Seks z matką Jacka

Przeczytano: 1 355 razy
Seks z matką Jacka

Seks z matką JackaTomek był młodym nastolatkiem w wieku swojego kolegi Jacka. Obaj mieli po siedemnaście lat. Matka Jacka miała 35 lat. Urodziła go będąc niepełnoletnią. Wszyscy koledzy w klasie zazdrości mu pięknej i w sumie jeszcze wciąż młodej mamy. Wśród nich był także Tomek.

Pewnego razu postanowił pójść do domu Jacka pod pratekstem wspólnej rozmowy na jedno z zadanych im w szkole zadań. Tak na prawdę Tomek wiedział że Jacka nie będzie w domu w piątkowe popołudnie bo pojechał ze swoim ojcem do Warszawy po towar. Mieli wrócić w niedziele wieczór. Tomek postanowił działać.

Niczego nieświadoma Kasia, bo tak na imię miała matka Jacka usłyszała dzwonek do drzwi. Był to oczywiście Tomek. Powiedział, że przyszedł do Jacka w sprawie zeszytu który mu pożyczył i chciałby go zabrać. Ponieważ Kasia nie wiedziała gdzie syn ma ten zeszyt, a nigdy nie grzebała w jego rzeczach postanowiła aby to Tomek sam go poszukał. To był jej błąd. Tomek był coraz bardziej podniecony. Kasia nawet tego nie zauważyła. Zajęła się swoimi obowiązkami. Dokończyła sprzątanie i postanowiła wziąć szybką kąpiel o której uprzedziła Tomka i powiedziała, że jak znajdzie zeszyt to może iść.

Chłopak tylko czekał aż pójdzie do łazienki i odkręci wodę. Już wiedział, że łazienka nie zamyka się od środka bo był częstym gościem w domu Jacka. Kasia też już go dobrze znała. Niestety nazbyt mu ufała. Chłopak postanowił działać. Zszedł po cichu na dół i zbliżył się do łazienki w której była Kasia. Stał cicho pod drzwiami. Powoli zaczął uchylać drzwi. Kasia stała do niego tyłem i namydlała całe ciało.

Tomek uchylił mocniej drzwi i szybkim krokiem ruszył w stronę kabiny prysznicowej. Kobieta cały czas był obrócona do niego tyłem. Delikatnie odsunął parawan. Kasia nic nie słyszała. Szum wody wszystko zagłuszał. Tomek podziwiał przez krótką chwilkę jej ciałko od tyłu po czym objął od tyłu wspaniałe jak dorodne pomarańcze piersi Kasi. Kobieta wzdrygnęła się i zaczęła krzyczeć. Wydzierała się na Tomka. Kazała mu puścić swoje ciało i natychmiast wyjść. Mogła krzyczeć wniebogłosy. Ich domek jednorodzinny stał na końcu ulicy na uboczu od innych domów.

Kasia przeczuwała co ją czeka. W jednej chwili miała w głowie tysiące myśli i tą jedną główną: nie mogę dopuścić aby mnie zerżnął przecież on pewnie tego chce. Odwróconą Kasię Tomek zaczął zachłannie obmacywać, a potem całować. Kobieta chciała się wyrwać, ale młody silny mężczyzna był od niej zdecydowanie silniejszy i stwierdził, że użyje siły i nie zawaha się jej uderzyć. Kasia nie wiedziała co robić. Nie chciała przecież współżyć z kolegą syna ale z drugiej strony co miała zrobić. Był silniejszy pewnie by ją pobił, a potem i tak zrobił to co zaplanował.

Kasia postanowiła poddać się z konieczności jego zabiegom. Zgodnie z polecenie Tomka uniosła ręce do góry i oparła je za parawan kabiny z tyłu. Jej ciało zachęcało teraz Tomka. Mówiło bierz mnie i zerżnij. Napalony chłopak działał dalej. Obcałowywał szyję. Długo zatrzymał się na piersiach tak dojrzałych nawet jak na wiek Kasi. Ssał i przygryzał jej sutki. Lizał języczkiem obwódki brodawek. Kasia odczuła coś dziwnego. Mimowolnie pieszczoty Tomka zaczęły ją podniecać. Poczuła nagle wilgoć w kroczu. Język Tomka schodził coraz niżej aż w końcu dotarł do norki Kasi. Teraz dopiero zauważył, że jest ona dokładnie wygolona. Zaczął końcem języczka drażnić łechtaczkę i wzgórek łonowy Kasi.

Kobieta coraz głośniej pojękiwała. Tomkowi się to podobało. Powiedział do Kasi:
– podoba ci się suko. W odpowiedzi usłyszał stłumione tylko:
– zerżnij mnie natychmiast, rżnij, rżnij!!!.
Tomek postanowił jeszcze trochę podrażnić i pobudzić i tak już rozpaloną do czerwoności kobietę i posuwał jej cipeczkę najpierw dwoma, a potem trzema palcami. Kasia zaczęła krzyczeć:
– bierz mnie, rżnij.

Tomek najpierw główką kutasa otarł się o myszkę Kasi, a następnie wprowadził swojego członka w jej otwór. Zaczął ją posuwać. Stłumionym głosem Kasia pojękiwała. Czuła się wspaniale. Tomek pchnął coraz mocniej. Zaczął odczuwać skurcze cipki Kasi na swoim fallusie. Coraz bardziej ścianki jej norki zaciskały się na nim. Zbliżał się potężny orgazm. Kasia coraz mocniej podskakiwała oparta o ścianę. Aż w końcu wygięła się. To był punkt kulminacyjny. Ich ciał były już tak zgrane, że przeżywali orgazm jednocześnie. Tomek wystrzelił potężnym ładunkiem spermy. Wyjął swojego przyjaciela z pochwy Kasi.

Kobieta myślała, że to koniec ale Tomek obrócił ją do tyłu i teraz od tylca wszedł w jej kakaowe oczko. Zaczął penetrować drugi otwór Kasi. Kobieta krzyczała, że tego nie chce ale co mogła zrobić, czuła ból rozrywający ją od środka który po chwili ustąpił miejsca odczuwanej mimo tego bólu przyjemności. Zdawało się, że kolejny ładunek spermy tym razem ten w kakaowym oczku ma gdzieś w żołądku. Fala gorąca zalewała jej ciało. Oboje się umyli.

O tamtej sytuacji nikt się nie dowiedział, a Kasia została kurtyzaną Tomka na najbliższe lata. Nadszedł w jego życiu erotyczny m wspaniały okres Kasi zresztą też.Było jeszce tyle pozycji miłosnych do przetestowania…