Plażowanie

Przeczytano: 541 razy
Plażowanie

PlażowanieMonikę poznałem tydzień temu. Stała w sklepie, wpatrując się w jakiś produkt na górnej półce. Szczupła, z wyciągniętą szyją w górę, w butach na wysokim obcasie, w krótkiej sukience, zwracałaby uwagę każdego zdrowego faceta. Po krótkiej chwili chyba poczuła na sobie moje spojrzenie, odwróciła głowę w lewo i uśmiechnęła się do mnie. Odwzajemniłem uśmiech, podszedłem i się przedstawiłem. Umówiliśmy się na następny dzień na spacer po parku na Bydgoskiem.

W ciągu tygodnia spotkaliśmy się dwa razy, podczas naszych spotkań ogólnie dowiedziałem się od Moniki, że niedawno udało jej się uwolnić od nieciekawego związku, w którym nie otrzymywała od swojego partnera wystarczająco dużo, nie spełniał jej oczekiwań, cokolwiek to znaczyło. Nie chciałem jednak dopytywać, uznałem, ze jeśli będzie chciała to sama mi kiedyś powie o szczegółach. Nadchodził upalny weekend, zaproponowałem Monice wyprawę nad morze na kilka godzin, wyjazd w sobotni ranek. Przystała na to chętnie.

Wyjechaliśmy o 9,00, już po 2 godzinach szukałem miejsca parkingowego na samym końcu półwyspu Helskiego. Udało się, wziąłem bilet parkingowy i poszliśmy na poszukiwanie kawałka piasku. Byłem tu kilka lat temu, pamiętam, że miejsce było bardzo ładne, szeroka plaża, czysty piasek, mało ludzi. Nie lubię tłumów, nigdzie, ani wmieście, ani tym bardziej na wakacjach. Po 15 minutach spaceru i podziwiania roślinności nadmorskiej ukazała się nam piękna szeroka plaża i bezkres Bałtyku. Odeszliśmy jeszcze kilkaset metrów i rozłożyliśmy nasze wyposażenie plażowe, czyli koc, napoje i suche przekąski. Nadszedł czas prawdy, trzeba było pozbyć się odzież wierzchniej…

Szybko zdjąłem krótkie spodenki, i koszulkę pozostając w samych kąpielówkach, w których przyjechałem już z Torunia. Monika wyjęła jakiś czerwony drobiazg ze swojej torby, rzuciła na koc, po czym szybkimi ruchami zsunęła spod plażowej sukienki majtki, też rzuciła jej na koc… po czym wciągnęła sprawnie to czerwone maleństwo. Zastanawiałem się przez chwilę jak założy górną część kostiumu. Wtedy szybkim ruchem ściągnęła z siebie sukienkę przez głowę i moim oczom ukazało się młode jędrne ciało (Monika ma 29 lat, dziwiłem się trochę, że chciała się ze mną spotykać, wszak dzieli nas różnica 15 lat), na którym była wyłącznie dolna część „stroju” o ile można tak nazwać mały czerwony trójkącik + 3 sznureczki, które tworzyły całość.

Gorąco jakie czuło się z powodu dobrze już grzejącego słońca spotęgował jeszcze widok prawie nagiej Moniki. Usiadłem na kocu udając, że mnie to nie rusza. Monika widząc jednak moją minę powiedziała
– Nie mówiłam Ci, że opalam się bez pasków??
Nic dodać nic ująć, chciałem dodać, że na upartego i tak będzie miała paski na biodrach, ale właściwie te sznureczki nie zakrywały prawie niczego. W moich kąpielówkach natychmiast zrobiło się ciasno. Na szczęście są dość wysokie więc mój zwierzak nie wystawił jeszcze głowy nad gumkę. Mimo to Monika zauważyła mój stan i powiedziała
– Nie licz na nic, sexu nie będzie…
Muszę przyznać, ze potrafiła wzbudzać pożądanie, po czym bezlitośnie je gasić…

