Zakazana sytuacja

Przeczytano: 1 357 razy
Zakazana sytuacja

Zakazana sytuacjaCZĘŚĆ 1

Na Sylwestra miałam jechać do babci, tam też miała być reszta kuzynostwa. Jednak w dzień wyjazdu zadzwonił do mnie kuzyn i powiedział mi, że nie jedzie do babci na sylwka. Bardzo się wkurzyłam i zakończyłam połączenie. Chwilę potem zadzwonił do mnie ponownie i zaczął uspokajać, ponieważ Sylwestra miałam spędzić z rodzicami u niego w domu. Z resztą było tam dużo gości. Trochę rodziny i znajomych rodziców Dawida. Od razu się ucieszyłam i włączyłam eskę tańcząc do zmiksowanych piosenek.

Później poszłam się umalować i ubrałam obcisłe spodnie oraz kusą bluzeczkę. Przez całą trasę słuchałam muzyki i rozmyślałam co będziemy robić. Gdy dotarliśmy na miejsce moim oczom ukazał się pięknie udekorowany dom. Napompowane były balony i nawet prezerwatywy co bardzo mnie rozśmieszyło. Ale nie dziwiło mnie to, gdyż rodzice Dawida są w miarę młodzi i mają ogromne poczucie humoru. Przywitałam wszystkich przybyłych gości i rodzinę. Potem udałam się do pokoju kuzyna. Na początku nic nie wskazywało na to, że stanie się coś tej nocy, zwyczajnie graliśmy na komputerze, tańczyliśmy, śpiewaliśmy i trochę się wyzywaliśmy jak to kuzyni. Nagle kuzyn złapał mnie za cycka – zapytałam się co on robi ale nie zwrócił nawet na to uwagi, popchnął mnie na łóżko i macał dalej.

Lekko drażnił moje sutki i zaczął macać po cipce. Wtedy zaczęłam się już wyrywać. W końcu to mój kuzyn. Co prawda zawsze gdy się spotykaliśmy ciągnęło nas do siebie pod względem erotycznym ale nie zagłębialiśmy się do tego stopnia. Kończyło się to na pocałunkach i na niczym więcej zaś dziś było inaczej. Dawid nie dawał za wygraną. Był już bardzo napalony i wiedziałam czego chciał. Lecz dla mnie było to jeszcze nie do pojęcia. Ponownie zaczął macać moje piersi lekko je przygryzając co sprawiało mi ogromną przyjemność. Wtedy już i ja chciałam tego samego co on ale bałam się, że ktoś może nas nakryć a to byłby dla nas koniec spotkań, koniec wszystkiego. Więc dalej się opierałam. Kolejny raz dotknął mojej muszelki. Stawałam się coraz bardziej mokra. Z każdą chwilą coraz trudniej było mi się opierać. W końcu zapytał czego się tak bardzo boje. Opowiedziałam mu moje obawy, on zaczął zapewniać, że nikt nas nie nakryje. Więc oddałam mu się.

Lekko jeździł ręką wokół mojego skarbu. Ja zaś dotykałam jego ogiera. Obydwoje zaczęliśmy głębiej i głośniej oddychać. Chcieliśmy się rozebrać gdy nagle usłyszeliśmy kroki, które kierowały się w stronę nas. Dawid w jednej chwili był już przy komputerze. Przyszła ciocia mówiąc abyśmy poszli do nich im zatańczyć. W końcu tańczyli już wszyscy. A ja wymieniałam dyskretne spojrzenia z kuzynem. Poszliśmy do drugiego pokoju, zgasiliśmy światło i sytuacja się odnowiła. Dawid pocałował mnie delikatnie w rękę, potem w brzuch następnie w szyję tam zabawił trochę dłużej rozkoszując się zapachem perfum, aż w końcu dotarł do ust. Połączyliśmy się w namiętnym pocałunku, podczas którego kuzyn zaczął mnie macać po dupie. Ściskał ją raz mocno raz lekko tak jak chciał. Przerwałam pocałunek aby powiedzieć mu żeby położył się na mnie. Zrobił co rozkazałam.

Zaczął się o mnie ocierać co sprawiało nam wielką przyjemność. Znów zaczęliśmy się rozbierać. Dawid na moich oczach zaczął sobie walić. Nie chciałam dłużej na to patrzeć i w mgnieniu oka zabrałam się za jego przyjaciela. Kuzyn cicho pojękiwał co dawało mi satysfakcję. Potem byliśmy już nadzy. Dawid wziął w ręce swojego wacka i nakierował go na moją pipkę. Przyjemnie drażnił łechtaczkę swoim orężem ale nie włożył go gdyż wiedział, że gdyby to zrobił zatraciłby się i mogłoby się to skończyć ciążą. Było nam nieziemsko dobrze. Jednak Dawid zdecydował się go włożyć na chwilę. Był to jego pierwszy raz. Chciałam żeby mu się podobało więc się zaangażowałam w seks.

Kuzyn powstrzymywał jęki ale i tak nie zdołał zadusić w sobie krzyku i wydobyło się parę jęków z jego ust jak i z moich. Natychmiast przestaliśmy bo baliśmy się, że ktoś nas usłyszał i wróciliśmy do towarzystwa. Na szczęście wszyscy byli już pijani i pochłonięci w 100% imprezą sylwestrową a muzyka grała na tyle głośno, że nie musieliśmy się obawiać. Spojrzałam na zegar. Było 10 minut do zakończenia roku 2013. Wszyscy zaczęli się ubierać i hucznie przywitaliśmy nowy rok. Do godziny 7 rano każdy już odjechał, a my szykowaliśmy się spać.

Zostałam u kuzyna na noc, a moich rodziców nie było. Miałam spać z kuzynem, a więc wiedziałam, że znów będziemy coś robić. Nie myliłam się. Dawid wziął gumkę od rodziców i mi ją pokazał. Powiedział abym mu ją założyła. Zgodziłam się. Jego penis dumnie się prężył błagając o spełnienie. Nie czekaliśmy dłużej. Natychmiast zaczęliśmy uprawiać seks na podłodze, ponieważ nie chcieliśmy aby było słychać skrzypiące łóżko. Nawzajem zatykaliśmy sobie usta rękoma aby nie było słychać jęków rozkoszy. Nie chciałam dłużej zatykać jego ust ręką więc po prostu zaczęłam go namiętnie całować. Wtedy przyspieszyliśmy tempa. Pchnięcia były mocniejsze. Zmieniliśmy pozycję i rżnęliśmy się jak wariaci. Czułam, że zbliża się orgazm. On też to czuł. Najpierw wystrzelił on potem orgazmu dostałam ja.

