Moja ukochana macocha

Przeczytano: 1 262 razy
Moja ukochana macocha

Moja ukochana macochaWitam. Mam na imię Paweł i mam prawie 21 lat. Mieszkam w Szczecinie. Długo zastanawiałem się czy napisać te opowiadanie. Lecz to, co mi się zdarzyło jest niesamowite. Ta historia wydarzyła się naprawdę. Na początku chciałbym wyjaśnić parę spraw. Od kilku lat moi rodzice są rozwiedzeni. Matka jest profesorem na jednej z tutejszych uczelni zaś mój ojciec jest kierownikiem firmy budowlanej. Ostatnie dwa lata mieszkałem z moja matką, lecz na początku tego roku akademickiego dostała propozycję pracy w USA i byłem zmuszony przenieść się do swojego ojca.

Mój ojciec niedawno powtórnie wziął ślub z wiele młodszą od siebie kobietą. Jego żona ma 31 lat i ma na imię Agnieszka. Jest bardzo atrakcyjna. Ma blond włosy i jest dosyć wysoka. Od samego początku za sobą nie przepadaliśmy, lecz ojciec nalegałby, aby relacje miedzy nami się zmieniły. Od pewnego czasu moja sytuacja z macochą jest dobra. Pewnego piątku ojciec powiedział nam, że musi wyjechać do Krakowa podpisać umowy z jakimś większym przedsiębiorstwem i wróci dopiero za tydzień. Nie przejęliśmy się tym zbytnio, bo byliśmy do tego przyzwyczajeni. W poniedziałek macocha powiedziała mi, że wieczorem przyjdą do niej koleżanki i poprosiła mnie żebym pomógł jej przygotować poczęstunek. Zgodziłem się. Pod wieczór przybyły zaproszone panie. Ja siedziałem u siebie w pokoju słysząc czasami dochodzący z salonu śmiech. Po upływie pewnego czasu przyszła do mojego pokoju Agnieszka i zaprosiła mnie do stołu na drinka. Próbowałem się wykręcić, ale moje próby poszły na marne.

Wszedłem do salonu i moim oczom ukazały się trzy bardzo atrakcyjne panie. Macocha przedstawiła mnie swoim koleżanką, a następnie każda z nich powiedziała mi swoje imię. Nazywały się Marta, Iza i Karolina. Karolina była brunetką, Iza i Marta były blondynkami. Najbardziej spodobała mi się Karolina. Ubrana była w wełniany sweterek i czarną spódnicę sięgającą jej do kolan. Usiadłem przy stole i popijając drinka wpatrywałem się w Karolinę. Czas mijał bardzo szybko, a alkohol ubywał ze stołu. Agnieszka poprosiła mnie żebym poszedł do kuchni po kolejną butelkę wódki. Prośbę spełniłem i wyszedłem z salonu. Do kuchni za mną przyszła Marta. Zaczęła mnie wypytywać gdzie studiuje i co sądzę o nowej żonie ojca. Marta także była bardzo seksowna. Miała na sobie czarną bluzeczkę z okazałym dekoltem i spódniczkę mini. Po krótkiej chwili wróciliśmy do salonu. Miałem już w sobie sporo alkoholu i czułem się bardzo swobodnie. Często wtrącałem się w rozmowy.

Panie bardzo szybko opróżniały swoje szklanki z drinkami i domagały się dolewki. Po wypiciu dość dużej dawki alkoholu moja macocha zaproponowała swoim koleżanką nocleg na miejscu. Dziewczyny przyjęły propozycję z uśmiechem. Agnieszka poprosiła mnie żebym przygotował posłanie. Poszedłem do jej sypialni i pościeliłem łóżko. Jedynym problemem było to, że nie mieliśmy tylu miejsc w domu. Zaproponowałem żeby któraś z pań spała w moim pokoju zaś ja prześpię się gdzieś na podłodze. Moja propozycja została odrzucona. Okazało się, że jeżeli nie będzie mi to przeszkadzało to Karolina będzie spać ze mną. Byłem strasznie zaskoczony, ale alkohol w moim organizmie spowodował moją obojętność. Po opróżnieniu ostatniej butelki wszyscy rozeszli się do swoich pokojów, a ja pozbierałem naczynia i zaniosłem je do kuchni. Nie miałem siły już ich pozmywać, więc postanowiłem położyć się spać. Wszedłem do pokoju i zobaczyłem, że w łóżku leży już Karolina odwrócona twarzą do ściany, plecami do mnie.








