Nasza córka

Przeczytano: 1 786 razy
Nasza córka

Nasza córkaJuż od dawna zastanawialiśmy się wraz z mężem jak urozmaicić nasze życie erotyczne. Można powiedzieć, że byliśmy starym, dobrym małżeństwem i seks nie miał przed nami już żadnych tajemnic, bo i co nowego można wymyślić po 25 latach małżeństwa i wspólnego pożycia? Kiedy wychodziłam za mąż za Henryka najbardziej obawiałam się, że któregoś dnia przestanę być dla niego atrakcyjna. W końcu pobieraliśmy się, kiedy oboje mieliśmy 22 lata – miałam wtedy niezłą figurę, choć byłam dobrze zbudowana – moje wielkie jędrne piersi z różowymi sutkami i kształtny „gruszkowaty” tyłek pociągały wielu chłopców. Pomimo tego, że przytyłam, tyłeczek mi trochę oklapł Henryk nie stracił mną zainteresowania i ujeżdżał mnie jak za dawnych lat, ale wkrótce oboje doszliśmy do wniosku, że w naszym pożyciu coś się musi zmienić – coś co nada nam większego rozpędu, będzie bardziej podniecać i zbliżać nas do siebie.

Podczas rozmowy pewnego wieczoru Henryk stwierdził, że urozmaiceniem naszego łóżkowego życia mógłby być trójkąt. Początkowo zrobiło mi się trochę przykro, bo w ten sposób Henryk dał mi do zrozumienia, że nie jestem już dla niego atrakcyjna skoro myśli o innej kobiecie, ale po chwili namysłu stwierdziłam, że to może być naprawdę bardzo podniecające i może wypadałaby się zastanowić nie nad trójkątem, ale nad kwadratem. Następnego dnia zaczęliśmy się zastanawiać jak powinna wyglądać ta trzecia osoba. Ja proponowałam, żeby była to kobieta młodsza od nas, około 35 roku życia, ale ku memu wielkiemu zaskoczeniu Henryk stwierdził, że chce jeszcze młodszą i sugerował dwudziestoparoletnią dziewczynę z dużym biustem i sporymi różowymi sutkami, jędrnymi pośladkami i delikatnie owłosioną cipką – słowem dziewczyna miała przypominać mnie kiedy miałam dwadzieścia parę lat.

Zapowiedziałam Henrykowi, że dziewczyny tej będziemy szukać razem i że jeżeli dowiem się, że robił to sam na boku uznam to za zdradę. Rozpoczęliśmy poszukiwania przez internet, ale ku memu zdziwieniu Henryk odrzucał każdą kandydatkę z błahych często powodów – nie wiedziałam o co chodzi. Pewnego dnia kiedy spytałam się zniecierpliwiona dlaczego odrzucił kolejną dziewczynę zaczął coś kręcić i mówić, że ona powinna być podobna do naszej córki Karoliny. Karolina była niezwykle do mnie podobna – jej wielki biust był czymś cudownym – niesamowicie jędrny, kształtny i taki niewinny. Karolcia miała wtedy 21 lat i z naszych częstych rozmów wynikało, że jeszcze z nikim nie uprawiała seksu.

Na słowa Henryka, że poszukiwana przez nas kandydatka ma być podobna do Karoliny zdenerwowałam się i kategorycznie stwierdziłam, że mój mąż coś kręci. Moje obawy wzmogły się wraz z tym, że odkąd rozpoczęliśmy poszukiwania dziewczyny, która urozmaici nasze życie erotyczne Henryk zaczął mnie unikać i wręcz w łóżku zaniedbywać. Zaczęłam się obawiać, że Henryk ma romans z jakąś młodą dziewczyną i stąd ten pomysł poszukania jakiejś młodej dziewczyny i kręcenie nosem na każdą wskazywaną przeze mnie kandydatkę. Musiałam zacząć działać, toteż pilnie obserwowałam zachowanie mojego męża. Dostrzegłam to czego nie chciałam widzieć wcześniej – późne powroty z pracy, zniknięcia bez słowa, branie nadgodzin w soboty. Postanowiłam to zbadać.