Zużytą prezerwatywę wyrzucił do sąsiadów na podwórko. Pocałował mnie na dobranoc i poszliśmy spać. Jednak nie mogłam długo usnąć po tym wszystkim. Chyba to wyczuł, ponieważ mnie przytulił. Wtedy już zasnęłam w jego ramionach.

CZĘŚĆ 2

Obudziłam się po 12. Kuzyn jeszcze spał. Byłam bardzo zła na siebie za to, że to zrobiliśmy. Lepiej mi było bez tego. Zwykła rodzina. A teraz to ciągłe ukrywanie się i…ochota. Co jak co ale mój kuzyn to jest mega ciacho. Wszystkie na niego lecą. Ale oczywiście on lubi tylko sprawy związane z seksem i nic poza tym.

Dziewczynę traktuje jak rzecz. Nagle naszła mnie fala złości i natychmiast zerwałam się z łóżka. Wszyscy jeszcze spali. Wzięłam ubrania z kosmetykami i poszłam do łazienki się ogarnąć. Umyłam się i ubrałam a na koniec umalowałam. Zajęło mi to może z godzinę. Gdy otworzyłam drzwi od łazienki wparował do niej kuzyn i je zamknął. Zaczął mnie całować i dotykać mojej cipki. Nie odwzajemniłam pocałunku i odepchnęłam go.
– Zostaw mnie – powiedziałam ze złością.
– Ale dlaczego? Przecież wczoraj było nam tak dobrze. Nie chce z tego rezygnować.
– Ja chcę – odpowiedziałam.
Lecz tak naprawdę moja ochota na niego była ogromna i jakby zrobił to jeszcze raz pewnie bym mu się znów oddała. Jednak przestał nalegać co mnie zdziwiło.
– Dzisiaj jest znów impreza – zaczął.
– Gdzie? – zapytałam.
– W Night Club. Pójdziemy?
– Ooo… uwielbiam ten klub. Ale, że razem? Tak tylko we dwójkę? Mogę zadzwonić po znajomych.
– Nie. Chcę iść tylko z Tobą.
Zaczęłam się zastanawiać co kombinuje ale Night Club to najlepszy klub w mieście. Imprezy są super. I ludzie też. Może kogoś poznam. Te przemyślenia sprawiły, że się zgodziłam.

Zjedliśmy obiad i obejrzeliśmy telewizję. Spojrzałam na zegarek. Była już 17. Natychmiast zerwałam się z miejsca. Kuzyn się zdziwił o co chodzi. Spojrzałam się na niego i zrobiłam groźną minę. I już wiedział o co chodzi. Uszykowaliśmy się. Ciocia nas odwiozła i kazała dzwonić w razie czego. Cieszyłam się jak mały dzieciak. Miałam ze sobą trochę kasy i zamierzałam wydać na alkohol i striptizera. A striptizerów to tu mieli idealnych. Weszliśmy do środka. Trudno było przejść. Wszędzie ktoś był. Już nawet kilka osób było pijanych. Zauważyłam swoje koleżanki. Podbiegły do mnie.
– Siema. Co ty tutaj sama robisz?
– Jestem z kuzynem.
– Z tym ciachem? – zdziwiły się – gdzie on jest?
– Hahaha… ach moje wariatki. Szczerze mówiąc to nie wiem. Pewnie już jakąś rucha jak to on.
Nagle zrobiły się smutne.
– No dobra.. trudno. Lecimy na striptizerów nie?
– Oczywiście, że tak.

Cennik był koło baru. Najpierw kupiłam nam kamikadze. A potem każda kupowała każdej. A było nas pięć. Za 30 minut – 50zł, za godzinę 100zł. Spojrzałyśmy na siebie ze zdziwieniem, że tak tanio. Wszystkie wzięłyśmy po 2h. Przekierowano nas do oddzielnych pokoi, a mieli ich tam chyba z 300. Cały klub zajmował powierzchnię kilku hektarów. Ludzi to tam mieli ogromnie dużo. Kilka tysięcy o ile nie kilkanaście. Usiadłam wygodnie w fotelu i czekałam na tego chłopaka. Nagle moim oczom ukazał się bardzo przystojny chłopak. Miał z 185cm wysokości, szczupły, wyraźnie było widać umięśniony brzuch, oczy koloru zielonego, a włosy brąz. Ideał. Gdy zaczął tak tańczyć ochota pojawiła się natychmiastowo. Potrafił rzeczy, których ja nigdy bym nie zrobiła. Z marzeń wyrwało mnie uczucie przyjemności. Spojrzałam się na cipkę i zobaczyłam, że ten striptizer masuje mnie rączką.
– Od kiedy możecie dotykać klientek? – zapytałam zdziwiona.
– Od nigdy. Ale ty jesteś wyjątkowa. Gdy tylko Cię zobaczyłem od razu chciałem to zrobić. Mam nadzieję, że nic nikomu nie powiesz?
– Będę milczeć.

Wstałam i wpiłam się w jego cudne usta. Jego język tak idealnie penetrował moje usta, a ręka moją łechtaczkę, że totalnie oderwałam się od rzeczywistości. Był cudowny. Ale on nie miał żadnej przyjemności. Więc kazałam mu się rozebrać do końca. Posłusznie to zrobił. Zapytałam także czy mają kajdanki. Odpowiedział, że nie. Więc wpadłam na pomysł z prześcieradłem. Łóżko było w oddzielnej sali. Uwiązałam go do łózka.
– Będziesz mnie słuchał misiaczku. Teraz ja rządzę.
Spojrzałam się na niego uroczo i zabrałam się do pracy. Jego narząd był już w gotowości jednak ja chciałam go troszkę pomęczyć. Najpierw lizałam okolice kutasa. Wszystko co się dało – brzuch, uda. Masowałam jądra. Całowałam go w usta. Dopiero po jakimś czasie zaczęłam lizać członka. Robiłam to szybko i dokładnie. Co jakiś czas wracając do pocałunków. W końcu wzięłam penisa do ręki i nakierowałam go na siebie.

