Panna w rajstopach

Przeczytano: 521 razy
Panna w rajstopach

Panna w rajstopachMieszkamy z rodziną w małym, dwurodzinnym domku. Pierwsze piętro zajmuję ja i moi rodzice – na parterze zaś ulokowali się znajomi mojej matki – ciocia i wujek, bo tak kazali do siebie mówić, oraz dwie ich córki. Jedna z nich, Ania, ma 21 lat, druga jest młodsza o pięć lat i ma na imię Kasia. Ania jest studentką, więc bardzo często nie ma jej w domu. Jest dziewczyną o słusznej wadze – nie jest otyła ale też nie można powiedzieć, by miała figurę modelki. Ma ona krótkie czarne włosy, duże piwne oczy, jakieś sto siedemdziesiąt centymetrów wzrostu i duży biust.

Kasia chodzi do tego samego technikum, co ja – różnią nas dwa lata: ja jestem uczniem klasy trzeciej, a ona dopiero zaczyna naukę w naszej szkole. Jej wygląd jest zupełnym przeciwieństwem siostry – ma długie, złote włosy, bardzo ponętną figurę i piersi średniego rozmiaru. Ja, jako miejscowy specjalista od komputerów, bywam bardzo często wzywany na różne interwencje po całym mieście. Tak też stało się tego lipcowego dnia…

Silniczek w moim telefonie zawarczał wesoło, oznajmiając nadejście wiadomości tekstowej: “Chodź, pomożesz mi z komputerem” – przeczytałem w SMS-ie od Kasi. Klnąc pod nosem “ciężką dolę serwisanta” podniosłem się z krzesła i niechętnie ruszyłem schodami w dół.
– Dzień dobry! – zagrzmiałem odruchowo po wejściu na korytarz w mieszkaniu wujków.
Odpowiedziała mi cisza – no tak, przecież wszyscy wyszli do pracy, a Ania wyjechała do akademika. Po drugiej stronie korytarza, w drzwiach, pojawiła się Kasia. Nie widziałem jej dokładnie, bo zza jej pleców raziło mnie ostre światło Słońca. Po kształtach poznałem, że ubrana jest w spódniczkę – dość długą, bo sięgającą za kolana. Włosy miała rozpuszczone.
– Dalej, bo się spieszę! – zawołała do mnie i machnęła ręką w moim kierunku.
– Idę, idę… – bąknąłem.

Kasia zniknęła z drzwi, a ja ruszyłem niechętnie w tamtym kierunku. Za drzwiami skierowałem się w lewo i, przeszedłszy przez salon, znalazłem się w jej pokoju. Siedziała na łóżku, oparta o ścianę i bawiła się telefonem. Nogi miała złożone i podciągnięte do góry. Dopiero teraz zobaczyłem, co ma na sobie. Ubrana była w białą, lekko prześwitującą bluzkę, pod którą widać było czarny stanik. Miała też brązową spódniczkę, której zarys widziałem na korytarzu. Na nogi naciągnięte miała czarne rajstopy – nie przypominałem sobie, żeby kiedykolwiek nosiła pończochy, więc musiały być to rajstopy.
– “Osioł” mi nie działa – powiedziała, nawet nie podnosząc wzroku znad telefonu.
Przyjrzałem się jej dokładnie, korzystając z chwili, ale po chwili spojrzała na mnie i ponagliła:
– Pospiesz się, proszę.
Usiadłem więc do komputera, cały czas spoglądając na nią ukradkiem.
– To chwilę potrwa – powiedziałem. – Muszę pobrać nowszą wersję.
– Jeśli musisz…

Rozsiadłem się więc wygodnie na krześle i udałem, że patrzę w okno, a tymczasem tępym wzrokiem wpatrywałem się w jej nogi oraz biust, tak ładnie podkreślony przez biustonosz. Ku mojej wielkiej radości, Kasia po chwili wstała i ruszyła w kierunku szafy – odprowadziłem ją wzrokiem, nie spuszczając go z jej wspaniałego tyłeczka. Otworzyła drzwi i zaczęła czegoś szukać. Po chwili wyjęła z szafy jeansy i położyła je na ziemi. Rozpięła swoją spódniczkę, a ta delikatnie opadła na podłogę, odsłaniając jej niesamowicie zgrabne nogi i, skryte pod czarnymi rajstopami, wpajające się w dupcię stringi. Poczułem nagły ucisk w gaciach i odruchowo położyłem na kroczu rękę. Kasia tymczasem zaczęła wciągać na siebie jeansy, które dość szybko wypełniły się jej wspaniałym ciałem. Spojrzała na siebie i odwróciła w moim kierunku, a ja musiałem szybko udać, że nadal wpatruję się w okno.
– Jak wyglądam? – spytała.
– Dobrze – odpowiedziałem, czując jak serce bije mi w piersi na sam jej widok.
Uśmiechnęła się delikatnie i odwróciła z powrotem. Spojrzałem w monitor i powstrzymałem się od odwracania wzroku w jej kierunku, czując jak mój penis twardnieje.
– Skończyłeś już? – usłyszałem i jednocześnie poczułem na swoich ramionach jej dłonie.
– Nie – odpowiedziałem. – I nie wiem, czy dziś skończę, bo nie mam zbyt wiele czasu.
– Proszę… – poczułem, jak moja głowa delikatnie opiera się na jej jędrnych piersiach.
– Kasia, ja naprawdę nie mam dziś czasu – powiedziałem.
Puściła moje ramiona i stanęła obok mnie. Spojrzała na mnie cwaniacko i spytała:
– Widzisz tę szafę?
– Tak.
Podeszła do niej, otworzyła drzwi i stanęła obok.
– Lustro – powiedziała. – Widziałam, jak na mnie patrzyłeś.
Zrobiłem się czerwony.
– Nie… Nie patrzyłem na ciebie… – wydukałem zawstydzony.

