Poznań – Gdynia

Przeczytano: 404 razy
Poznań – Gdynia

Poznań – GdyniaPatryk poznał Magdę przez przypadek.. Kwestia jednej cyfry w numerze telefonu.. Jeden wysłany omyłkowo sms.. I to nie byle jaki, bo mocno erotyczny.. Dzięki temu Magda miała jako taki obraz Patryka i czytając tego smsa w myślach uśmiechnęła się. Podoba mi się. Musi lubić seks. Tak jak ja. Odpisała na tego smsa dosyć pikantnie z zaznaczeniem, że to raczej pomyłka… i tak zaczęła się ich znajomość.

Latem Patryk wybierał się na trzydniową delegację. Ponieważ jechał do Gdańska powiadomił o tym Magdę, która mieszkała w Gdyni. Umówili się że zesemesują się gdy Patryk będzie miał wolny czas. Wyjechał na delegacje w poniedziałek wcześnie rano. Na miejscu był przed południem. Konferencja trwała do wieczora i zakończyła się bankietem, który skończył się w nocy. Rano zaspał na sympozjum, a potem raz po raz drzemał na sali. Po obiedzie miały być jeszcze wygłaszane referaty, ale odpuścił je sobie. Wrócił do hotelu, wziął prysznic i położył się na łóżku z telefonem w ręce.

Napisał smsa do Magdy i czekał. Odpisała po chwili. Ucieszył się i zaproponował spotkanie. Umówili się za godzinę pod Dworcem Głównym w Gdyni. Magda miała mieć na sobie błękitną sukienkę. Wstał i wyszedł. Miał ze śródmieścia Gdańska ponad 20 km do dworca w Gdyni i zajęło mu to przeszło pół godziny. Czekał w samochodzie pod dworcem i w końcu ją zobaczył. Blondynka w błękitnej sukience. To była Magda. Wysiadł z samochodu i zaczął iść w jej kierunku. Magda zobaczyła go, uśmiechnęła się i pomachała mu ręką.
– No hej. Wreszcie na żywo się widzimy – powiedział Patryk podchodząc
– Tak.- uśmiechnęła się Magda – A tak prawdę mówiąc to nie wierzyłam że do tego dojdzie.
Rozmawiali przez chwilę przy samochodzie. Patryk w tym czasie zastanawiał się czy Magda ma na sobie stanik i majteczki. Już parę razy miał na końcu języka to pytanie, ale się wstrzymywał w ostatniej chwili.
– Idziemy nad morze? – zaproponował po jakim czasie Patryk.
– Mam je na co dzień uśmiechnęła się Magda – Może nad jezioro?
– A macie tutaj jakie?
– Żarnowieckie. No tylko musielibyśmy jechać kilkanaście kilometrów.
– No to jedziemy.

Po drodze cały czas rozmawiali o błahostkach, ale Patryk nie mógł przestać myśleć o tym co ma Magda pod sukienką.
– Myślami chyba jesteś gdzieś indziej – usłyszał nagle Patryk.
Wyjeżdżali właśnie z Wejherowa. Patryk przez chwilę był lekko speszony jakby został przyłapany na czymś.
– Zastanawiam się cały czas czy masz majtki, bo doszedłem do tego że jesteś bez stanika – wypalił w odpowiedzi.
– Po prostu sprawdź – powiedziała Magda uśmiechając się kusicielsko.
Tylko moment Patryk zastanawiał się czy Magda nie żartuje. Po chwili jego ręka zsunęła się z gałki skrzyni biegów i znalazła się na gołym udzie Magdy. Przesunął ją powoli do góry i dotknął wilgotnej szparki. Przesunął po niej palcem, wsunął koniuszek i pogłaskał całą ręką.
– Zawsze jest wilgotna jak jestem obok mężczyzny, który mi się podoba – powiedziała Magda.