Nieznajomy striptizer posuwał mnie mocno i szybko. Takiego seksu mi było trzeba. Chciałam to robić cały czas. Całował mnie zmieniając pozycję. Uwielbiałam dotykać jego torsu. Był cudowny. Czułam, że dochodzę. Moja cipka zaciskała się na jego olbrzymie i on także zaczął dochodzić. Na sam koniec bardzo przyspieszył i pchnięcia były mocniejsze. Takim sposobem doszłam w ułamku sekundy. On z resztą też. Potem jeszcze kazał mi się położyć i zrobił mi w podziękowaniu minetkę. Jego języczek wchodził i wychodził z grotki. Zajął się także łechtaczką. Wsadził mi najpierw jednego palca. Potem dwa. To co nimi robił było nie do opisania. Tak dobrze się jeszcze nie czułam. Wkładał ich coraz więcej aż doszedł do całej ręki. Poczułam lekki ból. Ale nie dawałam tego po sobie poznać. Doszłam po kilku minutach.

Dałam mu swój numer i przedstawił mi się. Resztę tej nocy spędziłam właśnie z nim. Trochę alkoholu, a nawet więcej niż trochę sprawiło, że byłam jeszcze bardziej wesoła. Poszliśmy tańczyć. Ocieraliśmy się o siebie i wyczułam, że jemu znów stoi. Ja także ponownie chciałam to zrobić. Ale dostrzegłam w tłumie kuzyna. Gdy mnie z nim zobaczył przybiegł najszybciej jak to możliwe i odciągnął mnie od niego, a Tomkowi( tak miał na imię striptizer) powiedział żeby spierdalał ode mnie. Wkurzyłam się na niego i wyjaśniłam Tomkowi, że to mój kuzyn i traktuje mnie jak młodszą siostrę. A prawda jest taka, że nie miałam pojęcia dlaczego on to zrobił. Wyszliśmy z klubu i zaczęłam się z nim kłócić.
– Co ty do cholery zrobiłeś?! Odbiło Ci?!
– Nie! Nie znasz ich oni są okropni. Wykorzystują dziewczyny!
– Jasne, weź w ogóle się do mnie nie odzywaj. Dzwonię po ciocie i powiem jej żeby mnie zawiozła do babci.
– Do babci? o 3 w nocy? I tak poza tym ona już jest.
– Tak o 3 w nocy. No to dobrze. i nawet na mnie nie patrz.
– Dobra chcesz wiedzieć czemu to zrobiłem?
– Tak! – krzyknęłam.
– Bo jestem zazdrosny rozumiesz?! Odkąd to się zaczęło… poczułem coś do Ciebie…
Zamurowało mnie. Przecież to mój kuzyn.
– Że co? Ty jesteś kuzynem. Masz dziewczyn na pęczki.
– Wiem, ale chcę ciebie.
– Mam jego…

Nie odpowiedział mi bo przyjechała ciocia i pojechaliśmy do domu. Zawiozła mnie do babci. Nie spałam. Przez całą noc myślałam o tym co kuzyn mi powiedział. Nagle dostałam sms-a od niego :

Przepraszam. Ale to tak jakoś samo wyszło 🙁 Jutro będę nocował u babci. Musimy pogadać. Już nawet mi się nie chciało mu odpisywać i poszłam się umyć a potem spać.








CZĘŚĆ 3

Byłam w ciemnym pomieszczeniu, gdy nagle pojawiło się światło… dosłownie znikąd. Nie wiedziałam co się dzieje. Nagle przed moimi oczyma pojawił się obraz, na którym biorę ślub ze swoim kuzynem. I co najlepsze czułam, że chciałam być z nim do końca życia. Niby są przypadki kazirodcze, ale to nie dla mnie.

W tłumie gości zauważyłam naszych rodziców, którzy z zadowoleniem się przyglądali naszej przysiędze małżeńskiej. Chciałam uciec ale nie mogłam. Skończyliśmy mówić przysięgę i ksiądz rzucił tą swoją jakże bardzo oryginalną formułkę – Jesteście mężem i żoną, możecie się teraz pocałować. Wtedy nasze usta się połączyły w namiętnym pocałunku. Poczułam lekkie podniecenie… nagle zaczęła lecieć piosenka Can’t Remember to Forget You. Obudziłam się. A dzwonił do mnie wujek (tata Dawida) czy nie chciałabym z nimi jechać w góry za 2 dni z ciocią Eweliną i moimi rodzicami + babcia.
– Z chęcią wujku. A o której byśmy wyjechali i w ogóle nie mam żadnego stroju narciarskiego.
– O 22 byśmy wszyscy razem się spotkali u mojej mamy w domu i odjechali na pociąg. Będzie nas 12, dlatego dorośli będą w jednym pomieszczeniu, a babcia z wami w drugim. Nie martw się, twoja mama już Cię zaopatrzyła w strój narciarski, a nawet same narty. Pasuje taki układ?

Ucieszyłam się, ponieważ w górach nie byłam od 3 lat. Ale perspektywa spędzenia czasu z Dawidem w górach niezbyt mi odpowiadała.
– A na ile byśmy pojechali? – zapytałam.
– Całe ferie -odpowiedział z zadowoleniem.
Matkooo! 2 tygodnie z Dawidem. Porażka, jednak nie miałam wyboru. Musiałam się zgodzić.
– No to już się zacznę szykować. Do zobaczenia.
– Jeszcze dziś zawiozę Dawida to sobie pogadacie. Narka.
Załamałam się. Jeszcze na dodatek kolejny sms od kuzyna:
Już wiesz o górach? Postaram się żebyśmy byli w jednym pokoju.
– Spadaj! – wykrzyknęłam i rzuciłam telefonem o podłogę.

Ku mojemu zdziwieniu nie roztrzaskał się. Babcia od razu zainterweniowała.
– Kochanie co się stało?
– Chłopak…
– Ach Ci chłopcy… kotku mówiłam Ci już jak to z nimi jest. Nie warto słonko się wiązać mówi ci to 68 – letnia baba – zaśmiała się.
– Babciu nie jesteś stara!
– Owszem jestem – uśmiechnęła się – Widzisz tą pomarszczoną skórę? – pokazała rękę – Uważaj, Ciebie też to czeka!
– Ojj babciu.. idę do sklepu.
– Dobrze ale uważaj.