Słońce grzało już całkiem nieźle, trzeba było więc pomyśleć o użyciu kremu do opalania, wyjąłem z torby mój krem z filtrem nr 20, spytałem Monikę czy mogę posmarować jej plecy. Do tej pory leżała na plecach, jej jędrne piersi sterczały dumnie do góry, miałem wrażenie, ze sutki wykazują objawy podniecenia. Odwróciła się na brzuch i powiedziała, żebym zadbał o każdy centymetr jej pleców. Zacząłem smarować jej ramiona, moje natłuszczone kremem ręce schodziły coraz niżej, doszedłem do miejsca gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę a zaczyna się najpiękniejsza część ciała kobiety. Tyłek Moniki był idealnie okrągły. Nie zamierzałem zakończyć smarowania jej „pleców” tylko dlatego, że z pozostałymi częściami ciała poradziłaby sobie sama…





Delikatnie zacząłem masować jej pośladki, które w zasadzie były nagie, sznurek, który wciął się między nie, podniecał mnie jeszcze bardziej, mój kutas zaczął się pocić, co dało mokrą plamę na kąpielówkach. Po kilku sekundach poczułem wyraźnie, że Monika podniosła tyłek i rozchyliła uda w reakcji na dotyk moich rąk. Temperatura i wilgotne ręce widocznie także na nią podziałały podniecająco. Chwilkę później dało się słyszeć jej dyszenie, jednak ja ze swoim masażem kremowym zszedłem niżej, na uda, spód kolan, łydki oraz stopy. W pewnym momencie Monika złapała moją lewą rękę i skierowała ponownie na swój pośladek, ja jednak powiedziałem:
– Kilka minut temu usłyszałem, że nie mam liczyć na sex… więc zachowujmy się przyzwoicie:-)
– No tak, masz rację, powiedziała Monika.
– Odwróć się na plecy – powiedziałem, – posmaruję Ci Twoje jędrne cycki.
Odwróciła się na plecy, oparła się łokciami na kocu żeby nie przykleić się świeżo nakremowanymi plecami do koca. Tyłek miała przecież chroniony majtkami a właściwie cieniutkim czerwonym sznureczkiem 🙂

Nabrałem świeżej porcji kremu na moją rękę, uklęknąłem okrakiem nad jej udami, mój kutas pulsował uwięziony w majtkach, nie mogła tego nie zauważyć. Zacząłem smarować jej szyję, przednią część ramion, zszedłem niżej. Kiedy doszedłem do piersi Monika zamknęła oczy, otworzyła usta i zaczęła nawilżać swoje wargi językiem, jeździć nim od prawej do lewej. Ten widok spowodował, że mój kutas wysunął się ponad gumę z majtek, nie miałem nad nim kontroli, nie mogłem kazać mu się opanować… Monika chyba wyczuła to podświadomie, ponieważ oczy miała cały czas zamknięte. Przeniosła ciężar ciała na lewy łokieć, prawą ręką poszukała mojego krocza i zaczęła przesuwać rękę po moich genitaliach przez materiał kąpielówek. Powoli przesunęła rękę po materiale wyżej wzdłuż sterczącej pod majtkami pały, aż trafiła na uwolnioną pod wpływem podniecenia żołądź. Mój kutas był ciemno purpurowy z podniecenia, na jego czubku sączył się śluz i spływał już teraz po powierzchni majtek.

Monika palcem wskazującym zaczęła gładzić jego główkę, było to zajebiście przyjemne, ponieważ śluz dawał dodatkowe podniecenie. Po chwili swój umaczany w śluzie mojego kutasa palec włożyła do ust, oblizała ze smakiem, jej sutki sterczały na kilka centymetrów. Nigdy dotąd nie widziałem takiego podniecenia na piersiach u kobiety. Każda kobieta reaguje inaczej, widocznie u niej podniecenie objawiało się dużym stwardnieniem i zwiększeniem sutków. Moja towarzyszka opalania ponownie położyła palec na moim kutasie, tym razem wodząc od mokrej główki niżej sięgając pod gumkę, moje podniecenie sięgało zenitu, nie chciałem eksplodować na jej cycki, być może twarz i włosy. Przerwałem to. O dalszym smarowaniu jej ciała kremem zapomniałem już kilka minut temu.