Oznajmiłam Henrykowi, że wyjeżdżam do mojej siostry do Warszawy i nie będzie mnie 3 dni, powiedziałam też, że zabieram ze sobą Karolinę, ale ona nie chciała jechać tłumacząc się studiami. W rzeczywistości zamieszkałam u mojej dobrej koleżanki Hani, zastanawiając się jak nakryć Henryka na zdradzie. Poprosiłam Hanię, aby zadzwoniła do mnie do domu i spytała się czy jestem. Henryk odpowiedział, że wyjechałam do siostry. Po chwili zadzwoniłam na komórkę męża pytając się co porabia – odparł krotko, że nie może rozmawiać, bo jest w pracy – zatem kłamstwo. Zrobiło mi się gorąco – więc jest teraz z nią i to w naszym domu!!! Bez zastanowienia ruszyłam do naszego domu, aby złapać go na gorącym uczynku. Po 30 minutach byłam na miejscu. Weszłam cichutko przez garaż i znalazłam się w domu. Idąc cicho przez korytarz prowadzący do przedpokoju słyszałam już donośne pojękiwania i westchnienia – zrobiło mi się słabo, gdyż wiedziałam, że to prawda.

Drzwi od naszej sypialni były otwarte. Tam na wielkim łóżku leżał Henryk, a na nim młoda dziewczyna wykonująca rytmiczne ruchy na jego penisie. Odwrócona do mnie plecami nachyla się coraz bardziej ku twarzy Henryka, jęcząc przy tym niesamowicie. Weszłam nieco dalej i stanęłam jak wryta, gdy spostrzegłam, że ową dziewczyną jest Karolina!!! Początkowo myślałam, że to niemożliwe, że to ktoś do niej podobny (przecież sam Henryk mówił, że dziewczyna musi być podobna do naszej córki) – zrobiłam krok do tyłu i wyszłam z sypialni, nie mogłam sobie znaleźć miejsca – zaglądam do sypialni ponownie i widzę ten sam widok – Karolina jeździ jak opętana po penisie Henryka jęcząc i krzycząc przy tym przeciągliwie, a jego ręce zataczają koła na jej wielkich piersiach. Chciałam tam wejść krzyknąć: „Co tu się dzieje!”, ale byłam sparaliżowana.








Po chwili uświadomiłam sobie, że moje majtki są zupełnie mokre, a na twarzy znajdują się liczne wypieki. Weszłam do sypialni i powodowana jakimś niezrozumiałym dla mnie impulsem złapałam za żywo ruszający się tyłek Karoliny. Podskoczyła jak oparzona i ze strachem spojrzała mi w oczy:
– Mamo, ty tutaj… – wycedziła z trudem. Henryk był przerażony – odskoczył od Karoliny i z naprężonym do granic możliwości penisem próbował wycedzić jakieś słowa.
Usiadłam na łóżku i jak zahipnotyzowana patrzyłam an Karolinę, która próbowała mówić:
– Mamo, to nie tak, bo widzisz, mamo… – Będący w jeszcze większym szoku Henryk bełkotał coś pod nosem.
Karolina zaczęła zasłaniać swoje piersi i złączyła swe nogi tak, że ukryła przede mną swoje krocze. Jedną ręką chwyciła wielki biały stanik leżący przy łóżku, ale przyciągając go do siebie została przeze mnie powstrzymana. Spojrzałam jej głęboko w oczy i zbliżyłam się. Karolina cała drżała. Delikatnie muskałam palcami jej ramiona po czym łapiąc ją silnie przyciągnęłam do siebie. Drżała coraz bardziej – wreszcie przywarłam do jej ust. Jej wargi były ciepłe, a teraz drżące ledwo się rozchylały. Wysunęłam delikatnie język pieszcząc jej wargi. Karola przestała drżeć i spuściła ręce w dół. Po chwili swoimi dłońmi chwyciła mnie za ramiona i wysunęła swój język liżąc cudownie mój język. Tak tonęłyśmy w tym miłosnym pocałunku, do którego przywiodła mnie jakaś niezrozumiała moc.