Musiałam się przewietrzyć. W drodze powrotnej spotkałam striptizera, którego wczoraj poznałam. Bez słowa wziął mnie za rękę i zaprowadził do auta oddalonego od tamtego miejsca o jakiś kilometr. Tam zaczął mnie namiętnie całować i zdejmować to co miałam na sobie.
– Ochh.. mała.. tęskniłem!
Nie odpowiedziałam mu i dalej kontynuowaliśmy to co zaczęliśmy. Zdjął mi już wszystko ja jemu także. Zajął się na samym początku sutkami. Mocno je ściskał co powodowało, że jeszcze bardziej miałam na niego ochotę. Ssał je z taką dokładnością. Był w tym jeszcze lepszy niż wczoraj. Jedną ręką przytrzymywał sobie cycka, a drugą zaczął pieścić moją cipkę. Lekko i powoli. Doprowadzał mnie tym do szału. Był idealny. Chciałam mu zrobić dobrze ale nie pozwolił mi. Włożył najpierw jednego paluszka do pochwy i delikatnie nim poruszał, oczywiście nie zapomniał o cycku, którego pieścił tak samo dobrze. Później włożył mi drugiego, trzeciego, aż doszło do pięciu palców. Gdy wyczuł, że jestem już wystarczająco mokra zaczął robić tymi palcami akrobacje we mnie. Po kilku minutach doszłam, ale nie chciałam kończyć. Nadal miałam ogromną ochotę.

Wzięłam jego żołądź do buzi i lekko lizałam główkę. Wesoło pomrukiwał. Macałam jego jądra. Penis powiększał się coraz bardziej. Wzięłam go całego do buzi. Robiłam to dokładnie i zwinnie jeżdżąc ręką co jakiś czas po członku by spotęgować jego przyjemność. Krztusiłam się nim. Jego penis był ogromny. Miał chyba z 25 cm. Już dochodził ale nie chciał kończyć gry… rozłożył tylne siedzenia i położył koc. Samochód był naprawdę duży więc czułam się jak na prawdziwym łóżku. Już nie stawiał na delikatność. Mocno i zachłannie we mnie wszedł.
– Ochhh! Taakk! Mocniej! Mocniej! – krzyczałam.
Jebał mnie bardzo mocno i szybko. Nikt jeszcze nigdy mnie tak nie wyruchał. To był najlepszy seks w moim dotychczasowym życiu. Jeździł rękoma po moim ciele i podniecał się moim nagim widokiem. Było nam bardzo dobrze. Spojrzałam się na to jak jego penis wychodzi i wchodzi w moją pochwę. Widok mnie bardziej podniecił. Chciałam jeszcze mocniej ale chyba już się nie dało. Wyłączyłam się. Nic mnie nie obchodziło. Dosłownie nic. Nawet to czy ktoś nas obserwuje. Byłam tylko on i ja no i oczywiście zajebisty seks. Na końcówce przyspieszył.
– Taaakk! Spuść się we mnie! – zakomunikowałam.

Po dosłownie kilku sekundach poczułam ciepło w mojej cipce. Wtedy i ja doszłam. Potrzebowaliśmy jeszcze kilku minut by ochłonąć. Potem ze mnie zszedł ale to nie był koniec. Co mnie zdziwiło. Włożył mi dwa palce w cipkę i zaczął szybko ssać i lizać jednocześnie moją łechtaczkę. Natychmiast podniecenie osiągnęło szczyt. Ubraliśmy się. Złożył tylne siedzenie i wrócił na przód auta.
– Boże… jesteś w tym idealny! – powiedziałam.
– Ty też maleńka – po tych słowach pocałował mnie namiętnie.
Niestety z moich ramion wyrwał go… Dawid. Nie wierzyłam w to co widzę. Dawid? Skąd on tu się wziął? Nie miałam czasu na zadawanie pytań. Kuzyn zaczął bić mojego kochanka. Wkurzyło mnie to.
– Zostaw go ty debilu! – krzyknęłam do kuzyna – Ogarnij się! Co ci odbiło?
– Taki gnój nie będzie cię posuwał. Nawet o tym nie myśl. On ma tysiąc innych.
– O czym ty koleś mówisz? – zapytał striptizer.
Dawid w reakcji na te słowa znów mu przywalił i rzucił go na ziemię.
– Musimy pogadać!
– Daj mi spokój. Nie jadę w żadne góry. Na pewno nie z Tobą.
– Ale..
– Daruj sobie i spierdalaj stąd.
– I tak się jeszcze zobaczymy…
Gdy poszedł natychmiast udzieliłam pomocy mojemu kochankowi.
– Nic Ci nie jest? – zapytałam.
– Nie. Nie przejmuj się. Jutro się spotkamy?
– No pewnie, że tak. Bardzo mi się podobało – odpowiedziałam.

Znów mnie namiętnie pocałował. Nie chciałam go opuszczać. Ale musiał już jechać do tej swojej pracy. I wtedy naszła mnie myśl, że może jednak Dawid miał rację co do tych dziewczyn? Postanowiłam to dzisiaj sprawdzić. Pomachałam kochanemu na pożegnanie i udałam się do domu ale to, że miałam jeszcze dzisiaj oglądać Dawida i w ogóle z nim rozmawiać była przerażająca. Dlatego też poszłam jeszcze do Rossmana, zrobiłam zakupy i wróciłam do domu.

CZĘŚĆ 4

– Cześć babciu! – krzyknęłam – działo się coś jak mnie nie było?
– Ooo już wróciłaś. Jedyne co to dziadek się upił i śpi i Dawid gra w salonie w jakąś grę. Mówiłam mu żeby przyciszył bo nie mogę znieść tego hałasu to gówniarz nie chce słuchać. Powiedziałabyś mu coś kochanie?
– No pewnie – uśmiechnęłam się – a co dziś na obiad?
– Hmm… kluski ziemniaczane? -Achh.. trafiłaś! Pewnie!
Gdy zdjęłam kurtkę i buty weszłam do salonu. Niechętnie rzecz jasna ale niestety musiałam powiedzieć temu durniowi żeby ściszył tą cholerną grę. Chciałam się położyć na 2 godzinki, a potem uszykować się na imprezę. Zamierzałam sprawdzić czy Tomek jeszcze pracuje w tym klubie. Mimo, że nienawidziłam teraz Dawida jego słowa dały mi dużo do myślenia. Dureń. Zawsze mi namiesza w głowie. Ujrzałam go grającego w „Wiedźmina”. Sama nawet lubiłam tą grę, ale jakoś zawsze bardziej odpowiadało mi GTA.

