Nikt nie nauczy lepiej…

Przeczytano: 980 razy
Nikt nie nauczy lepiej

Nikt nie nauczy lepiejNikt nie nauczy lepjej niż własna….nauczycielka od WF-u – Prawdziwa Historia.

Witam, mam na imię Max ( w sumie to bardziej ksywa niż imi, ale z powodzeniem używana na co dzień ) i mam 15 lat, jestem blondynem, mam 174 cm i regularnie uczęszczam na siłownie. Mieszkam w małej miejscowości w pobliżu Krakowa. Uczęszczam do pobliskiego gimnazjum jak każdy normalny nastolatek.

Dotychczasowe dni szkole przedstawiały się mniej więcej tak: ” Gówno to samo, tylko dzień inny”. No może poza lekcjami WF-u które były przeprowadzane pod czujnym okiem Ani ( jakoś nigdy nie zwracaliśmy się do niej per „pani” ). Ania była naszym instruktorem mniej więcej od 2 -miesięcy.

Szczupła – 25 lat, jakieś 168cm, brunetka, biust średni a tyłeczek ma taki że chcesz upaść na kolana i błagać o zdjęcie. Nic dziwnego, że byłą Nr.1 wśród listy Top 10 panienek o których 90 % chłopaków ze szkoły marzyło podczas masturbacji. Co dziwne jakoś nikt nigdy się z tym nie krył, może dlatego że był to raczej fakt niż przesąd. Ania jest osobą spokojną ale do czasu…. kiedy się tak przyjrzeć można dostrzec w niej prawdziwą piekielnicę i nie okiełznany żywioł. Ale przejdźmy do rzeczy.

Jakieś 2 tyg. temu podczas lekcji WF, Ania uczyła nas kolejnych taktyk i sposobów gry w koszykówkę. Mniej więcej w połowie lekcji przeszliśmy do gry 6v6, podczas ataku na kosz niezłe mi się oberwało łokciem od kumpla i jak długi wylądowałem na podłodze z brzydkim rozcięciem na ramieniu. Ania przerwała grę i zaprowadziła mnie do pokoju nauczycielskiego gdzie sprawnie opatrzyła mi ranę. Gdy tak krzątała się dookoła mnie, parę razy miałem okazje obejrzeć jej wspaniałą pupę, no nietrudno się domyślić ze mój ” przyjaciel ” się ocknął i zwęszył potencjalną zdobycz ale przecież ona jest dużo starsza … marzenia nastolatka. Podziękowałem za opiekę i już miałem wychodzić aby wrócić na halę gdy Ania powiedziała:
– Max, mógłbyś poczekać chwilkę, mam do Ciebie prośbę ??
– Tak, o co chodzi ?? – odpowiedziałem.
– Mieszkam w bloku na najwyższym piętrze i muszę się przeprowadzić z powodu remontu dachu do mieszkania piętro niżej i potrzebuje kogoś kto pomógłby mi nosić graty.

Zmarkotniałem bo po dniu gdzie mam dwie – trzy lekcje WF jakoś nie za bardzo mi się widziało noszenie mebli. Widząc moje spojrzenie Ania powiedziała:
– Oczywiście możesz liczyć na moją wdzięczność. ( To jak powiedziała to zdanie nie wskazywało niczego nadzwyczajnego, myślałem że postawi jakieś piwo czy cuś. )
I jakby chcąc nie chcąc odpowiedziałem :
– Oczywiście, o której mam się zjawić ??
– Jak będzie około 16.20 to zdążymy się ze wszystkim uwinąć.

Wróciłem na salę myśląc ” Po cholerę mi jeszcze jakieś noszenie gratów po blokach …. no ale przynajmniej piwko będzie”. Dokończyliśmy lekcję, ostatni dzwonek szkolny oznajmił koniec zajęć. W domku nikogo nie było więc przesiedziałem parę chwil przeglądając wiadomości, pornografię ( nie, nie zwaliłem sobie ) i jakieś pierdoły.

