Orgia wątpliwej zemsty

Przeczytano: 1 264 razy
Orgia wątpliwej zemsty

Orgia wątpliwej zemstyEwa była mężatką niedługo, jednak z biegiem czasu coraz bardziej wątpiła, czy ślub to był dobry pomysł, czy jest on tym faktycznie najlepszym. Dzień znowu wrócił później z pracy i to niestety lekko nietrzeźwy. Dzisiaj powiedziała: dość.

Gdy wrócił powiedziała, że idzie z koleżankami na piwo. Faktycznie jednak poszła sama, chciała pobyć w samotności. Bar do którego się udała miał boksy, z jednego nie było widać innych i o to jej chodziło. Ubrała się skromnie, nie chciała wzbudzać u męża jakiś głupich scen zazdrości. Zresztą nie miała zamiaru go zdradzać. Usiadła w barze zamawiając piwo i czując ten gorzki smak oddała się myśleniu. Była dobrą żoną, nie zdradzała męża i z oddaniem wypełniała wszystkie obowiązki domowe. Wszystkie, czyli też sex. Nie chciała jednak np. zrobić laski z połykiem, czy zgodzić się na anal, na co mąż coraz bardziej nalegał. Na laskę zdecydowała się dopiero po dwóch latach ślubu i jak mówił jej mąż jest w tym podobno dobra.

Po jakimś czasie zorientowała się, że zaczyna myśleć tylko i wyłącznie o seksie. Fakt ostatnio mąż ja trochę zaniedbywał, ale ogólnie miał fajnego kutaska i potrafił ją zaspokajać. Nie kochała się od tygodnia. Szybko jednak zaczęła się opanowywać, chociaż czuła między udami pierwsze oznaki podniecenia wywołanymi tymi myślami.
– Czy można – usłyszała nagle. Podniosła wzrok z nad piwa, spojrzała w górę i zobaczyła przystojnego bruneta.
– Nie – warknęła – jestem mężatką.
– Mi to nie przeszkadza powiedział tajemniczy mężczyzna
– Długo? – spytał.
– Trzy lata – odpowiedziała.
– Mogę – ponowił pytanie.
– Proszę – odpowiedziała mimo wszystko.
– Mąż panią denerwuje – prawda, rzucił jakby od niechcenia – i może jeszcze zaniedbuje?
– A co pan psycholog, czy wróżbita? – Odpowiedziała pytaniem, ale już milszym tonem.
– To od razu widać – stwierdził.
– Ale co, że mnie zaniedbuje, czy denerwuje?
– Raczej to pierwsze.
– Przyglądałem się pani, już wcześniej zanim podszedłem, myślała pani o seksie, prawda ? I nie jestem pan, tylko Paweł – dodał dając jej rękę na powitanie.
– Ewa – powiedziała szybko, czerwieniąc się.

Zaczęli rozmowę, która zaczęła ją coraz bardziej wciągać. Nawet prawie nie zauważyła, jak przysiadł się do niej.
– A może chciałabyś spróbować z kimś innym – rzucił znowu od niechcenia.
– Nie, Paweł, nawet nie mów takich rzeczy – powiedziała szybko zaszokowana propozycją.
– Czemu – spytał się, kładąc rękę na jej udzie.
– Booo…jestem mężatką.
– I tylko dlatego – spytał szybko.
– No tak… – powiedziała czując, że ręka przesuwa się w górę i co najgorsze zaczyna jej to sprawiać przyjemność.
– Może pójdziemy do mnie do hotelu, jestem tu tylko przejazdem?
– No… dobrze, ale na trochę bo nie mam zbyt wiele czasu.





Wyszli z baru i poszli do pokoju hotelowego. Usiadła w fotelu, a on na oparciu. Schylił się do niej i próbował pocałować.
– Paweł, proszę…
Wstał, poszedł do lodówki i nalał jej i sobie drinka. Jest bardzo interesujący – pomyślała, coraz mniej myśląc o mężu i podświadomie czując jakieś mrowienie w cipce. Wziął ją za rękę i pociągnął w stronę łóżka siadając.
– Tylko jeden pocałunek – to nie zdrada – powiedział.
– No dobrze, ale tylko jeden.
Nachylił się do jej ust i delikatnie zaczął całować. Wciągnęła się w ten pocałunek, aż nagle poczuła język wsuwający się do jej ust oraz rękę na jej piersiach. Odepchnęła go i wstała zbierając się do wyjścia.
– Ewa zostań – rzekł szybko łapiąc ją.