Rozebrałem się do bokserek i ubrałem koszulkę. No dobra pora iść spać – pomyślałem. Podniosłem kołdrę do góry i zamurowało mnie. Karolina leżała w samej bieliźnie. Miała na sobie tylko stringi i stanik. Przez pewien moment nie wiedziałem, co zrobić. Po chwili namysłu położyłem się obok niej. Leżałem tak w bezruchu obok niej i nie wiedziałem jak się zachować. Przez moją głowę przelatywało miliony myśli. Przecież ona jest w samej bieliźnie – pomyślałem. Postanowiłem jeszcze raz zobaczyć ten wspaniały widok. Podniosłem kołderkę jeszcze raz do góry. Moja pałka stała na baczność. Byłem strasznie podniecony. Nie wiedziałem jak się zachować. Moja ręka gładziła nabrzmiałe bokserki. Po pewnej chwili wsunąłem w je rękę i zacząłem się masturbować. Powoli odlatywałem w krainę rozkoszy tracąc kontakt z rzeczywistością. Czułem, że zbliżam się do momentu kulminacyjnego aż nagle usłyszałem znajomy głos.
– Widzę, że nie tracisz czasu – powiedział głos.
Okazało się, że Karolina obserwuje mnie od dłuższego czasu. Byłem strasznie zawstydzony. Wyjąłem rękę z bokserek i zarumieniłem się.
– Czemu przerywasz? Już ci się nie podobam? – powiedziała Karolina
Byłem zszokowany tym tekstem. Zamurował mnie jeszcze bardziej fakt, że ona także się masturbowała. Karolina złapała mnie za rękę i poprowadziła ją w kierunku swojego klejnotu. Zaczęła moją ręką sprawiać sobie rozkosz. Po chwili puściła ją, a swoją dłoń skierowała do moich bokserek. Przez dłuższą chwilę sprawialiśmy sobie przyjemność.
– Dość! – oznajmiła Karolina
– Chcę żebyś teraz pokazał mi, jaki z ciebie mężczyzna – powiedziała
Odwróciła się do mnie plecami, złapała za mojego penisa i pokierowała go w swoją cipkę. Zaczęła się wić jak dzika, a ja zacząłem powolutku ją posuwać. Słyszałem jej coraz bardziej przyśpieszony oddech. Zaczęła jęczeć i stękać. Czułem, że już długo nie wytrzymam. Czułem na penisie skurcze jej cipki. W końcu wystrzeliłem. Przywarłem do niej mocno i powolnymi ruchami jeszcze ją drażniłem. Chwile jeszcze leżeliśmy tak przywarci do siebie.
– To teraz masz już mnie z głowy – oznajmiła sapiąc
– Nie rozumiem – odpowiedziałem

Karolina złapała mnie za rękę i poprowadziła do sypialni macochy. Otworzyła drzwi, a w środku czekała już pozostała trójka.
– No dziewczyny zajmijcie się moim chłopcem – powiedziała Agnieszka
Karolina i Agnieszka wyszły z pokoju. Zostałem tylko z Martą i Izą. Były rozebrane i wiedziały, czego chcą.
– No, na co czekasz – powiedziała Marta
Iza podeszła do mnie i złapała mnie za rękę.
– Połóż się na łóżku – powiedziała Iza
Nie protestowałem. Marta podeszła do mnie, zrobiła rozkrok i położyła mi swoją wilgotną cipkę na twarzy. Była wygolona i wyglądała wspaniale. Zacząłem wędrować językiem w jej głąb. Iza zajęła się moją pałą swoimi ustami. Nie mogłem uwierzyć w to, co się dzieje. Cipka Marty smakowała wybornie, a zajmująca się moją pałą Iza potęgowała te uczucie. Czułem, że zaraz eksploduję. Iza chyba też to zauważyła.
– Zaraz, zaraz nie tak szybko – powiedziała Iza
Przez chwilę Iza przestała ssać mojego penisa. Nie widziałem, co robi, ponieważ cipka Marty zasłaniała mi wszystko. Po chwili poczułem jej dłoń na swoim członku, a następnie wilgotną dziurkę. Iza zaczęła mnie ujeżdżać. To było coś wspaniałego. Nigdy nie robiłem tego z dwoma kobietami naraz. Moja rozkosz była ogromna.

Zacząłem sapać. Od dziewczyn słychać było jęki, odgłosy rozkoszy. Nagle Marta bez uprzedzenia zabrała mi z twarzy swoją szparkę. Zajmowała się tylko mną Iza. Złapałem jej piersi w ręce i zacząłem tarmosić. Orgazm zbliżał się nie ubłaganie. Jęki były coraz mocniejsze. Iza skakała na mnie jak na rumaku. Nie wytrzymałem i wlałem w nią swój nektar miłości. Czułem jak jej cipka pulsuje. Opadła na mnie i przywarła jakby chciała wszystko wyssać do końca. Leżała tak na mnie, a po chwili wstała, pocałowała mnie w usta i wyszła z pokoju. Po chwili podeszła do mnie Marta i zaczęła masować mojego zmęczonego penisa. Czułem, że podniecenie wraca. Byłem znowu gotowy. Marta ubrała w tym czasie jak zabawiałem się z Izą, seksowne kozaczki. Bardzo mnie to podkręciło. Wypięła swoją pupcię i kazała się ukarać, bo była bardzo niegrzeczna. Zauważyłem, że Marta lubiła ostry seks. Podszedłem do niej i skierowałem kutasa w jej pupę.
– O tak! – krzyknęła