O 16.00 wyszedłem z domu i krokiem spacerowym zmierzałem w kierunku bloków, do drzwi Ani zapukałem o 16.15 ( lepiej być wcześniej niż się spóźnić nie ?) Ania otworzyła mi drzwi i na chwilkę mnie zamurowało, była ubrana w czarną bluzeczkę, która perfekcyjnie przylegała jej do ciała, uwydatniając jej kształty oraz dresowe spodnie. Poczułem małe drgnięcie w bokserkach ale pomyślałem że nie po to tu jestem.
– No to od czego zaczniemy ? – zapytałem z myślą iż zaraz zacznie mi wymieniać że szafa, komoda, łóżko itd.
– Może napijesz się czegoś zanim zaczniemy ? – zapytała z wyraźna nutką rozbawienia w głosie.
– Poproszę coś chłodnego.
– Może być sok pomarańczowy ?! – zapytała z kuchni kiedy ja dalej stałem jak ten kołek w przedpokoju.
– Jasne.
Przyniosła dwie wysokie szklanki soku, wypiliśmy. Zdjąłem bluzę ( muszę przyznać ze 6 tyg na siłowni robi swoje)
– No to co na początek. – Zapytałem
– Chodź za mną. – Ania zaprowadziła mnie do pierwszego pokoiku po prawej, w środku stało wyrko i jedna mała szafka po prawej stronie.
– Wyrko czy szafka ? zapytałem.
– Wyrko.

loading…



Kiedy schylałem się żeby złożyć oparcie wyrka, Ania lekko lecz wystarczająco silnie pchnęła mnie na wyrko, obróciłem się i popatrzyłem na nią zdziwiony. Bez słowa, Ania usiadła okrakiem na mnie z nogami po obu stronach mojego torsu. Jezu, ogień palił się w jej oczach. Wszystko stało się bardzo szybko, Ania podniosła się ciągle przytrzymując mnie swoimi ponętnymi biodrami do wyrka, zdjęła koszulkę. Nie nosiła stanika. Zobaczyłem jej cudowne piersi, nie za duże, z pewnością nie za małe … perfekcyjne. Jej skóra była taka jędrna i świeża, pachnąca feromonami.
– Zaraz, moment … – chciałem podnieść, ale natrafiłem na silny opór i Ania przycisnęła mnie jeszcze mocniej aż syknąłem.
– Miałeś mi pomóc, nie ? – Zapytała i w tym momencie jej języczek świdrował i wił się w tańcu z moim. Trwało to jakieś 3 minuty kiedy wreszcie Ania oderwała się ode mnie. Niewiele myśląc ( no bo kto by się zastanawiał w takiej chwili ) złapałem za jędrne i miękkie pośladki Ani, błysnęły jej białe zęby i Ania zaczęła lizać moją klatkę piersiową, jeżdżąc języczkiem w górę i w dół po „kaloryferze” ( może nie jest aż tak imponujący ale z pewnością wystarczy ). Ania uwolniła mnie z morderczego uścisku jej łydek i powiedziała żeby zaczekał chwilkę. Wyszła z pokoju.
– Kurwa mać, ale numer . – Pomyślałem, mój przyjaciel był już w pełni rozbudzony i nie mógł się doczekać swojego.

Ania wróciła do pokoju, dalej była bez bluzeczki, w ręku trzymała saszetkę ze znajomym napisem „Durex”. Cały czas leżałem na wyrku, Ania rozwiązała sznurek u swych spodni i zdjęła je, była w czarnych koronkowych mini – majteczkach które zakrywały tylko górną cześć jej wspaniałych pośladków. Na sam jej widok chciało się wyć. Bez słowa Ania gestem pokazała żebym wstał. Wstałem, a Ania zaczęła mnie rozbierać…. Zdjęła spodnie, i zostałem w samych bokserkach. Znowu wylądowałem na łóżku, lecz tym razem opierając się plecami o ścianę. Ania weszła na wyrko i zapytała:
– Nie boisz się mnie ?
Nie wiedziałem co powiedzieć wiec tylko pokiwałem głową że nie …
– To dobrze.

I bez żadnych ceregieli Ania zsunęła ze mnie bokserki, mój przyjaciel uszczęśliwiony wyskoczył i w całej swej okazałości zameldował się do służby. ( No te 19 cm to wystarczy żeby zaspokoić dziewczynę). Ania zaczęła się nim bawić rączką a ja odpłynąłem w rozkoszy.. Ania zdjęła napletek i pocałowała główkę. Myślałem że oszaleję. Wzięła go całego do ust i zaczęła rytmicznie ruszać głową, czułem jak jej języczek oplatał się dookoła penisa. Lekko go przygryzła ale ja na to nawet uwagi nie zwróciłem, w ogóle, umysł racjonalny się wyłączył. Robiła mi loda jakieś 15 minut. Potem wstała i podeszła do szafki na której leżała prezerwatywa. Wróciła na wyrko, pocałowała mnie i główkę penisa i sama nałożyła na mojego przyjaciela kaftanik. Ja ciągle siedząc z plecami opartymi o ścianę na której pokazała się plama potu.