Był bardzo zadowolony co nie uszło mojej uwadze, gdyż niecałą godzinę temu bił mojego chłopaka i wyznawał mi miłość.
– Cześć. Ścisz ten telewizor bo babcia nie może wytrzymać tego jazgotu, a ja idę spać.
Gdy weszłam natychmiast przestał grać. Gdy usłyszał moje polecenie ściszył telewizor i wstał. Podchodząc do mnie zrobiło mi się słabo. Upadłam. Nic mi się wtedy nie chciało. Zobaczyłam nicość.

Ocknęłam się na łóżku. Dawid był zaraz obok razem z babcią. Dziadek dalej spał.
– Co się stało?- zapytałam zdezorientowana.
– Zemdlałaś – odpowiedziała babcia – Dawid Cię złapał inaczej walnęłabyś głową o stół i nie wiadomo co by się z Tobą dziecino stało. Ja idę wam robić obiad, a wy nie rozwalcie mi domu.
Oburzyłam się tym, że Dawid ciągle przy mnie siedział jak debil.
– Idź sobie stąd.
– Nie. Musimy poważnie porozmawiać. Ja cię kocham, rozumiesz? Nie pozwolę aby ten szmaciarz zniszczył Ci życie.
– Nawet jeśli jest tak jak myślisz nic z tego nie będzie, daj mi spać – wydukałam.
Zamknęłam oczy i udawałam, że śpię ale na niego nie podziałało.
– Kotku… wiem, że jesteśmy rodzeństwem, ale to jest silniejsze ode mnie…Bardzo mocno cię kocham.

Pocałował mnie w czoło. Jego lewa ręka zawędrowała do moich spodni odpinając zamek. Lekko zsunął majtki i włożył mi dwa palce do pochwy. Nie robiłam nic dalej udając, że śpię, ale jego ręce naprawdę wyczyniały cuda. Było mi nieziemsko dobrze. Ciało zaczęło wykonywać mimowolnie ruchy. Znów go pragnęłam. To niesamowite jak wiele może zdziałać podniecenie. Wiedział już, że nie śpię. Było mi głupio bo przecież niedawno robiłam podobne rzeczy z Tomkiem i jakoś nie miałam ochoty go zdradzać, dlatego walnęłam go w rękę, podciągnęłam majtki i spodnie i się odwróciłam. Dawid chyba posmutniał bo oddał cichy jęk smutku. Na chwilę otworzyłam oko i widziałam, że mu stał. Ale musiałam się pohamować. Przysnęłam.

Obudziłam się o 18. Natychmiast zerwałam się z łóżka i zaczęłam się szykować na imprezę. Kuzyn spał. Przygotowania zajęły mi 2 godziny. Klub był kilka ulic stąd, dlatego też wynajęłam taksówkę.
– 20zł proszę.
Oburzyłam się. Przewiózł mnie 3 kilometry i żąda 20zł?! Żarty!
– Ile?
– No dobrze dla takiej ślicznej panienki niech będzie 10zł.
– Dziękuję.





Klub był ogromny jak już kiedyś mówiłam. Zawsze gdy przed nim stawałam, miałam poczucie maleńkości. Dlatego od razu wchodziłam do środka. Tym razem było jeszcze więcej ludzi niż zawsze. Naprawdę nie mam pojęcia jakim cudem można się było przemieszczać. Człowiek uderzał o człowieka. Chłopacy korzystali przy tym i łapali dziewczyny niby „przypadkowo” za intymne części ciała. Poszłam na zaplecze striptizerów. Mój wzrok dokładnie przejrzał całe pomieszczenie pełne przystojnych facetów ze śmiesznymi rajtuzami. Na szczęście nie dostrzegłam Tomka. Ale nie cieszyłam się tym długo. Okazało się, że po prostu miał spóźnienie.
– Siema chłopaki! No to jakie dzisiaj panienki dają?- zapytał podekscytowany.
– Trochę tłustych, trochę dup. Ważne, że kaska idzie – odpowiedział mu jakiś mężczyzna.
– No to do roboty! – krzyknął Tomek.

Potem ubrał się w te tandetne rajtuzy i poszedł do klientki. Poszłam za nim. Nie widział mnie. W czasie drogi to co usłyszałam po prostu rozbawiło mnie i wkurzyło zarazem.
– Masz się spisać alvaro. Ruchaj ją mocno! – powiedział do swojego…kutasa!
Oniemiałam. Ale szłam dalej. Doszłam za nim do pomieszczenia podobnego, do tego w którym my byliśmy, a w nim niezła dupa. Patrzyłam się na to co zrobi. Teksty były te same. Ruchy też, ale gdy miało dojść do stosunku nie wytrzymałam i wybiegłam spoza czerwonych firan i mocno walnęłam go w twarz tak, że aż się przewrócił, a tej suce kazałam wypierdalać. Od razu posłuchała. Wyszła goła bo nie pozwoliłam jej wziąć ciuchów. Potem je wszystkie rozdarłam by ulżyć złości ale to niewiele pomogło.
– Ty sukinsynu! Ty męska dziwko! Jak mogłeś?!
Nie wstawał. Tylko się na mnie patrzył. Kopnęłam go w ten zbity ryj.
– Odpowiadaj gdy pytam szmato!

Nie mogłam się powstrzymać od przeklinania. Byłam bardzo zła. Tomek stał się nagle przerażony, a ja usiadłam na łóżku i zaczęłam płakać. Rozmazałam sobie cały makijaż, ale to już było naprawdę nieważne. Siedziałam i płakałam. A jednak Dawid miał rację. Głupia ja! Jaka ja jestem naiwna. Nagle poczułam na sobie czyjeś ręce. To był Tomek.
– Pozwól mi wszystko wyjaśnić. Dobrze?
– Niech Ci będzie… – byłam już bezsilna i chciałam posłuchać jego usprawiedliwień.
– Kocham Cię. Jest mi z tobą bardzo dobrze, ale nie zrezygnowałem z tej pracy bo dużo tu zarabiam. Owszem, wiem że zraniłem i zachowałem się bardzo głupio. Ale już taki jestem.
– Chodzi o kasę? O kasę łajdaku?! Kłamać w żywe oczy to już jest szczyt chamstwa! Słyszałam wszystko, każde twoje słowo odkąd tu jesteś. Zraniłeś mnie…to fakt, ale ja się zemszczę. Zniszczę Cię. Nie dam Ci za to żyć. Zadarłeś nie z tą, z którą trzeba. Przykro mi. Chociaż nie… nie jest mi przykro. Zginiesz z mojej ręki. Nara frajerze.