Lekkimi pocałunkami zasypywałam jej czoło, policzki oczy i kierując się w stronę ust czułam jej język wsuwający się do mego gardła łechtający najmniejszy zmysł jaki rozbudziła we mnie ta niezwykła sytuacja. Po chwili poczułam na swoich plecach rękę Henryka – masował je cudownie powoli podwijając bluzkę. Popatrzyłam na Karolinę, która jeszcze unikała mego wzroku. Dłonią przejechałam po jej okazałej mlecznej piersi opuszkami palców drażniąc napęczniały sutek:
– Córeczko jesteś taka piękna – powiedziałam gładząc jej policzek.
Karolina uśmiechnęła się lekko pomagając Henrykowi zdjąć ze mnie bluzkę. W tym wielkim podnieceniu moje piersi nabrzmiały w wyjątkowy sposób rozsadzając niemal czarny prześwitujący stanik. Zrzuciłam go szybko by w całości pokazać się Karolinie. Henryk masując powoli plecy przesuwał swoją dłoń ku przodowi dotykając mej ciężkiej piersi. Kiedy dotarł w okolice sutka jęknęłam cicho poddając się jednocześnie pieszczotom ze strony Karoliny. Swymi ustami przywarła do mej piersi połykając wielki sutek. Jej język zataczał koła po całym ciemnym wybrzuszeniu. Zeszła niżej w kierunku brzucha rozchylając moją spódnicę. Henryk pieścił jedną ręką w dalszym ciągu pierś, drugą ładując między moje nogi i dłonią przejeżdżając po moich mokrych majteczkach. Cudownie drażnił moją cipkę przez opinający się na niej materiał. Złapałam Karolinę za piersi ugniatając je mocno, Henryk tymczasem zdzierał ze mnie sukienkę.
– Chcę zobaczyć, jak ją pieścisz – powiedziałam do Henryka, który z uśmiechem złożył na mych ustach gorący pocałunek.

Karolina położyła się na brzuchu tuż przed mym kroczem dotykając długimi palcami moich białych majteczek. Henryk z błyskiem w oczach rozłożył swe dłonie na dupci Karolini ugniatając pośladki jak rozrabiające się ciasto. Karolina przymknęła oczy, a ja nie mogąc wytrzymać podniecenia, odchyliłam majtki w pachwinie ukazując Karolinie moją mokrą pokrytą włoskami muszelkę. Karolina złożyła na niej duży pocałunek i wpychając swój język w łechtaczkę, swymi ustami obejmowała me wargi sromowe zupełnie tak, jakby symulowała pocałunek. Odchyliłam głowę do tyłu. Henryk coraz energiczniej ugniatał pośladki Karoliny, przylegając w końcu do nich ustami. Wysuwając delikatnie język nawilżał każdy fragment jej kształtnej pupci schodząc coraz odważniej ku dołowi, gdzie z młodej muszelki wylewały się soki rozkoszy. W końcu wsunął tam język – teraz obie czułyśmy to samo. Ręką ścisnęłam swoje piersi. W końcu Henryk zduszany powiedział:
– Muszę włożyć – i z tymi słowami usadowił Karolinę na plecach.

Z dokładnością lizał jej stopy wędrując ku górze do wspaniałych ud, z których coraz bliżej było do pachnącego otworu. Złapałam Karolinę za rękę i ustami przywarłam do jej cudownych piersi. Ręka Karoliny zawędrowała na moje pośladki docierając do pełnej soków cipki. Karolcia rozchyliła nogi i uniosła je ku górze – z jękiem rozkoszy przyjęła napęczniałego członka Henryka. Powoli zaczął manewrować i wpychać coraz mocniej. Fala gorąca i podniecenia ponownie we mnie uderzyła. Henryk odnalazł usta Karoliny i przyciągnął do siebie językiem, splatając się z językiem naszej córki. Przysunęłam się do rozwartych nóg Karoli i starałam się lizać fragment warg sromowych i przesuwającego się non stop penisa, dłoń swoją umieszczając zaś we własnym wnętrzu. Po chwili Henryk przyspieszył sapiąc. Karola zaczęła głośno krzyczeć, a ja jęczałam z rozkoszy, przyspieszając ruchy swojej ręki. Nagle Henryk zszedł z Karoliny i ściskając mocno swego penisa wyrzucił ładunek białej spermy na jej dorodne cyce, po czym legł obok na plecach. Przytuliłam do siebie Karolinę zaczynając zlizywać spermę z jej piersi. Karolcia złapała mnie za cycki pieszcząc nabrzmiałe jeszcze sutki przylgnęła do mych warg – nasze języki splotły się ponownie łącząc usta poprzez klejącą się spermę.
– To było cudowne – szepnęłam.
Karolina położyła dłoń na genitaliach Henryka i tuląc się do mnie wyszeptała:
– Kocham was.