Patryk nie odsunął ręki tylko cały czas głaskał szparkę Magdy. Czuł jak powoli robi się ciasno u niego w spodniach. Magda zaczęła napierać na jego palce domagając się głębszych pieszczot.. Po chwili poczuł jej rękę jak rozpina guziki przy jego spodniach. Droga była pusta, ale trochę zwolnił i po chwili poczuł jak wyswobodzony ze spodni penis ląduje w wilgotnych ustach Magdy. Wkładała go całego do buzi prawie go połykała, więc po chwili wystawał sterczący i twardy ze spodni.

Magda zaczęła na przemian ssać, lizać i połykać. Patryk w tym czasie rękę zsunął po Magdy plecach i sięgnął za sukienkę podciągając ją z tyłu do pasa. Przesunął dłonią po jej pupie i sięgnął do szparki. Zanurzył w niej palec, po chwili dwa. Starał się wsunąć je jak najgłębiej, przez co cały czas lekko przysuwał Magdę do siebie, dzięki czemu z kolei był o mu coraz wygodniej operować palcami. Zaczął pieścić wewnętrzne ścianki szparki przesuwając palcami raz po raz w okolicach łechtaczki. Usłyszał głębokie westchnięcie pomieszane z cichym jęknięciem.

Magda wyciągnęła jego członka z ust i ścisnęła ręką powoli przesuwając ją do góry. Jego główka zrobiła się purpurowa i błyszczała, a z czubka wyciekła lepka maź. Magda uśmiechnęła się i z rozkoszą zlizała to co wypłynęło. Patryk zjechał z drogi na jakąś leśną drogę i po kilkunastu metrach zatrzymał samochód. Magda wyprostowała się i usiadła rozsuwając szeroko nogi.
– Ściągnij spodnie – mrugnęła do Patryka pieszcząc się.
– Właśnie to zamierzałem zrobić – odrzekł Patryk uśmiechając się i patrząc jak Magda się pieści.
– Chce zobaczyć też jak się pieścisz – powiedziała Magda.

Po chwili oboje sami pieścili się patrząc jak się pieści druga osoba. Z Patryka penisa raz po raz wypływała lepka strużka, a Magda raz po raz oblizywała swe wilgotne palce. Po chwili przesunęła się w stronę Patyka. Patryk przestał się pieścić myśląc, że Magda zaraz wejdzie na niego i oniemiał. Magda dotknęła swą wilgotną szparką drążka skrzyni biegów i przesunęła nią wzdłuż niego. Odsunęła się i oboje przez chwile patrzyli na wilgotny ślad, jaki został na drążku. Magda znowu przysunęła się do niego i znowu przesunęła się swą szparką po nim. Zaczęła pocierać się o niego. Patryk w tym czasie pieścił się i patrzył. Cała główka gałki skrzyni biegów była mokra. Po chwili Magda powoli zaczęła się nasuwać na jej końcówkę. Przymknęła oczy i cicho westchnęła czując jak jej szparka jest rozpierana przez coś twardego. Bardzo ją to podniecało i czuła, że zaraz się nabije na ten sterczący drążek.

loading…



Patryk zaczął jej ściągać sukienkę. Widział teraz wszystko jak na dłoni. Główka gałki była okryta wilgotnymi wargami. Magda przesuwała się lekko do przodu i do tyłu jakby chcąc rozszerzyć jeszcze swoją szparkę. Po chwili znowu zaczęła się nabijać chcąc mieć ją głębiej. Patryk zaczął lizać jej piersi. Brodawki sterczały zachęcająco i nie musiały długo czekać na jego język. Przygryzał je raz po raz zębami. Po chwili zaczął zsuwać się językiem po jej brzuchu aż dosięgnął łechtaczki. Zaczął drażnić ją samą końcówką języka. Widział teraz z bliska jak Magdy szparka napiera na gałkę skrzyni biegów. Widział jak ścieka po jej bokach coś pachnącego. Naślinił palec i zaczął pieścić jej drugą dziurkę jednocześnie lizać łechtaczkę. Magda zaczęła coraz głośniej oddychać.. Nagle naparł palcem na drugą dziurkę i wsunął powoli do jej środka.