Widać było, że się przejął moimi słowami. Próbował mnie nawet powstrzymać ale ja go nie słuchałam i szłam dumnym krokiem na salę. Jak każda dziewczyna po rozterce musiałam napić się alkoholu.
– 5 kamikadze poproszę.
– Woow… widzę ciężka noc?- zapytał barman.
– Hahaha… ciężka to ona będzie dla jednego z pracowników.
Wypiłam kamikadze i zamówiłam jeszcze kilka drinków. Kołowało mi się w głowie. Nagle barman zaciągnął mnie na zaplecze. Rozebrał potem mnie. Gdy byliśmy cali nadzy położył mnie na stoliku i zaczął robić minetkę.
– Ochh.. tak mi dobrze! Takk!

Wkładał mi jeszcze palce do cipki. Soki zaczęły z niej wypływać, a jemu z każdą minutą kutas stawał coraz bardziej. Już przez spodnie można było zobaczyć jakiej jest wielkości. Gdy dochodziłam zerwałam się i zaczęłam mu robić loda. Dokładnie wylizałam go całego. Od główki po jądra. Jęczał z rozkoszy. W końcu wziął mnie od tyłu. Jego kutas wypełniał wnętrze mojej pizdy. Ale jak było mi dobrze. Jego oręż wchodziła i wychodziła ze mnie w błyskawicznym tempie co nas obu doprowadziło do orgazmu. Wystrzelił we mnie. Macał mnie potem po cyckach i całował się ze mną paluszkiem masując moją łechtaczkę.
– To był dobry seks mała. Chcę więcej.

Ubrałam się i powiedziałam, że uważam tak samo, ale że nie zamierzam już z nim tego robić. Znalazłam sobie towarzystwo w postaci 4 kolesi i 3 dziewczyn. Było nam razem fajnie. Rozmawialiśmy, tańczyliśmy. 2 nawet mnie poprosiło o nr tel. kom. zgodziłam się i poszłam do domu. Nie zapominając o zemście, którą było opublikowanie zdjęcia Tomka z tą dziunią nago i danie jego nr tel. kom. na ulotki. Ale to nie wszystko. Stracił dzięki mnie swoją pracę za to, że wygadałam się iż dochodziło do aktów seksualnych z kobietami co było przecież zabronione. Dzwonił do mnie kilka razy lecz nie odbierałam. W domu zastałam śpiących dziadków i ubierającego się Dawida.
– Gdzie idziesz?
– Po Ciebie!
Przytulił mnie.
– Mała. Martwiłem się. Nie rób tego więcej. Ejj.. jesteś pijana!
– Tak troszkę.
Pocałował mnie namiętnie i położył do łóżka. Potem gdy wymiotowałam nawet nie zrobił kwaśnej miny. Wtedy już wiedziałam, że mogę na nim polegać.

CZĘŚĆ 5

Obudziłam się z okropnym bólem głowy. Ciągle było mi nie dobrze. Świat wirował przed moimi oczami. Nie wiedziałam do końca gdzie jestem, musiałam nieźle zaszaleć. Wszystko mnie bolało. Sylwetka kuzyna przypomniała mi gdzie się znajduję. Bardzo niechętnie wstałam z łóżka i poszłam do łazienki chwiejnym krokiem. Było mi cholernie wstyd, że babcia widziała mnie taką.
– Boże dziecino co Ci się stało? -zapytała zatroskana.
– Nic babciu…trochę mi niedobrze.
Po tych słowach zwymiotowałam na płytki w łazience. Wtedy zaczęłam płakać. Dawid od razu wszystko posprzątał, a babcia poszła ze mną do salonu.
– Co się stało? – spytała ponownie.
– Naprawdę chcesz wiedzieć?
– Oczywiście, że tak! Ze wszystkiego mi się zwierzasz i nic nikomu nie powiedziałam. Możesz liczyć na swoją staruszkę.
– Babciu nie jesteś stara! -zaprotestowałam.
Zaśmiała się.
– Oj skarbie, jestem, ale to nie ważne. Więc opowiadaj co tam się działo?
– No dobrze. Poszłam na imprezę, bo Dawid powiedział mi, że Tomek lubi zdradzać swoje dziewczyny. Nie wiem czy dobrze zrobiłam, że go śledziłam, ale to rozrywało mnie od środka. Weszłam do pomieszczenia tych striptizerów i jego tam nie było i się już ucieszyłam, ale na marne, bo tylko się spóźnił. Poszedł do klientki i zrobiłby to z nią gdyby nie to, że wkroczyłam.
– A to szmata! – krzyknęła babcia.
– Tak, wiem… pobiłam go i zagroziłam mu zniszczeniem życia. A potem poszłam się upić i…
– I?
– I przespałam się z barmanem.
– Co? Słoneczko tylko żeby teraz na ciebie nie gadał paskudnych rzeczy.
– Babciu oni robią to z każdą, on mnie nawet nie pamięta.

loading…



Po tej rozmowie przytuliłam ją. Kazała mi się umyć, bo po całonocnym wymiotowaniu byłam brudna i niezbyt ładnie pachniałam. W tym czasie babcia poszła robić obiad. Dawid przyniósł mi czysty ręcznik, ciuchy o które prosiłam i jeszcze kosmetyki. Nie chciał wyjść z łazienki. Bał się, że coś mi się stanie, chociaż ja myślałam, że to tylko pretekst aby mógł się na mnie popatrzeć. Zresztą wszystko jedno i tak widział mnie nago. Umyłam ciało i włosy, które były pozlepiane od sama nie wiem czego. Było mi wstyd, że doprowadziłam się do takiego stanu. W jednej chwili znów zrobiło mi się słabo i upadłam. Dawid natychmiast zareagował. Po sekundzie trzymał mnie w swych ramionach. Co jak co ale był kochany. Pocałował mnie w usta i pomógł wyjść. Wytarłam się i ubrałam w najzwyklejszy pomarańczowy top i czarne spodnie. Umalowałam się i ułożyłam sobie włosy.
– Jesteś taka piękna – powiedział Dawid.
Puściłam to mimo uszu bo byłam już bardzo głodna, a babcia wołała nas na obiad.
– Jak zwykle pyszny obiad! – uśmiechnęłam się.
Poszłam się położyć, a Dawid położył się obok mnie. Położyłam głowę na jego ramieniu, a on zaczął przeczesywać moje włosy swoją ręką.
– Ja idę na zakupy, z godzinę mnie nie będzie. Dziadek poszedł pomóc swojemu koledze więc Dawid musisz się nią zająć dopóki nie wrócimy. Pa dzieciaczki!

