spodnie i ściągnęła do wysokości kolan. Ja rozpiąłem jej dżinsy, złapałem lewą ręką za obie nogawki i jednym ruchem ściągnąłem. Została w siatkowych podkolanówkach i koronkowych majteczkach z wyraźnie zarysowanym wilgotnym śladem w miejscu gdzie ukrywała się cipka.

Zdjąłem z niej majtki a ona z moich slipów uwolniła drgającego i naprężonego z podniecenia Wacka. Myślałem, że eksploduję zanim w ogóle dotknę jej muszelki. Chciałem zdjąć jej też podkolanówki ale stwierdziła, że skoro mnie to podnieca to niech zostaną. Zacząłem całować jej brzuch, potem uda ale do minety jeszcze nie przystąpiłem, widziałem że jest podniecona, jej cipka była bardzo mokra. W końcu zbliżyłem język do jej cipki i wsunąłem do środka. Wyprężyła się jak kotka jęcząc cicho. Włożyłem też palec i pieszcząc ją palcem całowałem coraz niżej jej nogi aż doszedłem do stóp. Miała z wierzchu stopy bardzo wrażliwe miejsca, kiedy całowałem, od razu poruszała biodrami i przytrzymywała moją dłoń między udami. W końcu i ja nie mogłem już wytrzymać i wszedłem w nią.

Była bardzo gorąca i niesamowicie wręcz wilgotna, na kanapie była plama z jej soków. Zacząłem ją posuwać najpierw klasycznie, potem chwyciłem ją za kostki tak że nogi miała w górze a stopy tuż przed moją twarzą. Zacząłem lizać jej stopy i wkładać do ust jej delikatne palce. Kiedy objąłem ustami jej duży palec poczułem na moim pytonie skurcze jej cipki i po chwili Iwona miała mega orgazm. Ja wytrysnąłem tak mocno i intensywnie, że obawiałem się czy prezerwatywa wytrzyma.

Zmęczeni i spoceni położyliśmy się obok siebie i było nam dobrze. Nie była to jedyna przygoda podczas pobytu Iwony ale to już temat na inne opowiadanie.