Delegacja

Przeczytano: 575 razy
Delegacja

DelegacjaNiespodziewanie przyjechałem do Wrocławia. Mam prowadzić konferencję. Zostaję mieście całe 2 dni. Przed wyjazdem podałem Ci nr pokoju.

Niedawno zameldowałem się i zaskoczyło mnie pukanie do drzwi. Właśnie brałem prysznic. Założyłem lekkie lniane spodnie, koszulę i poszedłem otworzyć. Wyglądałaś szalenie podniecająco w krótkiej spódniczce i luźnej bluzeczce zapinanej na kilka malutkich guziczków. Rozpuszczone włosy opadały Ci na dekolt. Z pod rozpiętej lekko bluzeczki widać koronki biustonosza skrywającego piękne pełne piersi. Nie byłbym długo obojętny na Twoje wdzięki i jeśli tylko pozwoliłabyś mi na troszkę poufałości, to nachyliłbym się nad Tobą i zaczął Cię całować. Najpierw delikatnie za uszkiem, potem po policzku coraz bliżej ust, by wreszcie wpiąć się w twoje usta i spijać z nich słodki nektar.

Całujemy się w przedpokoju. Obiecałem odebrać każdy całus, który mi przesłałaś. Twoje usta drapieżnie odbierają mój dług. Nasze języki splatają się, dłonie błądzą po ciałach… Mówiliśmy tylko o pocałunkach. Ale moje dłonie już wędrują do guziczków bluzki. Rozpinam ją i kładę dłoń na Twojej piersi, masuję powoli, wpierw jeden wspaniały wzgórek potem drugi. Zsuwam dłoń niżej, całując Cię cały czas, na brzuszek potem niżej. Rozchylasz lekko kolana, a moja dłoń wsuwa się pod spódniczkę. Ty w tym czasie przesuwasz swoją dłoń po mojej piersi i wkładasz pod moje spodnie. Jeden ruch i już masz go w dłoni. Jest nabrzmiały i spragniony Twoich pieszczot. Moja dłoń pokonuje opór Twoich majteczek i paluszki wsuwają się między płatki Twojej wilgotnej różyczki. Najpierw jeden potem dwa wsuwają się do środka i masują wilgotne ścianki jaskini rozkoszy…. rozpinam Ci biustonosz. I już dorodne wspaniałości są wolne Mogę je swobodnie dotykać, drażnić sutki palcami i ustami.

Kładziesz się i zachęcasz mnie do pieszczot. Ja całuję piękne piersi wsysam się w twarde już sutki okrążam je języczkiem. Ty w tym bierzesz moją męskość w obie dłonie. Zsuwasz skórkę z mokrego żołędzia, wodzisz dłonią wzdłuż całej okazałości. Teraz ja się kładę na plecy, a Ty pochylasz się nade mną i całujesz mnie. Usta, klatka piersiowa, brzuch i docierasz do sterczącego organu. Całujesz jego koniuszek, wsuwasz go sobie do ust coraz głębiej i głębiej. Ja jęczę z rozkoszy masując jednocześnie Twój wypięty tyłeczek. Zdejmuję Ci majteczki i wsuwam dłoń w szparkę poniżej pośladków. Drażnię muszelkę palcami, odnajduję słodki punkcik powyżej otworku i masuję go okrężnymi ruchami. Ty już o mało nie połykasz mojego członka. Unosisz się i zbliżasz swoją rozkoszną muszelkę do mojego członka.
– Nie spodziewałem się, że będziesz chciała się kochać – mówię.
– Ja też nie – słyszę Twoją odpowiedź – nic nie mów, bo się rozmyślę….

Powoli opadasz na mnie, a mój członek zatapia się w Ciebie. W tym momencie wzdychamy słodko oboje. Jestem już w Tobie głęboko, a Ty zaczynasz kołysać biodrami. Ja całuję falujące piersi, łapię ustami twarde sutki, a ręce trzymają Cię mocno za biodra. Spódniczka skrywa miejsce zetknięcia naszych ciał, ale dłonie wędrują pod nią i odnajdują falujące pośladki. Chwytam je i ugniatam w rytm Twoich posunięć. Co chwilę podnoszę je do góry by wbić się w Ciebie intensywniej, a po chwili opadam i pozwalam na to żebyś to Ty dyktowała tempo słodkiego galopu. Kiedy już orgazm zaczyna Cię rozpuszczać i przymykasz słodko oczy ja przyspieszam i wbijającsię w Ciebie wybucham fontanną rozkoszy. Orgazm otacza nasze ciała i jeszcze przez chwilkę przytuleni do siebie pocieramy się o siebie.

Wysuwam się ze słodkiego i mokrego otworku, obejmuję Cię i leżymy tak półnadzy przez chwilę całując się delikatnie, usta w usta. Obejmuję Cię, wodzę dłońmi po plecach i gołych pośladkach. Patrzysz mi w oczy. To pierwszy raz a przed nami jeszcze dwie noce….