Powiedziałem jej, że teraz może się dalej nasmarować sama. Zszedłem z niej, położyłem się obok i oznajmiłem, że teraz się opalamy. Niechętnie wzięła pojemnik z kremem, nałożyła na swoje ręce i roztarła na swoim brzuchu. Kiedy zjeżdżała niżej usłyszałem ponownie jej dyszenie, miała chyba ochotę na to, żeby włożyć wilgotną rękę w swoje skąpe majtki, ja jednak złapałem jej rękę i skierowałam na uda i kolana. Odwróciłem się na brzuch i poprosiłem Monikę, żeby tym razem mnie nasmarowała plecy, z pozostałymi częściami poradzę sobie sam. Usiadła więc okrakiem na moich plecach, poczułem że z jej cipki przez cieniutki materiał majtek przesiąka JEJ wewnętrzna wilgoć. Nie wiedziałem czy zamierza mnie nakremować swoimi sokami czy też użyje kremu do opalania z filtrem…

Użyła jednak kremu, aczkolwiek na moich plecach pozostała smuga jej śluzu. Kiedy swoimi palcami ściągała mi tył majtek żeby posmarować pośladki mój kutas tańczył po kocu, musiałem się bardzo starać żeby nie spuścić się na koc, byłyby to wielkie marnotrawstwo.
– Monika – dość!!! – powiedziałem stanowczo.
Nie mogłem sobie zagwarantować, że w tym momencie potrafię się opanować i pójść na całość… przecież nie miało być seksu… Monika zeszła z moich pleców i położyła się obok eksponując swoje piersi w kierunku słońca. Po kilku minutach względnie grzecznego opalania powiedziała: – Lubisz pieszczoty oralne?
– A znasz kogoś kto tego nie lubi?? – spojrzałem na nią z uśmiechem
– Wolałam spytać, na wszelki wypadek – powiedziała z uśmiechem
Po kilku minutach ciszy zamknąłem oczy i poddałem się kojącemu szumowi morza, zawsze mnie to uspokaja, ma niesamowicie zbawienny wpływ na moją psychikę, odstresowuje mnie to po pracy w biurze. Zacząłem przysypiać co zwykle się zdarza na plaży kiedy poczułem dotyk na moim brzuchu. Jednak ma ochotę na dalszą grę, która nie jest sexem – pomyślałem. Podsunęła ręce pod moje pośladki i zaczęła ściągać moje kąpielówki.

Otworzyłem oczy, rozejrzałem się na boki chcąc sprawdzić czy przypadkiem kogoś nie zgorszymy. Najbliższe koce z plażowiczami były oddalone o kilkadziesiąt metrów, zdawało się że jest bezpiecznie, nikt zbyt pruderyjny nie powinien mieć pretensji. Moje majtki sprawnie opuściły moje rozgrzane ciało. Rozgrzane bardziej tym co się działo niż południowym słońcem. Monika ułożyła się na kocu tak, że miała na wysokości swojej głowy mojego twardego kutasa, który po chwili przerwy wrócił do stanu gotowości kiedy zaczęła mi ściągać majtki. Ja miałem przed oczami skrawek materiału w dolnej części mocno wilgotny, ledwo zasłaniający jej intymność. Na biodrach była kokardka związana ze sznurka, wystarczyło lekko pociągnąć by jej cipka ukazała się moim oczom. Spojrzałem na Monikę, zauważyłem, że przyglądała się mnie jak by nie wiedziała co zrobić…
– Teraz już nie ma odwrotu 🙂 – powiedziałem
– Uważaj jednak, bądź ostrożna jeśli nie chcesz błyskawicznej maseczki na twarz lub jogurtu na późne śniadanie 🙂
– Nie ma problemu – odrzekła po czym zaczęła delikatnie lizać mojego kutasa poczynając od nasady w kierunku czubka.