Szybko ją przycisnął i zaczął ją namiętnie lizać. Jej język sam odpowiedział, choć ona próbowała się wyrwać. Poczuła jak wkłada rękę pod jej bluzkę, sięgając do piersi. Znowu się wyrywała, tym razem nieskutecznie, trzymał ją mocno. Poczuła jego ręce na jej piersiach oraz lekkie mrowienie w cipce. Walczyła jednak cały czas, pomimo tego, że już rozpinał jej spodnie. Zaczął je ściągać jedną ręką, drugą już błądząc po jej cipce przez majteczki. Szarpała się, jednak czuła coraz większe podniecenie, tym bardziej, że jego ręka już była na jej cipce. Głaskał już jej łechtaczkę i zdejmował jej bluzkę. Za moment miała już zdjęte spodnie i mokrą cipkę. Jej opór słabł, tym bardziej, że wiedział jak to robić. Przestał ją trzymać widząc jej podniecenie, zszedł niżej i za chwilę poczuła język na cipce. Podniecała się już całkiem dobrze czując język na cipce, było już jej obojętne co z nią zrobi, tym bardziej, że robił dobrze. Zaczynała jęczeć podnosząc biodra w górę, czuła nadchodzący orgazm.

On jednak wstał, podniósł ją, rozebrał do naga, po czym sam się rozebrał. Później kazał jej uklęknąć, co ogarnięta podnieceniem zrobiła bez sprzeciwu. Wzięła w rękę jego kutasa i zaczęła delikatnie go trzepać.
– Weź do buzi – powiedział rozkazującym tonem.
Posłuszna, podniecona wsadziła go sobie do ust i zaczęła ssać. Czuła jak rośnie w jej ustach, podniecało ją to, czuła pierwsze krople spadające na podłogę z jej cipki. Ssała jak rasowa dziwka, a nie wierna małżonka. Po jakimś czasie podniósł ją i położył na łóżko. Rozstawił jej nogi szeroko, patrząc jakby z triumfem na jej cipkę, a ona patrzyła na jego wielkiego dzięki jej obciąganiu kutasa. Podszedł do łóżka, przymierzył i jednym ruchem wsadził w cipkę.

Zaczął ją posuwać ostro, nie zważając na jej początkowe jęki z bólu. Lizali się przy tym ostro, rżnął ją ostro, a ona nie chciała żeby przestał.
– I co podoba ci się to – powiedział.
– Tak… nie przerywaj… – jęczała głośno nie patrząc, że jest w hotelu, nie myślała o niczym innym tylko o pieprzeniu.
W pewnym momencie usłyszała skrzypienie otwieranych drzwi. Spojrzała z przerażeniem w ich kierunku i zobaczyła całkiem niczego sobie dwóch mężczyzn. Przerażona chciała zrzucić Pawła i schować się gdziekolwiek, jednak nie przestawał jej posuwać i po chwili poczuła, że jest na
krawędzi i dojdzie do orgazmu przy obcych facetach. Walczyła z tym, ale zaszła zbyt daleko, żeby się wycofać. Patrząc ze złością na Pawła zaczęła dochodzić. Zaczęła się rzucać i wić, za chwilę dostając orgazmu i głośno krzycząc. On też za chwilę wyjmując kutasa z cipki zaczął tryskać na jej brzuch. Gdy tylko z niej zszedł, zakryła się prześcieradłem i krzyknęła, żeby podał jej ubranie. A on spokojnie powiedział
– Kochanie to są moi koledzy Adam i Sławek. Mężczyźni podeszli z wyciągniętymi rękami.
– Ewa – powiedziała cała czerwona ze wstydu.
– Może im też dasz – powiedział Paweł.
– Nie rób ze mnie dziwki – krzyknęła oburzona, myśląc jednak, że faktycznie trochę ma tak prawo jej powiedzieć.

Podszedł do niej i wyszarpnął prześcieradło z jej rąk.
– Co ty robisz…? – spytała przerażona, widząc, że tamci rozbierają się.
– No Ewunia, nie bądź taka, zrób im laseczkę – powiedział spokojnie Paweł.
– Nigdy – krzyknęła, czując, że siłą ściągają ją z łóżka i ustawiają w kucki.
Nie chciała się dać, w końcu dali spokój rzucając ją na łóżko. Podeszli do niej leżącej we trzech i zaczęli ją pieścić, tzn. Paweł ją trzymał za ręce, a Adam ze Sławkiem zaczynali obrabiać. Adam wziął się za cycuszki, Sławek zaczął lizać jej łechtaczkę i wargi. Jej opór słabł, Paweł nachylił się i zaczął całować. Bezsilna poddała się, tym bardziej, że znowu poczuła mrowienie w cipce.
– Będziemy cię pieprzyć teraz we trzech, chcesz tego prawda? – spytał Paweł.
– Nie… nie… proszę – jednak zdała sobie sprawę, że może być całkiem fajnie.
– Na pewno nie? – Spytał z kolei Sławek wsadzając jej pomału swojego dużego kutasa.
– Nie. – jęknęła słabnącym głosem Ewa, bo już wiedziała, że tego chce i to bardzo.