loading…



Kasia pokręciła głową i podeszła do mnie. Oparła się na moich kolanach – nasze twarze dzieliło zaledwie kilkanaście centymetrów.
– Posłuchaj… – zaczęła, a ja poczułem na twarzy jej gorący oddech. – Zrób to dzisiaj, proszę. Obiecuję… – zrobiła pauzę, a jej lico oblało się rumieńcem. – Obiecuję, że nie pożałujesz. Przesunęła dłoń w stronę mojego krocza i delikatnie go dotknęła. Musiała poczuć mojego twardego penisa, bo uśmiechnęła się równie zawstydzona, co ja przed chwilą. Podniosła się do góry i spojrzała na mnie wyczekująco.
– Nie rozumiem, co masz na myśli – powiedziałem, lekko zachęcony.
Nic nie mówiąc, Kasia pochyliła się nad moim kroczem i rozpięła mi powoli spodnie. Pociągnęła je w dół i opuściła poniżej kolan. Wyciągnęła dłoń i dotknęła przez gacie mojego fiutka, który mocno zarysował swój kształt w materiale. Patrzyłem na to wszystko z niedowierzaniem ale nie robiłem nic, by jej przeszkodzić. Nie chciałem. Przez chwilę masowała mojego penisa, a potem zdjęła ze mnie gacie.
– O… Jaki fajniutki… – powiedziała niepewnie.
Ośmielony wyciągnąłem ręce, chcąc dotknąć jej tyłeczka, ale ona delikatnie mi przeszkodziła.
– Najpierw zaliczka, potem praca, a na końcu przyjemność… – szepnęła.

Dała mi znak ręką – wstałem i zrzuciłem z siebie spodnie do końca. Usiadłem z powrotem na krześle i rozsunąłem szeroko nogi. Ona uklękła między nimi, chwyciła mojego fiutka i delikatnie objęła go ustami. Poczułem na nim jej języczek – delikatnie masował go z każdej strony, a po chwili poczułem ssanie. Jej ręka skierowała się wprost do moich jajek i zaczęła je delikatnie ugniatać. Po chwili, kiedy ssanie najwyraźniej ją znudziło, zaczęła regularnie poruszać głową, podczas gdy mój fiut na przemian wsuwał się i wysuwał z jej ust. Poczułem wielkie podniecenie i jęknąłem delikatnie z przyjemności. Chwyciłem jej głowę w dłonie i sam zacząłem nią lekko poruszać. Robiła mi laskę jeszcze przez chwilę, po czym wstała, powiedziała, że teraz jest czas na pracę i podeszła do szafy. Wyjęła z niej kilka rzeczy i ruszyła w kierunku salonu. Szybko skończyłem swoje zadanie, wyłączyłem komputer i rozsiadłem się wygodnie w oczekiwaniu na powrót Kasi.

Na szczęście nie kazała mi długo na siebie czekać – po niespełna pięciu minutach stanęła zalotnie w drzwiach. Miała na sobie tę samą białą bluzeczkę, ale stanik wydawał mi się inny. Na nogach miała cały czas te same rajstopy, ale zamiast jeansów ubrana była w krótkie i obcisłe, jeansowe szorty.
– Skończyłeś? – zapytała.
Pokiwałem głową, wytrzeszczając oczy na jej cudowne ciało, które w tym stroju prezentowało się nader seksownie i ponętnie. Kasia ruszyła powoli w moją stronę i dała mi znak dłonią, abym wstał. Zrobiłem to posłusznie, a ona podeszła do mnie i znów delikatnie musnęła moje jądra. Nie pochyliła się jednak do nich – uniosła rękę z powrotem do góry i zachęciła mnie, abym zdjął jej bluzkę. Drżącą dłonią dotknąłem miękkiego materiału i zobaczyłem w jej oczach błysk podniecenia, strachu i niepewności. Uniosłem bluzkę delikatnie do góry – jedwab przesuwał się bezszelestnie po jej gładkiej skórze, odsłaniając centymetr po centymetrze uroki jej ciała. Pomogłem sobie drugą ręką i już po chwili mogłem zobaczyć jej piersi, osłonięte jedynie przez czarny, prześwitujący staniczek. Pociągnąłem mocniej bluzkę, kiedy Kasia przekładała przez nią głowę i rzuciłem ją na podłogę.

