Dziewczyny na telefon

Przeczytano: 473 razy
Dziewczyny na telefon

Dziewczyny na telefonMój przyjaciel Darek jakiś czas temu przeprowadził się do innego miasta, gdyż tam zaczął studiować. Jak tylko się tam urządził, zaprosił mnie do siebie w odwiedziny. No i przyjechałem. Gdy otworzył drzwi i mnie zobaczył, ucieszył się bardzo. Wszedłem do środka. Darek zamieszkał w wynajętym mieszkaniu. Było ono dość duże, ale skromnie urządzone. W pokoju gościnnym stała tylko sofa, niska ława, barek z dość dużą różnorodnością trunków, a pod ścianą telewizor. Kazał mi się rozgościć i zapytał:
• Czego się napijesz?
• Może być piwo – odparłem.

Darek od razu podał to, o co poprosiłem. I tak większość czasu zajęła nam rozmowa, w końcu nie widzieliśmy się parę miesięcy. Około 20 wieczorem zrobiło się trochę nudno. W końcu Darek postanowił:
• Robi się nudno. Zadzwonię po jakieś dziewczynki.
• Ale ja nie mam wystarczająco dużo pieniędzy – odpowiedziałem – a ze zwykłymi dziwkami to żadna przyjemność.
• Spoko! Mam kumpla, który prowadzi kilka luksusowych lasek. Jest mi coś winien, więc da nam dwie za darmo.
• No to dzwoń!

Po nie całej godzinie rozległ się dzwonek do drzwi. To były one. Darek musiał je już znać, gdyż od razu do jednej z nich powiedział:
• Cześć Kinga!
Po czym chwycił ją za rękę i pociągną do sypialni. Ta, która pozostała była piękną, bardzo młodą kobietą i posiadała idealne wręcz kształty. Przywitałem się, co odwzajemniła uśmiechem i weszła do środka. Usiadła na sofie i założyła nogę na nogę. A nogi miała długie i zgrabne, „owinięte” w czarne pończochy. Dla nich można był o umrzeć! Ponadto ubrana była w seksowną, króciutką i obcisłą sukienkę z odkrytymi ramionami i zakrytą całkowicie szyją.
• Napijesz się czegoś? – Zapytałem.
• Koniaku – odpowiedziała.

Gdy podałem jej kieliszek i usiadłem koło niej dowiedziałem się, że ma na imię Julia. Darek widać wziął się już do pracy, bo z sypialni zaczęły dochodzić odgłosy miłosnych uniesień. Postanowiłem nie pozostawać w tyle i zacząłem wodzić ręką po jej wspaniałym ciele. Swoją dłonią pogładziłem jej pośladki, po czym przesunąłem ją do jej kształtnych piersi, które zaczęły nabrzmiewać. Bardzo to mnie podnieciło i mój ptaszek już maksymalnie stwardniał. Zacząłem całować jej szyję i za chwilę nasze usta się spotkały w namiętnym pocałunku. Klęknąłem przed nią i rozsunąłem jej nogi. Miała na sobie czarne, koronkowe figi, które szybko zsunąłem, co odsłoniło jej wspaniałą, idealnie ogoloną cipkę. Zarzuciłem jej nogi na swoje barki, po czym zacząłem całować wewnętrzną stronę jej ud. Gdy ponownie spojrzałem szparka była już mokra.

Zacząłem pieścić językiem i ustami jej łono. W odpowiedzi na to Julia cicho jęknęła z rozkoszy. Zachęciło mnie to do jak najgłębszego wsunięcia w jej szparkę mojego języka. Dziewczyna jęknęła głoś niej. Odnalazłem jej nabrzmiałą już łechtaczkę i zacząłem ją intensywnie lizać. Julia jęczała coraz głośniej, tym głośniej im bliżej było do szczytowania. Jeszcze trochę pieszczot i zaczęła krzyczeć z rozkoszy, a jej palce wbiły się w moją czuprynę. Czułem jak przeżywa orgazm, jak jej ciało się wypręża, co o mało co nie doprowadziło mnie do wytrysku. Po chwili Julia zdyszana opadła z powrotem na sofę. Przytuliłem swój policzek do jej łona.

Niech dziewczyna trochę odpocznie, pomyślałem, w końcu to dopiero początek, a noc jest długa….