Gdy babcia już wyszła, kuzyn wyszczerzył do mnie swoje zęby. Już przeczuwałam co chciał zrobić, ale nie pokazałam tego po sobie i dalej trzymałam głowę na jego ramieniu. Jego lewa ręka zaczęła miziać moją rękę, aż w końcu dotarł do cycka. Lekko go masował, szczypał brodawkę. Było to podniecające. Przekręcił się i był na mnie. Pocałowaliśmy się namiętnie, a w tym czasie Dawid zdążył już mnie rozebrać z topu i stanika. Przyjrzał się dwóm cudeńkom i polizał każde z nich na swój sposób. Uwielbiałam gdy to robił i zaczęłam cichutko pojękiwać.

Schodził swoimi ustami coraz niżej, aż dotarł do przeszkody, którą były moje spodnie. Zdjął je bez żadnych problemów i kontynuował zadanie. Schodził niżej. Jednym palcem penetrował już moją pochwę, drugim odbyt, a językiem rysował różne figury na mojej łechtaczce. Czasami zasysał się jak mały dzieciak. Krzyczałam bardzo głośno. Myślałam, że za chwilę ktoś zapuka do drzwi i karze się uciszyć. Wyjął palec z dupy i włożył go do pochwy, następnie kolejny i kolejny. W efekcie końcowym posuwał mnie już czterema palcami. Robił to szybko i mocno. Jęczałam z rozkoszy. Było mi tak dobrze. Każdemu w tamtej chwili życzyłam takiego cudownego kuzyna. Czułam na swoich nogach, że jego oręż się wypręża. Wtedy wstałam i jemu kazałam zrobić to samo.

Rozebrałam go z ciuchów i powoli oraz bardzo leciutko ocierałam się o jego kutasa. Widziałam, że w taki oto sposób doprowadzam go do szaleństwa. On chciał więcej, ale nie pozwoliłam mu przejąć kontroli. Ja byłam królową, a on zwykłym poddanym. Nie miał wyboru. Był skazany na posłuszeństwo. Po chwili mocniej przywarłam do niego i pozwoliłam mu we mnie wejść. Ruchał mnie dosłownie pół minuty. Wtedy odwróciłam się i zobaczyłam jego zdziwienie w oczach. Niespodziewanie rzuciłam go na łóżko i natychmiast do niego się „przykleiłam”. Całowałam go po całym ciele. Ocierałam ustami o jego prącie. W końcu wzięłam go do buzi całego. Ssałam jego kutasa jak małą dziewczynka lizaka. Macałam jego jądra. Lizałam go po całej długości. Jego krzyki dawały mi satysfakcję. Pozwoliłam mu wtedy, aby wszedł we mnie cały. Ruchał mnie bardzo mocno i szybko. Było nas słychać na całej ulicy, a mimo to dalej nikt nie przychodził zwracać nam uwagi. Nawet wyłapałam odgłosy uniesień z mieszkania obok. Wtedy się uśmiechnęłam i jeszcze bardziej przyspieszyłam tempa. Ujeżdżałam go z wielką gracją. Moje cycki podskakiwały. Dawid łapał je co jakiś czas i ssał brodawki.
– Jak mi dobrze! Dawid nie przestawaj! Ochh… mocniej! Cholera mocniej!!!

Krzyczałam jak idiotka, ale nic nie mogłam na to poradzić. Podniecenie przejęło nade mną kontrolę. Podejrzewam, że gdyby w tamtej chwili ktoś do nas wszedł, dalej bym to z nim robiła. Był niesamowity! Uderzał mnie w pośladki. Kochałam takie jebanie! Lubiłam ostry seks, a on dobrze o tym wiedział. Nagle poczułam tą znajomą falę gorąca. Wygięłam się w łuk i eksplodowałam! Dawid doszedł kilka sekund po mnie. Trochę, a nawet więcej niż trochę jego spermy i moich soczków wylało się na pościel. Było to bardzo widoczne. Zmartwiłam się. Natychmiast poszłam umyć poszewkę. W tym czasie Dawid znów zaczął ostro mnie ruchać. Gdy skończyłam myć odeszłam od kuzyna i rozłożyłam tą poszewkę na dywanie, a sama kontynuowałam ruchanie.

Podczas drugiego razu Dawid namiętnie mnie całował. Czułam coś do niego, to było pewne. Ale to mój kuzyn. Był jak zakazany owoc. To wszystko co ciągle powtarzaliśmy było zakazane. Te sytuacje. Gdyby ktoś się o tym dowiedział, to byłby nasz koniec. Ale póki co, cieszyliśmy się sobą na miarę naszych możliwości. Nagle dostałam sms. Oczyściłam się ze spermy i ubrałam. Poszłam sprawdzić od kogo on jest. Był od Tomka.
„Kocham Cię. Nie rób mi tego. Spotkamy się?”

Nie odpisałam mu i zaczęłam wspólnie z Dawidem robić ulotki, na których był nagi Tomek z tą laską, ale co ona była winna. Wycięłam ją ze zdjęcia i zostawiłam samego Tomka. A niech ma frajer! Pod spodem dałam opis:
Spragniony erotycznych doznań ten oto mężczyzna bardzo chciałby się z kimś przeruchać i nie tylko! Drogie panie, ten pan jest w stanie ulżyć wam w nieopisany sposób. Dobra informacja dla panów – kolega lubi również mężczyzn i jest chętny na jakiś trójkącik z dwoma przystojnymi panami.

Pod tym ogłoszeniem podałam jego numer i wydrukowałam tysiąc egzemplarzy. Zamierzałam to dziś w nocy wywiesić gdzie się da. Skurwiel będzie miał za swoje.