Drżałem z podniecenia kiedy zacząłem lizać jej płatki, które były całe w śluzie, jego nadmiar spływał jej po udzie. Po chwili zmieniliśmy pozycję z bocznej na bardziej wygodną, klasyczna pozycję 69, ja na dole, Monika na górze. Rozwiązałem drugi supełek jej „stroju kąpielowego” co uczyniło ją całkiem nagą:-) Monika zaczęła już połykać mojego kutasa a ja wpijałem się całkiem w jej cipę, wsuwając język najdalej jak potrafiłem, siedząc na mnie mogła samodzielnie stymulować i naciskać na mój język, albo unosić swoją muszelkę. Ja musiałem co jakiś czas uciekać z jej ust żeby nie spuścić się zbyt wcześnie, wszak chodzi o to żeby gonić króliczka… Nie wiem jak długo to trwało, przeciągałem nadejście orgazmu jak najdłużej, po reakcjach Moniki czułem, że ona też była bliska dojścia. Postanowiłem trochę odpuścić, żeby po chwili ponowić i wzmocnić odczucia. Delikatnie podniosłem rękami pośladki Moniki, jej cipka ociekała wilgocią, nie wiem czy więcej było jej wilgoci kobiecości czy mojej śliny. W każdym bądź razie czułem, że drżą jej uda, chyba była bardzo blisko rozkoszy. Wówczas kątem oka zobaczyłem, że ktoś stoi bardzo blisko, jakieś 2 – 3 metry od naszego koca, odwróciłem głowę i zobaczyłem kobietę w stroju topless patrzącą na nas z podnieceniem, pieszczącą swoje piersi…








Położyliśmy się z Moniką na brzuchach żeby nie było widać naszego podniecenia, nasze zakłopotanie było chyba jednak niepotrzebne, gdyż kobieta powiedziała szeptem
– Proszę, nie przestawajcie…
Nieśmiało zacząłem więc pieścić tyłek Moniki, gdyż w tej chwili tylko do tej części ciała miałem dostęp. Monika z pewnym niewielkim oporem poddawała się tym pieszczotom, zapewne jej podniecenie walczyło z odrobiną skrępowania. Tymczasem nieznajoma podeszła jeszcze bliżej, usiadła na naszym kocu, i razem ze mną zaczęła pieścić pośladki Moniki. Sięgnęła palcem między jej pośladki głębiej, dotarła do mokrej muszelki, zanurzyła w niej dwa palce po czym wyjęła je i łapczywie oblizała… Monika uniosła wyżej pupę w oczekiwaniu na dalsze pieszczoty, ale Kobieta o czarnych włosach położyła się obok niej i zaczęła ją namiętnie całować. Monika odwróciła się twarzą do naszej nowej partnerki żeby było jej wygodniej. Mimo, że takie sceny widziałem wielokrotnie na filmach nie mogłem wyjść z podziwu z powodu tego co się działo obok mnie.