Głośny jęk rozkoszy dał znać, że sprawia to Magdzie przyjemność. Patryk zauważył ze już prawie cała główka gałki zniknęła we wnętrzu szparki.
– Pójdę do tyłu – głośnym szeptem powiedział Patryk i wysiadł z samochodu.
Otworzył drzwi od strony pasażera i przysunął się do ślicznego tyłeczka. Jedna ręką zaczął pieścić jej pupę a drugą łechtaczkę. Magda po chwili krzyknęła z rozkoszy i wydala gardłowy, głośny i przeciągły jęk. Patryk dopiero po chwili zorientował się, że gałka weszła głębiej. Odsunął się trochę i językiem zaczął zwilżać druga dziurkę. Magda trochę ochłonęła po pierwszym spazmie.
– Chce ciebie wreszcie poczuć! – powiedziała powoli wysuwając z siebie drążek. Wyszli oboje na zewnątrz. Magda położyła się na brzuchu na masce pokręcając pupą.
– No chodźże już!
Patryk stał patrząc na rozchyloną jeszcze szparkę Magdy po niedawnej wizycie gałki skrzyni biegów w jej wnętrzu. Podszedł i wsunął w nią po dwa palce obu rak rozszerzając ją na boki. Ścianki rozsunęły się ukazując wnętrze szparki. Językiem zaczął przenosić wypływające z niej soki na druga dziurkę wwiercając się w nią coraz głębiej.

Wysunął obie ręce i zaczął wsuwać cztery palce jednej ręki. Weszły aż do kciuka. Dzięki temu mógł kciukiem napierać na jej drugą dziurkę wsuwając go tyle ile się dało. W tym czasie pieścił się druga ręką. Magda jęczała głośno. Wysunął rękę i oblizał. Zaczął ocierać ją o wypływający śluz. Szparka cały czas była otwarta. Widać było jej wnętrze. Złączył wszystkie palce ręki i zaczął powoli je wsuwać. Po chwili jego dłoń weszła do połowy. Wtedy zaczął nią rytmicznie posuwać, przez co kawałek po kawałeczku dłoń wsuwała się głębiej w szparkę. Jęki Magdy zaczęły mieszać się z tłumionymi okrzykami. Nagle, poczuł że wargi jej szparki zacisnęły się na jego nadgarstku. Głośny krzyk Magdy potwierdził, iż cała ręka znalazła się w jej środku. Zaczął posuwać Magdę ręką do czasu aż ta krzycząc padła na masce. Powoli wyjął dłoń. Jego członek wszedł bez żadnego oporu. Po chwili jednak poczuł ciepło i Magdy szparka zaczęła powoli się wokół niego zacieśniać. Pozwolił Magdzie nabijać się na siebie.

Magda czuła jak jej cieknie po nogach.
– Proszę, zerżnij teraz na koniec moją drugą dziurkę wyszeptała Magda.
Patryk wyciągnął mokrego członka i naparł nim na druga dziurkę. Dość długo niepieszczona pupa zdążyła zamknąć swój otworek, ale powoli zaczęła przyjmować gorącego i dużego gościa. Wreszcie wszedł cały.
– Boli? – zapytał Patryk.
– Tak trochę. Ale właśnie tak może bolec. A nawet powinno.
Najpierw Patryk zaczął powoli się poruszać. Po chwili Magda zaczęła nadawać tempo. Patryk parę razy wymierzył jej klapsa. Magda zaczęła się poruszać coraz szybciej. Po odgłosach jakie zaczął wydawać Patryk wiedziała, że zaraz wytryśnie. Nie wiedziała kiedy był koniec. Leżała bezwładnie na masce. Czuła jak penis Patryka drży w jej pupie wytłaczając z siebie resztki nasienia. Patryk ugryzł ją lekko w łopatkę i powoli wyszedł z niej. Obróciła się do niego przodem uśmiechając się.
– Jak tak dalej pójdzie to nie dojedziemy nad to jezioro.

I nie dojechali..