Nietypowa dziewica i traktor

Przeczytano: 449 razy
Nietypowa dziewica i traktor

Nietypowa dziewica i traktorLato było szczególnie upalne. Wszyscy ciągle spoceni narzekali na upały i szukali jakichkolwiek sposobów, by było im trochę chłodniej. Na wieś przyjechała kuzynka sąsiada Paula. Zawsze uśmiechała się do mnie w taki dziwny sposób. Nawet mi się podobała ale nie myślałem o niej jako o obiekcie seksualnym. W pewny lipcowy wieczór urządziłem imprezę z okazji zdanego prawka. Oczywiście przyszedł sąsiad i jego 2 kuzynki. Było dużo swojskiego wina i jakiś kretyn stwierdził nagle, że można je wykorzystać do ochłodzenia się – zaczął polewać nim dziewczyny.

Ich ciuchy przyległy do ciał i zaczęły się kleić – laski piszczały z radości. Nagle kumpel zawołał:
-Kacper! Zobacz, co się dzieje u twoich starych w sypialni!! Wszedłem, patrzę a tam Radzio i Milena zabawiają się na całego. Kumpel zaczyna wrzeszczeć:
-Stary ona ci zakrwawi całe łóżko, chyba ma okres. Byłem już trochę wstawiony wiec nie obchodziło mnie to.
Parę z sypialni chyba rajcowało, że wszyscy się na nich gapią, ale ja wyszedłem na świeże powietrze. Spotkałem na dworze Paulę:
-Czemu nie jesteś w środku? Odpowiedziała jak zawsze z tym swoim uśmiechem:
-Nie podnieca mnie widok jakichś debilów którzy robią pokaz porno…
-A co cię podnieca? Zapytałem przekornie również uśmiechając się do niej uwodzicielsko.
-Naprawdę chcesz wiedzieć? Jeśli ci powiem będziesz mi musiał pomóc w zrealizowaniu tej fantazji…

W tym momencie wytrzeźwiałem, ta laska chce czegoś ode mnie! Byłem od niej młodszy o 2 lata ale nie przeszkadzało mi to.
–Nie boję się wyzwań – wal!
–No więc jestem dziewicą (dostałem szoku), chciałabym przeżyć mój pierwszy raz w szczególny sposób…
-Co masz na myśli? Zapytałem i powędrowałem wzrokiem za jej spojrzeniem – obserwowała ciągnik mojego ojca.
–Chciałabym zrobić to w nietypowym miejscu, pomyślałam, ze traktor by był super bo to siedzenie fajnie się rusza.
Pomyślałem, że ona chyba nie może być dziewicą, bo nawet doświadczone nie wpadają na takie wypasione pomysły. Podszedłem do niej, objąłem w pasie, pocałowałem (od razu włożyła mi język do ust, chyba nie uznawała innego rodzaju pocałunków…) i stwierdziłem:
-Tutaj może nas ktoś zobaczyć, muszę odjechać bliżej lasu. Zgodziła się i pojechałem.

Byłem naprawdę rozbudzony, dalej zszokowany i z niedowierzaniem patrzyłem jak się zbliża. „Jeśli to tylko chora fantazja, to lepiej bym już się obudził.” Gdy się zastanawiałem nad szczęściem, które mnie spotkało, ona otworzyła drzwi traktora. Powiedziała, bym przesunął siedzenie maksymalnie do tyłu. Gdy to zrobiłem, uklęknęła przede mną, rozpięła rozporek i wyciągnęła mojego sztywnego penisa – zaczęła go całować, lekko przygryzać, ssać. Nie wiedziałem co mam robić, wydyszałem:
– Uważaj z tym gryzieniem Kotku, to nie parówka… Uśmiechnęła się tylko i zaczęła lizać mnie po brzuchu, klatce piersiowej, wreszcie dotarła do moich ust, usiadła mi na kolanach wyczułem, ze nie ma już majtek. Ściągnęła mi spodenki i zaczęła masować swoimi udami moje biodra. –Chcę w ciebie wejść, bo podniecasz mnie do szaleństwa!!!
–Jeszcze nie, na wszystko przyjdzie pora… Wyszeptała i zeszła ze mnie. Byłem naprawdę zdezorientowany. „Co ona wyrabia, przecież zaraz eksploduję!”
–Wyjdźmy na zewnątrz, zrobię ci masaż na trawie… Położyłem się na nagrzanej jeszcze o słońca ziemi a ona wyciągnęła swój krem z torebki, usiadła na moich pośladkach i wycisnęła chyba połowę tubki na moje plecy, zaczęła mnie masować swoimi wspaniałymi dłońmi, każdy jej dotyk na moich plecach był po prostu nierealnie seksowny, dodatkowo zaczęła udami ocierać się o moje biodra, jej pochwa masowała moje pośladki, stwierdziłem, że jeśli zaraz czegoś nie zrobię, to umrę z rozkoszy. Po 10 minutach masażu zeszła ze mnie i powiedziała, ze siedziała tak szeroko, że teraz wszystko ją boli i teraz ja mam ją wymasować.