Zaczął ją rżnąć ostro, po chwili wyszedł i ustawili ją w pozycji na czworaka.
– O tak kochanie, masz śliczną mokrą, gotową do rżnięcia cipkę. Chcesz tego prawda?
Dygotała już z podniecenia na nogach klęcząc, szybko powiedziała
– O tak zerżnijcie mnie, chcę spróbować wszystkiego.
– Chłopaki do roboty! – Krzyknął Paweł – chce wszystkiego.
Poczuła fiuta w cipce, przez ramie spojrzała, to Adam wziął się do roboty. Zaczął ją posuwać, łapiąc jednocześnie za jej kształtne cycuszki. Było jej dobrze, miała mokrą, podnieconą cipkę, ani przez moment nie miała wyrzutów sumienia. Jej oddech zaczął się urywać, doszła już wysoko w stanie podniecenia. Nagle poczuła, że ktoś podnosi jej głowę wyżej, gdy ją podniosła zobaczyła przed sobą fiuta Pawła, Sławek natomiast wziął jej jedną rękę i pokazał, że ma mu walić ręką. Czuła się jak kurwa, ale podniecało ją to, że się pieprzy z trzema facetami, kiedyś nieśmiało o tym marzyła.








Ssała fiuta Pawła, czuła jak rżnie ją Adam, w ręce trzymała fiuta Sławka. Za chwilę przerwali. Paweł położył się i pokazali jej, że ma się nadziać. Pływała już, dlatego zrobiła to bez problemu. W pełnym momencie poczuła, że ktoś ją przyciska do Pawła, więc położyła się na nim cały czas nadziana na fiuta. Poczuła, że ktoś smaruje ją czymś koło drugiej dziurki. Przerażona szarpnęła się, bo wiedziała co to może oznaczać. Jednak Paweł złapał ją i przyciągnął do siebie, jej plecy też ktoś trzymał, żeby nie mogła się wyprostować. Za chwilę na dziurce poczuła główkę kutasa. Odwróciła się, to Sławek chciał go tam wepchnąć.
– Nie – krzyknęła, czując, że główka pomalutku wchodzi.
Była niesamowicie rozgrzana, podniecona i to chyba spowodowało, że wszedł bez problemu. Za chwilę miała już fiuta i w cipce i w dupci. Zaczęli ją posuwać pomału, a później coraz szybciej, odczuwała ciasnotę, ale bardzo ją to podniecało. Zaczęła głośno jęczeć, prawie krzyczeć z rozkoszy i chyba, żeby była ciszej Adam dał jej swojego fiuta do buzi.

Zaczęła ssać, jeżdżąc jednocześnie na dwóch kutasach, wiedziała, że zaraz wybuchnie, była jednym wielkim ogniem. Nagle poczuła skurcze fiuta Adama, a za chwilę strumienie spermy w swojej buzi. Zachłysnęła się i zaczęła wszystko połykać ze zdziwieniem stwierdzając, że nawet jej smakuje. Poczuła również skurcze obu pozostałych fiutów i falę skurczy w swojej cipce. Sławek jęknął głośno i zaczął się spuszczać w jej dupcię. Za chwilę wyjął jej z pupy, czuła, jak jego sperma ścieka po udach. To przeważyło, docisnęła cipkę do fiuta Pawła i potężna fala orgazmu wstrząsnęła jej ciałem. Ciało wygięło się w łuk, z gardła wyrwał się krzyk rozkoszy. Gdy doszła szybko zsiadła z Pawła biorąc jego fiuta do buzi. Kilka ruchów ssących i poczuła na swoim języku strugi spermy. Nie nadążała wszystkiego przełykać, część ściekła po ustach na brodę i piersi. Mężczyźni pomału się ubierali, ona jeszcze leżała nie mogąc uwierzyć w doznaną rozkosz, ale i w to co się stało. Na koniec powiedzieli:
– Należy się 500 zł.
– Coooooooo? – Spojrzała na Pawła, traktując to jako żart.
Ale miał tak jak pozostali całkiem poważną minę. Nie mogła zrozumieć o co im chodzi. Żartujemy, twój mąż już zapłacił. Spojrzała zszokowana.
– Co wy pieprzycie? – Spytała już wkurzona.
– Twój mąż nas wynajął złotko, żebyś przemogła swoje zahamowania i chyba się udało, prawda Ewuniu? – powiedział Paweł
– Tak na marginesie pieprzysz się rewelacyjnie – dodał, już wychodząc.

Za chwilę zobaczyła swojego męża wychodzącego z sąsiedniego pokoju, w którym jak jej się zdawało wcześniej nikogo nie było.
– Co ty tu robisz? – spytała siedząc naga na kanapie, z kroplami spermy na udach, pupci i brodzie.
– Chciałem sprawdzić, czy tylko ja nie potrafię Cię przekonać do laski, analu i seksu grupowego – powiedział spokojnie.
– Ty świnio – krzyknęła, pieprzyło mnie trzech facetów przez ciebie.
– Z tego co widziałem sama tego chciałaś, prawda? – powiedział uspokajającym głosem, siadając przy niej.
– No… to przez ciebie, on mnie tak namawiał, zmuszał, a jak oni przyszli już byłam podniecona i jakoś tak wyszło… – tłumaczyła się załamanym głosem Ewa.
– Nic się kochanie nie stało, mam nadzieję, że ty mi też dasz teraz chociaż z raz poszaleć?
– Chyba nie mam wyjścia – powiedziała przytulając się do wybrzuszenia w jego spodniach.