Ania obróciła się jak do pozycji 69, miałem jej wspaniałą pupę tuz przede mną …piękna. Zacząłem ściskać i lizać jej pośladki przy czym ręką bawiłem się jej muszelką raz po raz wkładając palec do jej wnętrza. Ania mruczała cicho. Ania dalej bawiła się z moim przyjacielem który siedział już w kaftaniku. Ania podsunęła się do przodu tak że jej cipka była nacelowana na mojego przyjaciela. powolutku osunęła się na niego mrucząc przy tym coraz głośniej. Syknąłem cicho i już mój przyjaciel siedział wewnątrz Ani. Jej cipka była gorącą, wilgotna i ciasna.

Ania zaczęła mnie ujeżdżać, przed oczami miałem jej plecy, złapałem za jej piersi kiedy ona poruszała się w górę i w dół. Uprawialiśmy sex w tej pozycji jakieś pół godziny, kiedy Ania ześliznęła się z niego i obróciła twarzą do mnie. Dała mi namiętnego całusa. Położyłem Anię na całej długości wyrka, zarzuciłem jej nogi sobie na barki i wszedłem w nią powoli aby mieć jak najlepsze odczucie. Zacząłem ją posuwać powoli i coraz szybciej, Ania przestała mruczeć i zaczęła pojękiwać. Jej wspaniałe piersi falowały w takt moich pchnięć.
– Jeszcze , jeszcze …o mamo – Ania jęczała coraz głośniej.
Posuwałem Anie bardzo szybko i odgłos naszych ciał zderzających się ze sobą ( takie klepanie) odbijał się od ścian pokoiku.
– O tak !! – Ania wygięła się w łuk przeżywając orgazm, Ja zwolniłem tępo.

Już także byłem bliski orgazmu ale nie chciałem zakańczać tej gry tak szybko. Zmiana pozycji, teraz ja położyłem się na plecach a Ania usiadła na mnie okrakiem, sama wsunęła penis w swoją szparkę i zaczęła ruszać tyłeczkiem do przodu i do tyłu. Znowu zaczęła jęczeć. Opadła na mnie całym swoim ciałem, zacząłem podnosić jej tyłeczek w górę i w dół. Cały czas całowałem się namiętnie z Anią. Kochaliśmy się tak jakieś 20 minut po czym powiedziałem:
– Zaraz wystrzelę.
Ania bez słowa zeszła ze mnie, zdjęła gumkę z mojego przyjaciela i zaczęła robić mi loda. Nie wytrzymałem tak długo i spuściłem się Ani prosto w usta. Ania połknęła wszystko i jeszcze chwilę obciągała mi przyjaciela. Wstałem, kazałem Ani wypiąć tyłek i zacząłem lizać najpierw jej cipeczkę starannie wygoloną. Potem pośladki i jej dupkę. Mój przyjaciel się zregenerował więc zapytałem Anie czy chce jeszcze. Powiedziała, że tak. Jeszcze raz położyłem Anie na plecach i wszedłem w nią. Oplotła mnie nogami na plecach, a ja posuwałem ją coraz szybciej. Było bosko.

Finał nastąpił na piersiach Ani, kiedy po jakimś czasie przestałem ją posuwać i zacząłem pieścić jej piersi. Włożyłem penisa pomiędzy jej jędrne cycuszki, a ona go nimi przytrzymała. Posuwałem jej cycuszki jakiś czas aż w końcu się na nie spuściłem. Opadłem na wyrko obok Ani i odpoczywaliśmy całując się. Po jakimś czasie Ania obciągnęła mi jeszcze raz lecz wytrysk nie był już tak obfity. Dowiedziałem się, że od początku już chciała się ze mną kochać i że już przeleciała jednego z moich kolegów. A ta cała sprawa z meblami to tylko pretekst.

Pocałowaliśmy się jeszcze, ja pokochałem się z jej cycuszkami po czym wypiliśmy sok który stał na szafce. Ja ubrałem się. Podziękowałem Ani za wspaniałe popołudnia a ona wyjęła z torebki kartkę na której był jej nr. komórkowy i powiedziała, że jeśli któreś z nas będzie miało ochotę to zadzwoni. Dałem jej jeszcze mój nr. Już miałem wychodzić kiedy Ania podeszła do mnie i dała mi całusa ( oraz położyła rękę na moim kroczu ). I powiedziała:
– Do zobaczenia.

Od tamtej pory utrzymujemy ze sobą bliskie kontakty ( naprawdę bliskie ).