Na łące leżał jakiś stary ale gruby pień drzewa, podbiegła do niego, uklęknęła, oparła się rękami i piersiami o niego i krzyknęła:
-Na co czekasz? Pobiegłem jak głupi do niej, położyłem się na ziemi twarzą do jej pochwy i zacząłem ją „masować” językiem, wtedy pierwszy raz zaczęła jęczeć, pomyślałem: „Teraz ja się odwdzięczę…” Wędrowałem jak najgłębiej, drażniłem agresywnie jej wargi, chyba lubiła brutalny seks bo najbardziej podniecona była, gdy wsadziłem jej cztery palce do pochwy i manipulowałem nimi w jej wnętrzu, gdy zacząłem językiem lizać jej łechtaczkę, wysapała:
-Zerżnij mnie teraz! Od tyłu! Nie musiała dwa razy powtarzać.
Była taka mokra, że wysmarowałem jej sokami swojego penisa oraz jej tyłek a potem wszedłem w nią, najpierw delikatnie, rytmicznie, potem coraz brutalniej zacząłem ją brać. Wzięła moje dłonie i przycisnęła je do piersi – były miękkie i duże.

Poruszała biodrami w taki sposób, jakby chciała, bym robił to jeszcze mocniej. Zaczęliśmy wiec naprawdę ostro się kochać, a jej ciągle było mało, wołała
-Mocniej, mocniej proszę!
W końcu zacząłem naprawdę mocno ściskać jej piersi, aż pisnęła z bólu, wtedy miała pierwszy orgazm, a ja się spuściłem na jej brzuch. Nie wiem ile to wszystko trwało, ale uczucia nie da się opisać. Wycieńczeni położyliśmy się na lekko wilgotnej trawie… po 5 minutach Paula szepnęła:
-Wszystko super… ale ja dalej jestem dziewicą…
„Chyba robotem” przeleciało mi przez myśl i pomyślałem, ze obok mnie leży maszyna do uprawiania seksu, która teraz jest tylko moja. Wstałem i wyciągając ku niej rękę, powiedziałem: Zapraszam na pokład. Weszliśmy znowu do traktora, a ona poprosiła:
-Zwiąż mi ręce i rób ze mną co chcesz! Teraz chcę zobaczyć, co potrafisz!

Pomyślałem, że chyba jutro umrę, skoro mnie taka nagroda spotyka, ale nie dałem się dwa razy prosić. Związałem jej ręce jakimś sznurem i przywiązałem do krzesła. Ściągnąłem bluzkę, która jakimś cudem uchowała się na jej ciele i zacząłem ją całować po całej twarzy, szyi, dekolcie, ssałem jej nabrzmiałe od ściskania sutki, przygryzałem je (Wtedy jęczała: -To lubię najbardziej!), następnie zacząłem wylizywać jej pępek, co bardzo ją podnieciło, w końcu nadszedł czas na pochwę, lizałem włoski jeszcze wilgotne, naciskałem wargi językiem, żeby czuła go jak najmocniej, chciałem wessać ją w siebie, a ona już nie panowała nad sobą – krzyczała. Usiadłem delikatnie na niej i zacząłem ocierać się o nią swoim penisem, ona wyrywała się ku moim ustom wiec całowaliśmy się chwilę a potem wszedłem w nią od razu – nie zauważyłem, by coś ją zabolało, ale zacząłem ją posuwać delikatnie – tak jak na łące, w miarę jak zaczęła coraz głośniej sapać, (ja zresztą też), robiłem to coraz mocniej, krzesło wznosiło się i opadało a my razem z nim, czułem się niesamowicie – chyba latałem – ona była również w innym świecie, zacząłem znowu masować piersi i ściskać je – im głośniej krzyczała, tym brutalniej je ściskałem, w końcu wytrysnąłem – nie wiem już który raz tej nocy…

Tym razem wszystko zostało w niej, zaczęliśmy nawzajem lizać swoje ciała, chwilę później niechętnie opuściłem jej wnętrze. Pocałowała mnie namiętnie i powiedziała:
-Nie martw się, biorę tabletki. A teraz łaskawie mnie rozwiąż, inaczej już nigdy nie popracujemy razem nad realizacją moich pomysłów… Podczas rozwiązywania jej rąk w myślach świdrowała mi tylko jedna myśl: „Wykończę się przy niej… I bardzo dobrze!” Gdy wróciliśmy, imprezowicze spali porozrzucani po całym domu. Tylko stół w kuchni był wolny, stała na nim butelka swojskiego wina.

Popatrzeliśmy na siebie i uśmiechnęliśmy się porozumiewawczo. Noc jeszcze się nie skończyła…