Miałem tam bardzo mało miejsca. Nigdy jeszcze nie używałem tej drugiej dziurki u kobiet. Jakoś mnie to nie kręciło. Zacząłem napierać moim kutasem na pupę Marty.
– Jestem bardzo nie grzeczna! Zasłużyłam na klapsa – powiedziała jęcząc
Postanowiłem spełnić jej prośbę, choć było to dla mnie trochę dziwne. Gdy zajmowałem się Martą do pokoju weszła Karolina z wibratorem. Podeszła do Marty. Wibrator powędrował w wolną dziurkę Marty. Byłem zdziwiony. Marta okazała się strasznie perwersyjna. Nigdy nie spotkałem takiej osoby. Marta bardzo mocno sapała. Po dłuższej chwili wystrzeliłem w nią. Wyjąłem kutasa z jej pupci i położyłem się na łóżku. Byłem wykończony. Leżałem tak na nim przez jakieś 10 minut. Nie wierzyłem w to, co się stało. Rozejrzałem się, w pokoju nikogo nie było. Nagle usłyszałem czyjś głos.
– To jeszcze nie koniec mój drogi – powiedział głos
Tym tajemniczym głosem okazała się moja macocha. Miała na sobie samą bieliznę. Nigdy nie widziałem jej w bieliźnie, choć sporo czasu ją znałem.

Miała na sobie czarny koronkowy staniczek, czarne seksowne majteczki i oczywiście te niesamowite pończoszki.
– I jak ci się podobają moje koleżanki? – zapytała
Nie wiedziałem, co jej odpowiedzieć. Wyglądała tak seksownie. Kutas stanął mi momentalnie. Agnieszka to zauważyła. Podeszła do mnie i oddała mi namiętny pocałunek. Miałem opory czy to jest w porządku w stosunku do mojego ojca, ale podniecenie było górą. Ona po prostu wyglądała w tej bieliźnie jak Bogini. Agnieszka położyła się na plecach. Powolutku zacząłem odpinać jej staniczek. Moim oczom ukazały się dwie przepiękne piersi. Co to był za widok. Mój język zaczął drażnić brodawki. Macocha jęknęła. Gorącymi pocałunkami zjeżdżałem w dół aż doszedłem do majteczek. Powoli je zdjąłem. Jej cipka była cała wilgotna. Językiem powędrowałem w jej wnętrze. Agnieszka zaczęła sapać. Robiła to wspaniale. Mógłbym tak lizać jej cipkę godzinami. Jej oddech był coraz bardziej przyśpieszony. Miała, co jakiś czas dreszcz. W końcu postanowiłem dać prezent mojej pałce. Nakierowałem ją na waginie i naparłem. Wygięła się z rozkoszy i mocno jęknęła.

Agnieszka leżała na plecach, a ja ciągle patrzałem na jej twarz. Napierałem na nią coraz szybciej. Położyłem się na jej piersiach i oddałem jej gorący pocałunek. Nasze języki spotkały się. Było wspaniale, ta chwila mogłaby się nigdy nie kończyć. Agnieszka coraz głośniej sapała. – Mocniej, mocniej – oznajmiła jęcząc
Złapałem za jej piersi i przyśpieszyłem swoje ruchy. Wiedziałem, czym to się niedługo zakończy. W końcu doszliśmy do finału. Wystrzeliłem w nią ostatkami spermy. Przywarła mnie swoimi nogami do siebie. Wykonywałem jeszcze powolne ruchy i opadłem na nią. Leżałem tak na niej przez dłuższą chwilę. Pocałowała mnie i wyszła z pokoju. Byłem zupełnie wyczerpany i zasnąłem.

Gdy się obudziłem usłyszałem śmiechy z kuchni. Dziewczyny jadły śniadanie. Zachowywały się jakby nic się nie wydarzyło. Zadzwonił telefon. Okazało się, że ojciec wróci wieczorem. Gdy zjedliśmy śniadanie, zawiozłem Karolinę, Izę oraz Martę do domów. Miałem mętlik w głowie. Czy to naprawdę się zdarzyło? Kiedy wróciłem do domu podeszła do mnie Agnieszka.
– Było wspaniale. Dziewczyny były zachwycone! – powiedziała
Pocałowała mnie w usta i odeszła.

Wieczorem wrócił ojciec. Nie daliśmy po sobie poznać, do czego doszło miedzy nami. Teraz z niecierpliwością czekam na kolejny wyjazd ojca. Mam nadzieje na powtórkę.