Dziewczyny wpiły się w swoje usta tak jak by to robiły wielokrotnie. Ja usiadłem i się temu przyglądałem, miałem wrażenie, że zaraz wytrysnę bez czyjegokolwiek dotyku… Po chwili uznałem, że warto spróbować jakoś zaistnieć w tym układzie, obszedłem dziewczyny dookoła, uklęknąłem na kocu za „naszą” dziewczyną i zacząłem jej pieścić brodawki. Mimo, że były już nabrzmiałe to na mój dotyk zareagowały wyraźnym stwardnieniem. Przyssałem się więc do jednego sutka ustami ocierając mojego twardego do granic wytrzymałości chuja o majtki Kobiety. Po chwili jedna moja ręka zaczęła błądzić po jej pośladku, delikatnie wsuwałem rękę pod jej majtki. Nie napotkawszy oporu postanowiłem pójść dalej. Przesunąłem się niżej, złapałem za gumkę majtek i powoli trzęsącymi się rękami zdjąłem jej majtki. Ukazała się pod nimi dokładnie ogolona zadbana muszelka, podobnie jak u Moniki. Już zbliżałem się do niej z językiem kiedy usłyszałem głos Kobiety:
– Nie, Ty masz zakaz wstępu, tylko Ona może mnie tam dotykać…
Zdziwiło mnie to, ponieważ do tej pory wydawało mi się, ze w miarę kontroluję sytuację, ale oczywiście nie próbowałem dalej, nie uznaję robienia niczego na siłę. Wróciłem do swojego poprzedniego miejsca, usiadłem blisko głów dziewczyn ze sterczącym kutasem, z którego już teraz wypływała lawa spermy, ale nie był to jeszcze typowy wytrysk. Wówczas Monika odwróciła się, przyłożyła głowę do krocza naszej nowej znajomej, ta rozchyliła szeroko uda wpuszczając Monikę bez żadnego oporu.

W takiej pozycji miałem gorącą purpurową cipkę Moniki na wprost swojego chuja, pulsował dosłownie kilka centymetrów od jej obklejonej cipy, wiedziałem, że już nie ma dla mnie ratunku, nie zdążę nawet w nią wejść, wstrząsnął mną dreszcz, wiedziałem, że nie zapanuję już nad sobą, czułem jak sperma błyskawicznie przeciska się ku wyjściu… Takiego orgazmu i takiego silnego wytrysku nie miałem nigdy dotąd, pierwsza eksplozja poleciała tuż nad brzuchem Moniki, sięgnęła jej cycków, część poleciała na szyję, dalej na twarz a nawet włosy. Następne, nieco słabsze wylądowały na brzuchu, z brzucha ściekały niżej w kierunku intymności Moniki. Po kilku konwulsjach które przeżywałem z zamkniętymi oczami poczułem jak coś łapie mojego kutasa, otworzyłem oczy, zobaczyłem jak Kobieta wysysa resztki które pozostały we mnie, ssie z wielką zawziętością, jakby chciała kolejnego orgazmu w ciągu kilku sekund. Po chwili jednak przestała, nadal sterczącego kutasa wypuściła z ust, zaczęła zlizywać z cipki Moniki spermę która na niej osiadła.

Zauważyłem szyki oddech Moniki, po kilku okrężnych ruchach językiem wokół łechtaczki usłyszałem podwójny jęk rozkoszy, ściśnięte uda obu kobiet, które na chwilę zablokowały swoje głowy, świadczyły o głębokim orgazmie jakiego doznały jednocześnie. Po kilku minutach odpoczynku Kobieta wstała, jakby nigdy nic, założyła majtki od kostiumu kąpielowego i zaczęła się powoli oddalać. Będąc kilkanaście metrów od naszego koca odwróciła się i zawołała
– Monika, tak dobrze nie zrobiła mi dotąd językiem żadna kobieta, dziękuję Ci za to. Zdziwiony spojrzałem na Monikę i spytałem
– Skąd ona zna Twoje imię?? W odpowiedzi uzyskałem tylko tajemniczy uśmiech.

Po chwili usłyszałem za oknem odgłos kropli deszczu uderzające o parapet na 7 piętrze, otworzyłem oczy, znajomy od lat widok na park przywrócił mnie do rzeczywistości… Pod kołdrą poczułem że jest jakoś dziwnie mokro, sięgnąłem ręką, poczułem lepkość spermy i jej specyficzny zapach … Moje ciało było wyczerpane i obolałe, ale zajebiście szczęśliwe, w końcu – sexu nie było, ale wspomnienia bezcenne:-)

Autor: Patrycjusz