Podniosłem powoli wzrok i zatrzymałem go na jej twarzy. Zbliżyłem się do niej nieco i znów poczułem na sobie jej gorący, szybki oddech. Pocałowałem jej szyję i skierowałem się w stronę ust. Po chwili nasze języki splotły się w szalonym pocałunku. Kasia przerwała pocałunek, a ja opuściłem trochę głowę i skierowałem się w stronę biustu. Jej sutki wyraźnie odznaczały się na czarnym, siatkowanym materiale. Dotknąłem ich delikatnie, a Kasia wydała z siebie cichy jęk. Powoli masowałem kciukami otoczki jej sutków, podczas gdy pozostałymi palcami ugniatałem jej niesamowicie jędrne cycuszki. Ukląkłem przed Kasią tak, że moja twarz znajdowała się niemal dokładnie na wysokości jej słodyczy. Wyciągnąłem ręce i powoli, delikatnie rozpiąłem jej szorty. Pociągnąłem je do dołu, a moim oczom ukazało się jej łono, przecięte wzdłuż paskiem włosów.
– Nie masz majtek… – zauważyłem głupio.
– Mmmhhhmm… – jęknęła Kasia.
Zdjąłem z niej szorty do końca i wystawiłem z nich nóżki. Powoli zbliżyłem usta do jej cipki i pocałowałem ją namiętnie. Kasia stanowczo odrzuciła moją głowę.
– Nie chcę – powiedziała i położyła się na łóżku, szeroko rozsuwając nogi.

Usiadłem obok niej i położyłem dłoń na jej cipce – czułem przez rajstopy, jaka jest wilgotna i ciepła. Ścisnąłem kilka razy dłoń, pobudzając Kasię – jęknęła cichutko i zamknęła oczy. Drugą dłonią masowałem jej prawą pierś. Po chwili przestałem, zsunąłem z siebie gacie i wskoczyłem pomiędzy jej nogi. Przygniotłem ją całym ciężarem swojego ciała i zdarłem z niej staniczek – jej cudowne cycuszki wyskoczyły na wolność, a mój kutas stwardniał jeszcze bardziej. Podepchnąłem jej nogi trochę do góry i wycelowałem fiutka prosto w jej cipkę – pchnąłem go, ale ześlizgnął się po rajstopach. Pomogłem sobie ręką – zrobiłem dziurkę na wysokości kroku Kasi i przez nią wsunąłem kutasa. Cały zanurzył się w jej gorącej cipce. Zacząłem powoli poruszać się w przód i w tył – Kasi się podobało, mruczała i jęczała. Ruchaliśmy się chwilę w tej pozycji, ale mojej partnerce szybko się znudziło.
– Chcę Cię ujechać… – wysapała.

Nie miałem nic przeciwko, więc szybko przewróciłem się na plecy i posadziłem ją na swoim fiucie. Wyciągnąłem ręce przed siebie i złapałem ją w talii, a ona zaczęła poruszać tyłkiem w przód i w tył, a po chwili kręciła nim całe kółeczka.
– Ruchaj mnie! Pieprz mnie, kurwa! – krzyknęła, złapała się za piersi i zaczęła je miętosić. Po chwili podskakiwała już na mnie i krzyczała z przyjemności.

Nie pozostawałem dłużny: złapałem ją i postawiłem na kolanach przede mną. Jednym mocnym ruchem ściągnąłem jej rajstopy na wysokość połowy ud i wbiłem się w nią w pozycji na pieska. Poderwałem jej tułów trochę do góry i złapałem mocno za cycki. Posuwałem ją coraz szybciej i szybciej. Kasia sapała, jęczała i krzyczała. Po chwili przeżyła orgazm – jej ciałem wstrząsnęły dreszcze i wygięła się w łuk. Odepchnęła mnie i dokończyła sama paluszkiem, podczas gdy ja bawiłem się swoim kutasem i patrzyłem, jak ona się onanizuje.
– Włóż go między cycusie – powiedziała, kiedy wreszcie skończyła.

Nie trzeba mnie było długo zachęcać – szybko usiadłem na jej brzuszku i umieściłem swojego kutasa pomiędzy jej piersiami. Ona natychmiast je ścisnęła i zaczęła poruszać w górę i w dół. Nie minęło pół minuty, a mój kutas zaczął pulsować i po chwili trysnął jej prosto w twarz.
Nie przejęła się tym – dokończyła dzieło, a potem zlizała wszystko ze swojego ciała. Kiedy skończyła, zszedłem z niej i poszedłem do łazienki.