CZĘŚĆ 6

Gdy drukarka skończyła swoją pracę, Dawid schował ulotki przed babcią. Głupio mi było, ale nie miałam wyboru. Pooglądaliśmy jakiś film i czekaliśmy aż ona uśnie. Około 23 już spała, a więc po cichu wymknęliśmy się z mieszkania, zabierając ze sobą najpotrzebniejsze rzeczy.
Ruszyliśmy na najdłuższą ulicę miasta. Co prawda było parę osób ale mnie to nie interesowało. I tak większość z nich była nachlana i naćpana. Rozwieszaliśmy te ulotki gdzie się dało: na drzewach, ławkach, budynkach, lampach. Musiałam się upewnić, że przynajmniej trzy czwarte miasta zobaczą tę informację.

Po około dwóch godzinach skończyliśmy. Teraz już na drodze byliśmy tylko my. Schowałam przybory do torebki. Bardzo kocham chodzić nocą, uwielbiam te klimaty, dlatego zbytnio nie chciało mi się wracać.
– Dawid…musimy już wracać? – zapytałam.
Spojrzał się na mnie zdziwionym wzrokiem.
– No niby nie, ale dlaczego pytasz?
– Może poszlibyśmy do parku pochodzić.
– No dobra.

Gdy wchodziliśmy do parku widok był nieziemski. Księżyc oświetlał drogę, fontanna się świeciła najróżniejszymi kolorami, drzewa dopełniały całości, a co najlepsze..byliśmy tylko my. Po kilku minutach zauważyłam, że panuje między nami całkowita cisza. Postanowiłam ją przerwać.
– Dziękuję za to co dla mnie robisz…
– Ejj..jesteśmy rodziną, trzeba sobie pomagać – uśmiechnął się.
Nagle zdałam sobie z czegoś sprawę. Czułam coś do swojego kuzyna. To było przerażające. Trzeba było to zakończyć.
– No właśnie..jesteśmy rodziną. Musimy ograniczyć nasze relacje. Nie może być już tak jak kiedyś. Ty musisz znaleźć sobie jakąś dziewczynę!
– Ale…ale ja..ale ja nie chce żadnej innej.

Spojrzałam prosto w jego oczy. Dostrzegłam w nich smutek i żal. Poczułam odrazę do siebie. Ale mimo wszystko musiałam być twarda. Chociaż.. jeszcze nie teraz. Teraz muszę się z nim pożegnać. Podeszłam do niego i zaczęłam namiętnie całować. Nie protestował. Czułam, że potrzebował tego bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Zaczął masować moje plecy pod koszulką. A ja swoimi rękoma odkrywałam jego ciało na nowo. Zdjął ze mnie wszystkie ubrania i z siebie. Dziwnie się czułam stojąc naga w parku. Była noc, ale zawsze ktoś taki jak my mógłby tu przyjść i co wtedy? Ale gdy znów przywarł swoimi ustami do moich ust nie zastanawiałam się nad tym.

Jego ręka powędrowała do mojej muszelki. Na początku delikatnie ją muskał, czym doprowadzał mnie do obłędu, z czasem jego palce zaczęły napierać na nią mocniej i mocniej, aż w końcu włożył we mnie trzy palce i szybko nimi poruszał. Przyśpieszyłam swój oddech, który robił się coraz głośniejszy. Drugą ręką zaczął masować mi tyłek, a ustami przygryzać piersi. Nie chciałam tych pieszczot dłużej bo czułam, że za chwilę dojdę, dlatego popchnęłam go na trawę i dobrałam się do jego kutasa. Zaczęłam lekko go masować, ledwie że go dotykając. Do tego języczkiem drażniłam nasadę. Po kilku minutach takiego robienia loda przestałam i ocierałam się piczką o jego wybrzuszonego penisa. Jego jęki dostarczały mi satysfakcji. W końcu we mnie wszedł.

Od razu mocno ruchał. Rozszerzyłam bardziej nogi, aby mógł głębiej wejść. Było mi nieziemsko. Krzyczałam na całe gardło. Poczułam, że dochodzę i jeszcze bardziej przyśpieszyłam skacząc na nim. Nagle poczułam mrowienie w całym ciele i ciepło roznoszące się od brzucha w górę i w dół. Niedługo po tym Dawid we mnie trysnął.

Niespodziewanie ktoś zawiązał mi opaskę na oczach i pociągnął ze sobą. Nie wiedziałam co się dzieje. Szamotałam się, chciałam uciec, ale nie mogłam. Zaczęłam krzyczeć „Ratunku”. Ale po tym tylko ktoś zakleił mi usta. Łzy płynęły z moich oczu.
– To Tomek!
Usłyszałam głos Dawida, a potem kilka uderzeń. Po tej serii też ktoś mnie uderzył i nastała cisza.

Obudziłam się w małym pomieszczeniu. To była chyba piwnica. Nie miałam już zaklejonych ust. Nie byłam także związana. Światła dostarczało jedne małe okienko. Nawet gdybym chciała nie miałabym jak stąd uciec. Usiadłam i zaczęłam rozmyślać. Po kilku godzinach ktoś do mnie wszedł. Nie znałam tego kolesia. Był bardzo umięśniony i nawet przystojny. Bałam się ruszyć, więc to on podszedł do mnie.
– No no no…skoro Tomek ciebie tak zachwalał to lepiej sprawdź się też u mnie.
Przeraziłam się.
– Ale..ale o co cho..chodzi?
– A to ty nie wiesz? Tomek zrobił z ciebie dziwkę. Dostaje kasę za to, że się pieprzysz z chłopakami. Już jakiś trzech cię wyjebało. Teraz kolej na mnie. Rozłóż nóżki i lepiej bądź dobra.

Nie miałam siły się kłócić. Rozłożyłam te nogi i pomyślałam sobie, a niech się dzieje co chce. Wszedł we mnie szybkim i gwałtownym ruchem. Nie sprawiało mi to nawet przyjemności. Zamknęłam oczy i chciałam żeby to się skończyło jak najszybciej. Po 15 minutach skończył. Było to dla mnie jak zbawienie.
– Nieźle, ale mogło być lepiej. Następnym razem bądź lepsza to może cię stąd uwolnię. Gdy wyszedł, nastała cisza. Zaraz potem przerwał ją mój płacz.

AUTOR: Wampireczka11